Siedem zasad zdrowego smażenia

Smażenie pomimo, iż pozwala nadać potrawom pożądane walory kulinarne, to jak wiadomo, nie należy do najbardziej wskazanych sposobów obróbki termicznej żywności. Nie oznacza to jednak, że chcąc się zdrowo odżywiać bezwzględnie trzeba z niego zrezygnować. Smażyć bowiem można, ale trzeba pamiętać o zastosowaniu się jednak to kilku ważnych zasad.

Przeczytaj koniecznie:

Tych tłuszczów nigdy nie używaj do smażenia!

Po pierwsze: wybierz odpowiednie produkty

Chociaż nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, to niektóre produkty bardziej, a inne mniej nadają się do smażenia. Przykładowo peklowane wędliny to wybór niefortunny. Zawarte w nich azotyny stosunkowo łatwo przekształcają się w bardzo szkodliwe związki chemiczne – nitrozoaminy. Podobnie szkoda jest smażyć ryby i inne produkty zasobne w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, zwłaszcza jeśli proces obróbki termicznej miałby być długotrwały. Do smażenia lepiej nadają się mięsa (również tłuste), a także  jaja i warzywa.

Po drugie: wybierz odpowiedni rodzaj tłuszczu

Kwestia doboru medium smażalniczego ma wyjątkowo duże znaczenie. Nie wszystkie tłuszcze równie dobrze znoszą działanie wysokiej temperatury. Te bardziej zasobne w wielonienasycone kwasy tłuszczowe mogą wręcz stać się po prostu toksyczne. Smażyć nie powinno się więc przykładowo na oleju słonecznikowym, lnianym, kukurydzianym, sojowym a także – uwaga – polecanym często oleju z pestek winogron. Lepiej nadadzą się do tego: smalec, olej kokosowy, masło (ale tylko klarowane), a także olej rzepakowy i oliwa z oliwek.

Po trzecie: skróć czas smażenia do minimum

Smażenie im krótsze (i mniej agresywne) tym lepiej dla wartości odżywczej i zdrowotnej potraw. Im dłużej trwa czas obróbki tego typu tym więcej związków szkodliwych powstaje i tym większe mogą być straty składników pokarmowych i innych cennych dla nas substancji. Najlepiej jest pokarmy podsmażać, a następnie np. dusić. Walory smakowe będą nadal bardzo wysokie, a potrawy staną się po prostu istotnie zdrowsze.

Po czwarte: nie przypalaj i smaż żywność porcjowaną w mniejsze kawałki

Smażenie wielkich i grubych kawałków mięsa niesie za sobą konieczność przedłużania czasu trwania obróbki termicznej co – jak już pisałem w poprzednim punkcie – jest samo w sobie niekorzystne. Dodatkowo doprowadzać może do sytuacji, w której zanim głębsze warstwy produktu ulegną wysmażeniu, wierzchnie – po prostu się przypalą, a w efekcie staną się bardziej zasobne w związki szkodliwe. Żywność należy odpowiednio poporcjować przed wrzuceniem na patelnię.

Po piąte: używaj przypraw

Dodatki przypraw ziołowych i korzennych mogą okazać się bardzo korzystne nie tylko ze względu na walory kulinarne, ale także ze względu na obecność w nich bioaktywnych związków o działaniu antyoksydacyjnym. Przeciwutleniacze w nich zawarte przerywają reakcje wolnorodnikowe i zmniejszają produkcję związków szkodliwych dla naszego zdrowia. Pokarm dobrze jest przyprawić już przed rozpoczęciem obróbki termicznej. Warto też wiedzieć, że sól i przyprawy uniwersalne – to nie jest najlepszy wybór…

Po szóste: używaj patelni z nieprzywierającą powłoką

W dzisiejszych czasach, w sklepach znaleźć można niezliczone ilości patelni. Warto jednak dobrze zastanowić się nad wyborem i sięgnąć po taką, która posiada nieprzywierającą powłokę i grube dno. Dzięki temu trudniej będzie przypalić potrawę i będzie można użyć mniejsze ilości tłuszczu smażalniczego.

Po siódme: nie smaż zbyt często

Nawet jeśli zastosujemy się do wspomnianych powyżej zasad, to i tak trzeba się liczyć z tym, ze w trakcie smażenia powstaną pewne ilości związków szkodliwych. Niestety – takie są realia. Tak więc praktykę polegającą na smażeniu przy każdej możliwej okazji wszelkich zjadanych potraw należy uznać za niekorzystną. Warto do menu wprowadzać także posiłki gotowane na parze lub w wodzie, duszone, pieczone i ewentualnie także – grillowane.