Ta „niebezpieczna” siłownia.. czyli jak wykonać trening i ujść z życiem

Już samo pójście na siłownię wielu osobom kojarzy się z przebywaniem w niebezpiecznym, kontuzjogennym miejscu. Co jest powodem takiego myślenia? Przede wszystkim asocjowanie sali ćwiczeń z hantlami, ogromnymi ciężarami, maszynami wyglądającymi jak narzędzia tortur oraz – tu niestety prym wiedzie myślenie mocno stereotypowe – z „napakowanymi”, niezbyt rezolutnymi jednostkami, które w tymże miejscu ćwiczą. Wystarczy jedna wizyta, jeden trening i zachowanie podstawowych norm bezpieczeństwa, by przekonać się, jak wielkie możliwości dają ćwiczenia siłowe i, że „przerzucający żelastwo” jednak posiadają mózg ;)

Przeczytaj koniecznie:

Partner treningowy, pomoc, mobilizacja, rywalizacja

Przemęczony, zdenerwowany i wygłodzony… odpuść trening siłowy

Dla wielu osób trening siłowy, właściwie jakakolwiek forma ćwiczeń, stanowi świetne panaceum na odreagowanie słabego dnia. I – o ile stan psychofizyczny nie wpływa na to, jak zachowujesz się na siłowni, to jak najbardziej korzystaj z tego leku. Jednak, jeżeli na trening trafiasz po kilku nieprzespanych nocach, głodny, zdenerwowany i pobudzony do tego stopnia, że zdarzy ci się podnieść głos na niczemu niewinne osoby ćwiczące obok, to zostań w domu, albo wybierz taką formę aktywności ruchowej, by nie stanowić zagrożenia zarówno dla siebie, jak i dla innych.

Zmęczenie, głód i zdenerwowanie sprawiają, że jesteś o wiele mniej uważny, twoje myśli uciekają w całkiem inne miejsca niż sala treningowa, a koncentracja na technice, odpowiednim dobraniu obciążenia czy też bezpiecznym poruszaniu się po terenie siłowni po prostu nie istnieje.

Nie jesteś pewien – zapytaj!

Każdy z nas kiedyś zaczynał swoją przygodę z ciężarami, każdy musiał nauczyć się techniki i poznać sprzęty. Ba! Zmiana siłowni wiąże się - nawet dla osób z dużym stażem treningowym - z uczeniem się rozmieszczenia oraz obsługi maszyn na nowo. W przypadku, gdy nie jesteś pewien w jaki sposób wykonywać konkretne ćwiczenie, bądź też masz problem z odkryciem, jak działa dany sprzęt, to - zamiast kombinować na własną rękę - poproś o pomoc instruktora bądź też osobę zaawansowaną.

Jeżeli jesteś osobą początkującą i wydaje ci się, że wszystkie ćwiczenia wykonujesz poprawnie, to także poproś trenera o kontrolę. Zła technika w najlepszym razie będzie skutkowała brakiem efektów, w najgorszym będzie prostą drogą do kontuzji.

Odzywaj się i pytaj tylko wtedy, gdy trenujący mają przerwy (nigdy podczas wykonywania serii!)

Nic tak bardzo nie dekoncentruje i nie przeszkadza w trakcie wykonywania serii, jak osoba podchodząca i zadająca trudne pytania w stylu “Dużo ci jeszcze zostało?”, “Mogę, jak skończysz , wziąć te hantle?”, “Możesz mnie zaraz poasekurować?”. 
Nie dość, że wybijasz kogoś z rytmu i najzwyczajniej w świecie psujesz mu trening, to dodatkowo sprawiasz, że w momencie “rozproszenia” uwagi jego ruch stanie się mniej pewny, co może skutkować np. wypuszczeniem obciążenia, utratą równowagi, a także tym, że w najlepszym wypadku zostaniesz obdarowany spojrzeniem Bazyliszka, w najgorszym ciętą ripostą - krótką, acz treściwą.

Kuboty” zabierz pod prysznic, czyli odpowiedni strój i obuwie

O ile - zakładając, że sprzęty, których używasz na siłowni dezynfekujesz po sobie - brak posiadania ręcznika jest do wybaczenia, o tyle nieodpowiedniego stroju treningowego już nie. Za ciasne lub też niewygodne spodnie będą znacznie utrudniały prawidłowe wykonanie ćwiczeń (zatem ryzyko kontuzji rośnie), a nieprawidłowo dobrane do aktywności fizycznej buty (czyli mówiąc wprost, wparowanie w klapkach na siłownię, zwłaszcza w strefę wolnych ciężarów) sprawią, że możesz zrobić krzywdę sam sobie, np. przepięknie zaliczając zjazd z bieżni, przypadkowe uderzenie stopą o maszynę lub też staniesz się ofiarą, gdy niekontrolowane wypuszczenie obciążenia z czyjejś ręki spowoduje dość bolesny kontakt hantla z twoją nieosłoniętą stopą.

Nie masz techniki – nie przyj na obciążenia

Temat “wałkowany” w wielu artykułach, nie mniej nieustannie aktualny. Zwłaszcza osoby początkujące, nie chcąc pokazać, że są świeżakami, próbują - poprzez zakładanie obciążenia w znacznym stopniu przekraczającego ich możliwości - sprawić wrażenie “obytych” i doświadczonych. Nie dość, że sami na tym tracą, to dodatkowo, nie kontrolując trzymanego w rękach obciążenia, czyli będąc nieprzewidywalnymi, stają się niebezpieczni dla współtrenujących.

Dbaj o porządek, nie „przetrzymuj” sprzętu

Osoba gromadząca hantle, sztangi, itp, wokół siebie i “nie wypożyczająca” go innym na chociażby jedną serię wzbudza uśmiech politowania, ale też i agresję zwłaszcza w trakcie “godzin szczytu”, kiedy to nierzadko obłożenie sprzętów wynosi 100%. Oczywiście mając na uwadze fakt, że ktoś się może takim postępowaniem zdenerwować i powiedzieć kilka niemiłych, lecz szczerych słów - nie należy w ogóle dopuszczać do takiej sytuacji.

Jednak przy gromadzeniu i rozkładaniu całej masy obciążenia i przyrządów wokół siebie robi się ogromny bałagan, co zwiększa ryzyko, że ktoś nieopatrznie potknie się bądź przewróci i - przy okazji fazy lotu - wpadnie na ciebie w trakcie wykonywania ćwiczenia. Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych. Nie rozkładaj “zabawek” gdzie popadnie, a po skończeniu treningu odłóż wszystko na wyznaczone miejsce.

Bądź czujny jak ważka! Kontroluj, co się dzieje dookoła.

Uważasz, że jesteś całkowicie bezpieczny przestrzegając wszystkich wyżej wymienionych zasad? Niestety, tak nie jest. Oczywiście działając zgodnie z nimi w znacznym stopniu wpływasz na zminimalizowanie ryzyka, jednak musisz mieć oczy dookoła głowy (na szczęście na siłowni są lustra, co nie tylko ułatwia kontrolę techniki, lecz także - dzięki refleksowi i natychmiastowej reakcji - pozwoliło uratować niejednego z opresji), gdyż zachowanie wielu osób często stoi na granicy brawury i głupoty.