Czy to prawda, że alkohol „ścina” białka mięśniowe?

Na temat tego jak alkohol wpływa na formę sportową i sylwetkę krąży wiele rozmaitych teorii. Jedna z nich głosi, że już niewielkie dawki etanolu są w tej materii zabójcze, gdyż związek ten „ścina białka mięśniowe”. Trzeba przyznać, że takie stwierdzenie przemawia do wyobraźni i skutecznie zniechęca do konsumpcji napojów wyskokowych. Czy jednak jego jest to założenie słuszne?

Przeczytaj koniecznie:

Alkohol a forma sportowa

Na czym polega „ścinanie białek”?

Ścinaniem nazywa się obiegowo proces denaturacji białek, czyli zmiany w ich II, III- i IV-rzędowej strukturze, prowadzące do utraty aktywności biologicznej lub specyficznej dla niego cechy przy zachowaniu sekwencji aminokwasów. Ścinanie białka może zachodzić pod wpływem czynników chemicznych lub np. termicznych. Czynnikiem wywołującym denaturację białka może być alkohol. By efekt ten mógł nastąpić konieczne jest wysokie stężenie etanolu. Niemniej jednak teoria mówiąca, iż alkohol może „ściąć” białko jest prawdziwa, choć jej prawdziwość jest warunkowa i musi być osadzona w odpowiednim kontekście.

Czy alkohol „ścina białka mięśniowe”?

Wiemy już, iż alkohol wykazuje zdolność do „ścinania” białek. Warto się zastanowić czy proces ten zachodzić może w warunkach ustrojowych. Otóż jak przed chwilą podkreśliłem  denaturacja białka pod wpływem etanolu zachodzi tylko przy wysokich stężeniach tej substancji. W warunkach ustrojowych oczywiście alkohol nigdy nie osiągnie stężeń wynoszących kilkadziesiąt procent. Oznaczałoby to konieczność spożycia kilkudziesięciu litrów mocnego trunku. Nawet gdyby znalazł się śmiałek chcący podjąć się takiej degustacji – denaturacja białek mięśniowych byłaby jedną z ostatnich rzeczy, których winien się obawiać. Wcześniej przedawkowałby etanol i zszedł z tego świata.

Podsumowanie

Reasumując można powiedzieć, ze chociaż etanol faktycznie wykazuje zdolność do wywoływania denaturacji białek, to proces ten nie może zajść we wnętrzu naszego organizmu, pod wpływem konsumpcji napojów wyskokowych. Jest to niemożliwe ze względu na zbyt niskie stężenie alkoholu w płynach ustrojowych, które przecież liczy się nie w procentach, a w promilach. Tak więc pijąc piwo nie należy się bać o „ścinanie białek mięśniowych”, bo ono nie nastąpi, co nie oznacza, iż konsumpcja etanolu nie wpływa na stan muskulatury. Nadmierna konsumpcja może przyczynić się bowiem do obniżenia ogólnie pojętej formy sportowej, tyle że nei ma to nic wspólnego z procesem denaturacji białek.