Partner treningowy, pomoc, mobilizacja, rywalizacja

W bieganiu jak i w każdym sporcie partner treningowy stanowi znakomity doping oraz mobilizację. W bieganiu na 400 czy 1000 m, przy walce o każdą sekundę nic tak nie pomaga jak biegnący obok nas partner („skoro on dał radę, to ja tym bardziej sobie poradzę!”). Obecność innej osoby jest na tyle istotna, że nawet na egzaminach z wf-u w wojsku polskim – bardzo często do ostatniego startującego dobiera się ”królika” – z którym można się ścigać. I jest tu najzupełniej obojętne, że ten „królik” egzamin ma już dawno za sobą.

Szczególne znaczenie ma towarzystwo przy biegach długodystansowych – np. pół-maratonach i maratonach gdzie czas biegu mierzy się w godzinach, a nic tak nie pomaga w długotrwałej pracy jak partner.

 Negatywnym zjawiskiem jest zbyt odstający od nas kondycyjnie partner – gdyż jest w stanie narzucić tempo, przy którym nie będziemy w stanie kontynuować wysiłku. W doborze partnera treningowego powinniśmy brać pod uwagę wiek, wagę ciała (a szczególnie proporcje mięśnie/tłuszcz czyli tzw. skład ciała), stopień wytrenowania. Wymienione parametry powinny być zbliżone do naszych. Wiek – im dana osoba jest starsza – tym ma gorszą wydolność, mniejszy poziom hormonu wzrostu i testosteronu co ma bezpośrednie przełożenie na regenerację po-treningową i wydolność. Z wiekiem spada też poziom wydolności zawodnika mierzony poprzez VO2max (czyli innymi słowy progiem tlenowym).

 Poziom tkanki tłuszczowej – im wyższy (więcej tłuszczu w organizmie) tym gorsza wydolność danej osoby, większe obciążenie układu krążenia w czasie danego wysiłku. Im lepszy poziom wytrenowania – tym niższe tętno przy danym wysiłku – co pozwala na szybszy bieg / bardziej intensywny trening.

 Partner może służyć jako „miernik” intensywności wysiłku – jeśli możesz rozmawiać w trakcie biegu – tempo jest dostosowane do twojej aktualnej kondycji, z pewnością znajdujesz się w strefie tlenowej (więcej na ten temat w artykule „Tempo spalania, tempo biegania”). Jeżeli rozmowy nie da się prowadzić, powinieneś zwolnić (chyba, że próbujesz klasycznego treningu interwałowego lub innej formy takiego wysiłku).

 Partner treningowy może nas także zmotywować aby udać się na trening, ponieważ nie będziemy chcieli go zawieść – nie zjawiając się na spotkanie.

 Jeśli nie masz z kim ćwiczyć – warto poszukać partnera treningowego poprzez odpowiednie serwisy tematyczne np. związane z bieganiem.

 Podejście do partnera jako do rywala jest dobre w przypadku osób posiadających podobne warunki fizyczne. Na dłuższą metę jednak lepiej jest współpracować, niż tylko rywalizować. Największym rywalem pozostaje zawsze własna słabość i chęć zakończenia biegu. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek aktywności fizycznej zbadaj swój stan zdrowia – skonsultuj się z lekarzem i uzyskaj pozwolenie na prowadzenie danej aktywności (w szczególności jeśli masz wysoki poziom tkanki tłuszczowej w organizmie, wady postawy, nadciśnienie, problemy ze wzrokiem, problemy np. z kręgosłupem).

 Jeśli dłuższy czas nie prowadziłeś żadnej aktywności fizycznej – najlepiej będzie rozpocząć treningi od marszy (trwających 1-2 h, 3-4 x tygodniowo). Następnie, w miarę wzrostu kondycji – można pokusić się o trening biegowy.