Odchudzanie, które grozi śmiercią

Do napisania niniejszego artykułu skłoniła mnie treść zapytania, które otrzymałem kilka dni temu od jednej z młodych dziewcząt chcących przyspieszyć redukcję tłuszczu. Otóż, za namową koleżanki zakupiła ona w sieci środek odchudzający, po którym co prawda chudnie, lecz jednocześnie - „źle się czuje”. Kiedy moja rozmówczyni podała nazwę preparatu totalnie mnie zmroziło. Jeszcze większym zaskoczeniem okazał się fakt, iż otrzymałem namiar do sprzedawcy, który bezpardonowo oferuje swoje produkty na rozmaitych portalach z drobnymi ogłoszeniami, pomimo iż są to bądź preparaty farmaceutyczne (wycofane skądinąd z aptecznego obrotu), bądź kapsułki z tasiemcem, bądź też substancje klasyfikowane jako trucizny i pestycydy!

Przeczytaj koniecznie:

Johimbina – sposób na oporny tłuszcz?

O co tak naprawdę chodzi?

Poszukiwania magicznej pigułki, która bez zbędnego wysiłku pomoże pozbyć się nadmiernej masy ciała bezustannie trwają. Póki co nie udało się jeszcze wymyślić takiego środka, choć istnieją takie substancje, które faktycznie przyspieszają metabolizm. Niestety nie wszystkie są bezpieczne dla zdrowia, a te potencjalnie najmocniejsze bywają wręcz toksyczne, stąd też oczywistym jest, że sprzedawanie ich w sklepach z suplementami w grę nie wchodzi. Lista niedozwolonych związków chemicznych wykorzystywanych pokątnie jako środków wspomagających odchudzanie jest długa, niektóre z nich są stosunkowo łagodne w umiarkowanych dawkach, inne już w niewielkich ilościach mogą zrobić krzywdę. Przykładem substancji, która może być (dosłownie) zabójczo groźna jest DNP. I to właśnie o tym środku wspomniała mi moja nieświadoma niebezpieczeństwa rozmówczyni, która nabyła ów preparat za namową koleżanki odpowiadając na ofertę znalezioną w zasobach internetowych na jednym z portali ogłoszeniowych.

Czym jest DNP

DNP, a dokładnie 2,4-dinitrofenol to organiczny związek chemiczny z grupy fenoli. Wbrew temu co można byłoby się spodziewać, nie jest to ani lek, ani też wycofany suplement diety tylko substancja o zgoła innym zastosowaniu. DNP stosowany bywał w rolnictwie jako – uwaga - środek chwastobójczy oraz defoliant (czyli preparat przyspieszający zrzucanie liści przez rośliny uprawne). Mało tego 2,4-dinitrofenol znalazł też zastosowanie militarne – był używany m.in. przez armię USA podczas wojny w Wietnamie. Tak więc związek oferowany dziś przez niektórych sprzedawców jako „spalacz tłuszczu” to tak naprawdę pestycyd, defoliant i broń chemiczna 3 w 1! Jeśli ktoś łudzi się, że DNP nie jest groźne dla ludzi, ten żyje w świecie błogiej fantazji. Substancja ta w dawkach grubo poniżej jednego grama może doprowadzić do stanu zagrażającego życiu! Mimo te niektórzy desperaci (i desperatki) sięgają po DNP w celu zmniejszenia masy ciała.

Jak „działa” DNP?

Cokolwiek złego by nie mówić na temat DNP, to jest jeden walor jego stosowania – faktycznie ma on działanie odchudzające. Związek ten sprawia, że znaczna część energii, która powinna zostać wykorzystana w procesach metabolicznych rozpraszana jest w postaci ciepła. Jest więc to działanie termogenne. Problem polega na tym, iż proces termogenezy jest tak silny, iż organizm może nie nadążyć z odprowadzaniem ciepła. Można więc „ugotować się” od środka (i jest to bardzo słuszne porównanie). Oczywiście taki efekt nie jest nieunikniony. Istnieje także druga możliwość. Z racji tego, iż proces pozyskiwania energii użytecznej pod wpływem DNP przebiega nieefektywnie można doprowadzić do stanu, w którym pomimo odpowiedniej dostępności substratów (takich jak kwasy tłuszczowe czy glukoza) organizm nie wytworzy wymaganej ilości ATP by mogły pracować wszystkie układu i narządy. Skutkiem tego może być chociażby zatrzymanie akcji serca. Oprócz tego stosowaniu DNP może towarzyszyć wiele innych zaburzeń i nieprawidłowości, przy czym wrażliwość na działanie tego środka jest skrajnie różna i nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna dawka”. Z resztą środek ten zebrał obfite żniwo w latach 90. W Polsce głośnym echem dobił się dwa lata temu przypadek młodej dziewczyny, która również nie przeżyła eksperymentu z DNP.

Podsumowanie

Odchudzanie to proces, który wymaga pracy, wytrwałości i obrania dobrej metody. Usilne poszukiwanie drogi na skróty może prowadzić do sytuacji, w której zaczynamy sięgać po środki niebezpieczne. Warto dobrze zastanowić się przed zakupem preparatów zawierających substancje niebezpieczne, sprzedawanych często pokątnie na aukcjach internetowych i wystawianych cichcem na serwisach ogłoszeniowych. Skutki beztroskiego podejścia do poruszonego tematu mogą bowiem być opłakane.