Jak "wyjść" z diety by nie utracić  efektów?

Uzyskanie plażowej formy poprzez zastosowanie odpowiedniej strategii żywieniowo-treningowej to tak naprawdę ledwie połowa sukcesu. Kolejnym wyzwaniem okazuje się bowiem utrzymanie wypracowanych efektów i umiejętne „wyjście” z niskiego pułapu energetycznego w taki sposób by nie zaprzepaścić wielotygodniowego wysiłku. Niestety nie każdemu się to w praktyce udaje, czego efektem są wracające jak bumerang kilogramy. Na szczęście są sposoby na to by niechcianych konsekwencji się ustrzec.

Przeczytaj koniecznie:

Przyprawy - nieodłączny element zdrowej diety

Nieubłagana biologia

Aspektów związanych z wychodzeniem z diety redukcyjnej nie można rozpatrywać ani w oderwaniu od zastosowanej strategii ukierunkowanej na redukcję tkanki tłuszczowej, ani też – od uwarunkowań biologicznych. Nasz organizm bowiem, w toku ewolucji musiał dostosować się do rozmaitych okoliczności, spośród których szczególnie istotnym aspektem były zmiany w dostępność pożywienia. Musimy bowiem pamiętać, że sytuacja w przypadku której chcąc zaspokoić uczucie głodu jedziemy sobie na beztroskie zakupy lub po prostu sięgamy do lodówki jest dla naszej natury czymś zupełnie nowym.

W dawnych czasach, przez miliony lat nasi przodkowie chcąc coś zjeść musieli to znaleźć, upolować, zebrać lub po prostu komuś ukraść, a nie zawsze się to udawało. W efekcie ludzki organizm wykształcił mechanizmy, które pozwalają mu się dostosować do niskiej dostępności pożywienia spowalniając tempo przemiany materii (efekt ten bywa nazywany termogenezą adaptacyjną). To właśnie dlatego podczas odchudzania tempo metabolizmu ulega spowolnieniu, a łaknienie – zwiększeniu. Podobnie też z tego samego powodu z taką łatwością przybieramy na wadze, gdy po okresie głodu pożywienie nagle się pojawia. Powyższe aspekty można rozpatrywać zarówno na poziomie genów, jak i enzymów i hormonów.

Odchudzanie uruchamia mechanizmy adaptacyjne

Sytuacja, w przypadku której celowo ograniczamy spożycie energii by pozbyć się zapasów tłuszczowych jest dla organizmu czynnikiem stresowym, który stanowi sygnał, że pożywienia jest mało. Efektem tego stanu jest uruchomienie mechanizmów przystosowawczych. Adaptacja jest tym silniejsza im dłużej trwa i im głębszy deficyt energetyczny oraz im gwałtowniejszy ubytek masy ciała. Mechanizmy przystosowawcze obejmują nie tylko kwestie związane ze spowolnieniem tempa przemiany materii, ale także aspekty wpływające na kontrolę łaknienia, spontaniczną aktywność fizyczną, zdolności wysiłkowe, funkcje rozrodcze oraz wiele innych. W praktyce skutki odchudzania są takie, iż:

  • zmniejsza się zapotrzebowanie energetyczne organizmu,
  • pojawia się zwiększone łaknienie,
  • spada libido,     
  • dochodzi do obniżenia zdolności wysiłkowych,
  • zmniejsza się chęć podejmowania działań (mogących stanowić dodatkowy wydatek energetyczny).

Powyższe aspekty uwarunkowane są przez zmiany w działaniu układu endokrynnego. Tego tematu nie będę rozwijał, gdyż opracowałem go bardziej szczegółowo w osobnym opracowaniu do którego link znajduje się poniżej:

http://potreningu.pl/articles/4100/co-sie-dzieje-z-organizmem-podczas-dlugotrwalego-odchudzania

Mając na uwadze powyższe informacje warto zadbać o to by nie doprowadzić do zbyt daleko idących zaburzeń równowagi hormonalnej organizmu. Ta kwestia jest niezwykle ważna, bo im mniej agresywnie podejdziemy do tematu redukcji, tym łatwiej będzie z niej „wyjść” w sposób bezbolesny. Szerzej o tym jak powinna wyglądać „bezpieczna redukcja” pisałem w poniższym artykule:

http://potreningu.pl/articles/4102/osiem-zasad-bezpiecznej-redukcji--czesc-pierwsza

http://potreningu.pl/articles/4104/osiem-zasad-bezpiecznej-redukcji—czesc-druga.