Sprawdź, czy jesteś uzależniony!

Aktywność fizyczna każdemu, lub też u znacznej większości czytelników, wzbudzi pozytywne skojarzenia. Doskonale wiemy przecież, że osoby trenujące cieszą się zarówno wyśmienitą kondycją, dobrą sylwetką i zdrowiem fizycznym, to dodatkowo można śmiało powiedzieć, że są oceniane, jako ludzie „z charakterem” – co budzi podziw i potrafi u przeciętnego lenia siedzącego z paczką chipsów przed telewizorem wywołać zazdrość. W końcu któż z nas nie chciałby być postrzegany, jako ambitna, pracowita, zmotywowana, zorganizowana jednostka? Nie umniejszając wybitnie korzystnego wpływu szeroko pojętego sportu warto się zastanowić, czy - być może gdzieś głęboko ukryta - czai się “zła strona mocy”...

Przeczytaj koniecznie:

Intensywny trening pomaga w walce z nikotynowym nałogiem

Ty vs sport: piękne,  budujące uczucie...

Wydawać by się mogło, że aktywność ruchowa nie niesie za sobą żadnych negatywnych oddziaływań, że ma same plusy. Pomaga w zrzuceniu zbędnych kilogramów, daje satysfakcję z osiągniętego celu, poprawia nastrój, “ładuje” pozytywną energią, wpływa na poprawę samooceny - czyli krótko mówiąc budzi pozytywne emocje. I tak rzeczywiście się dzieje, o ile osoba trenująca dostrzega, iż poza ruchem istnieje jeszcze inny świat, czyli gdy nie stawia sportu, jako wartości nadrzędnej w swoim życiu, poniżej której umiejscawia m.in: życie towarzyskie, rodzinę, odpoczynek.

...czy też wyniszczający związek?

Niestety, nie tylko w świecie sportu zawodowego, lecz także bardzo często spotka się taką sytuację wśród amatorów m.in.: takich dyscyplin, w których grę wchodzi wygląd/sylwetka, można zaobserwować, że ruch niewiele wspólnego ma z przyjemnością, a o wiele więcej z wyniszczającym organizm (zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym) uzależnieniem. Podobnie rzecz ma się z osobami dotkniętymi zaburzeniami odżywiania (m.in.: anoreksja i bulimia), które godzinami katorżniczych treningów dziennie katują swoje ciała, by uzyskać jak najniższą, bądź też wymarzoną masę ciała.

Po czym poznać, że aktywność ruchowa negatywnie oddziaływuje na daną osobę? Przede wszystkim dostrzeżmy, że sport staje się jedynym sensem czyjegoś życia, że wszelkie inne sfery (rodzina, przyjaciele, hobby) zostają odsunięte na drugi plan. Dodatkowo przymus rezygnacji z treningu wiąże się tylko z negatywnymi odczuciami takimi ,jak smutek, przygnębienie, złość, poczucie porażki i źle spełnionego “obowiązku”. Zmęczenie, choroba, czas, kontuzje czy też przeciwwskazania lekarskie nie stanowią żadnej przeszkody, w najmniejszej mierze nie wpływają na zminimalizowanie/zaprzestanie wyniszczającej organizm aktywności.

Osoby, u których można zaobserwować negatywne uzależnienie od aktywności fizycznej, mają jeszcze jedną wspólną cechę - nie chcą i nie potrafią wypoczywać. Ba, traktują regenerację, jako czas stracony, oddalający od celu.

Dostrzegasz problem?

Jeżeli dostrzegasz u siebie cechy niszczącego uzależnienia, postaraj się sam sobie odpowiedzieć na pytanie “z czego taka sytuacja wynika?”. Czy dzięki - nie bójmy się użyć tego określenia - “ucieczce w sport” czujesz się lepszy, ważniejszy, wydaje ci się, że znaczysz więcej? Boisz się, że wraz ze zmniejszeniem aktywności fizycznej przestaniesz być dostrzegany, przestaniesz się liczyć? W sytuacji, kiedy sport staje się próbą radzenia sobie z trudnościami dnia codziennego, jednocześnie - miast pełnić swą dobroczynną funkcję - sam staje się problemem, warto udać się do psychologa.