Dyskomfort po wypiciu odżywki białkowej…

Rozmaitego rodzaju sensacje pokarmowe pojawiające się po spożyciu odżywki białkowej wcale nie należąco rzadkości. Chociaż nieraz odpowiedzialność za ten fakt ponosi producent, używając gorszej jakości komponentów, to często zdarza się tak, iż nawet produkty z wyższej półki o wybornym smaku i wzorowej konsystencji powodują uczucie dyskomfortu. Na szczęście są jednak sposoby by niechciane „fajerwerki” zupełnie wyeliminować, najczęściej wystarczy kilka prostych zabiegów.

Po pierwsze samo przygotowanie odżywki powinno być starannie dopracowane. Pamiętaj, że jeżeli używasz koncentratu protein pochodzenia mlecznego (białko serwatkowe, kazeinowe), to dostarczasz tym samym pewnej ilości laktozy, czyli cukru mlecznego, który nie przez każdego jest dobrze tolerowany. Spożycie minimalnej jego ilości zazwyczaj w większości przypadków przechodzi bez echa, ale dawki przekraczające kilka gramów nierzadko powodują wzdęcia i biegunkę. Tak więc jeśli źle tolerujesz laktozę, to rozrabianie odżywki z mlekiem, które jest obfitym jej źródłem, stanowi niezbyt szczęśliwe rozwiązanie. W takim wypadku polecam niegazowaną wodę. Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie wypicia odżywki bez dodatku mleka możesz zaeksperymentować z suplementem zawierającym probiotyczne bakterie (kupisz w każdej aptece). Rozkładają one laktozę do kwasu mlekowego, przez co nie obciąża ona Twojego przewodu pokarmowego.

Kolejnym istotnym etapem przyrządzania odżywki jest jej „mieszanie”. Większość osób do tego celu używa shaker’a, którym energicznie potrząsa, aż do wymieszania prochu z płynem i powstania obfitej piany… No i problemem jest właśnie owa piana, czyli bąbelki powietrza, które potem są połykane i dostają się do przewodu pokarmowego skąd będą się musiały jakoś wydostać. Stąd nieraz pojawia się uczucie pełności w brzuchu i wzdęcia. Tymczasem wystarczy po prostu nie spieniać odżywki zbyt mocno albo poczekać aż piana opadnie – i dopiero wtedy ją wypić, a uda się uniknąć dyskomfortu.

W niektórych przypadkach problem może być związany z alergią pokarmową na wybrany składnik preparatu, może to być np. użyty barwnik lub jakaś konkretna frakcje białkowa. W takim wypadku warto eksperymentować z bezsmakowymi odżywkami albo kupić produkt oparty na białkach innego pochodzenia. Przykładowo, jeśli źle reagujemy na białka mleczne należy spróbować albuminy jaja, tudzież izolatu białka sojowego, które co prawda ustępuje trochę proteinom zwierzęcym, to wbrew temu co głoszą niektóre plotki wcale nie jest białkiem niepełnowartościowym.