Siedem ważnych zasad dotyczących przygotowywania posiłków potreningowych

To co jemy po wysiłku fizycznym ma istotny wpływ na efektywność samego treningu oddziałując na przebieg procesów regeneracyjnych. Warto więc zwrócić szczególną uwagę zarówno na ilościowy i jakościowy dobór produktów jak i sposób przygotowania samego posiłku, tak by w pełni wykorzystać tzw. „okno anaboliczne” przyczyniając się do maksymalizacji postępów pop rzez dostarczenie odpowiedniej dawki wszystkich ważnych dla prawidłowego przebiegu odnowy powysiłkowej składników.

Przeczytaj koniecznie:

Mleko jako napój potreningowy

Zasada pierwsza – nie zwlekaj

Chociaż absolutnie nie ma konieczności zjadania posiłku zaraz po skończonej sesji treningowej, to przesadne zwlekanie z konsumpcją także do rozsądnych nie należy. Posiłek potreningowy najlepiej jest zjeść około 30 – 60 min po zakończeniu wysiłku. Dzięki temu można się wstrzelić w moment gdy przewód pokarmowy pracuje już w miarę sprawnie,  zarazem nie marnując bezproduktywnie czasu na niepotrzebny post.

Zasada druga: wykorzystaj zasadę synergii

Zamiast zastanawiać się czy najpierw należy spożyć białko czy węglowodany najkorzystniej jest po prostu zjeść posiłek, który zawiera oba wymienione składniki pokarmowe. Dlaczego? Ano dlatego, ze badania naukowe wskazują iż takie rozwiązanie skutkuje sumowaniem korzyści z przyjęcia węgli i protein osobno. Proporcje pomiędzy tymi składnikami winny być ustalane indywidualnie, z uwzględnieniem celu, specyfiki wysiłku i ogólnych założeń diety.

Zasada trzecia: może ale nie musi to być odżywka

Nie ulega wątpliwości, że wypicie węglowodanowo-białkowego koktajlu to wygodny i całkiem sensowny sposób na szybkie dostarczenie po wysiłku fizycznym organizmowi składników odżywczych. Wprowadzenie tego typu środków winny przede wszystkim rozważyć osoby, który nie są w stanie w ciągu godziny od skończenia treningu spożyć konwencjonalnego posiłku. Nie należy jednak popadać w przesadę i przedkładać odżywek ponad żywność zwyczajową – wbrew treści reklam to nie jest tak, że są one od niej lepsze. Mają po prostu swoje zalety, z których największą jest - wygoda.

Zasada czwarta: stawiaj na pełnowartościowe białko

Szczególnie w okresie powysiłkowym ważne jest by dostarczyć organizmowi pełne spektrum aminokwasów egzogennych w odpowiednich proporcjach. Możliwe jest to natomiast przez włączenie do potreningowego posiłku pełnowartościowych białek, których źródłem są: mięso, jaja, ryby i nabiał. Opcją zdecydowanie słabszą są białka roślinne, które charakteryzują się nie tylko gorszym aminogramem, ale także – słabszą strawnością. Nieżależnie wiec czy mówimy o konwencjonalnej żywności czy też o odżywkach dla sportowców - najlepiej by białkową bazą były  proteiny pochodzenia zwierzęcego.