Intuicja żywieniowa – co warto o niej wiedzieć?

Poleganie wyłącznie na intuicji w kwestii doboru pokarmów może stanowić źródło wielu problemów związanych z estetyką sylwetki oraz zdrowia, zwłaszcza w przypadku osób nie posiadających choćby elementarnej wiedzy związanej z zasadami zdrowego odżywiania.

Najczęściej polegając na intuicji:

błędnie kwalifikujemy niezdrowe produkty żywnościowe jako zdrowe (np. te z zielonym opakowaniem albo dopiskami w stylu „fit”, „z dodatkiem witamin”, „light” uważane są pożądane składniki diety);

niewłaściwie szacujemy wartość energetyczną – stąd często biorą się stwierdzenia „mało jem, a nie mogę schudnąć” – gdzie „mało” oznacza małą porcję frytek, mini batoniki i ciastka kilka razy dziennie. Przegryzając takie objętościowo niewielkie ( i zazwyczaj mało sycące) pokarmy nie jesteśmy w stanie uwierzyć jak wielką gęstością energetyczną mogą się charakteryzować.

mylnie odczytujemy sygnały wysyłane przez organizm albo wybieramy nieoptymalne strategie w wychodząc im naprzeciw – stąd też wywodzą się na przykład pomysły na zajadanie się białą czekoladą w celu uzupełnienie rzekomych niedoborów magnezu albo zjadanie paczki ciastek na dodanie sobie energii. Niestety często w takich wypadkach intuicja jest mylona z potrzebą znalezienia przekonywującej wymówki dla żywieniowego „skoku w bok”.

Mało tego, jak pokazują obserwacje naukowców, żywność kwalifikowana przez nas jako „zdrowa” (słusznie lub niesłusznie) może sprzyjać objadaniu się. Jeżeli coś postrzegane jest jako wartościowe, to hamulce ulegają poluzowaniu, czego skutkiem jest dostarczanie istotnie większych dawek energii.

Jak można skalibrować swoją intuicję żywieniową?

Nad swoją żywieniową intuicją można pracować i w zasadzie każdy z nas to robi, popełniając błędy i wyciągając z nich konstruktywne wnioski. Jest naturalny i nie zawsze w pełni kontrolowany przez świadomość sposób kształtowania intuicji żywieniowej. O wiele efektywniejsze będą kierunkowe działania, takie choćby jak:

poszerzanie wiedzy na temat żywienia w oparciu o wiarygodne źródła. Warto przy tym wyczulić się i nabrać dystansu do marketingowych opracowań, które często wprowadzają konsumentów w błąd.

praktyczne wykorzystanie i doskonalenie posiadanej wiedzy – do niewątpliwe przydatnych umiejętności pomagających rozstrzygnąć ewentualne wątpliwości, co do prozdrowotnych walorów danego produktu należy wnikliwe analizowanie etykiet produktów żywnościowych. Warto koncentrować się nie tylko na wartości energetycznej, ale również składzie surowcowym.

prowadzenie dziennika żywieniowego – korzystanie ze specjalnej aplikacji dostępnej na potreningu.pl może pomóc zweryfikować nasze wyobrażenia co do wartości wybranych pokarmów. Dzięki temu można odzyskać kontrolę nad jakością i ilością spożywanego jedzenia a także ułatwić sobie pracę nad estetyką sylwetki. Dodatkowo, ze skrupulatnym prowadzeniem dziennika wiąże się konieczność ważenia spożywanych produktów. Dzięki tej czynności, po mniej więcej dwóch tygodniach znacznie precyzyjniej będziemy potrafili „na oko” oszacować ile mniej więcej może ważyć banan, ziemniak czy porcja mięsa.

praca nad samokontrolą – świadome jedzenie to kwestia podstawowa, jednak nie bez znaczenia, szczególnie w początkowych etapach pracy nad intuicją żywieniową, pozostaje samokontrola, którą również można doskonalić. Dobrym sposobem jest planowanie posiłków z odpowiednim wyprzedzeniem, a także unikanie ekspozycji na problemowe produkty żywnościowe (np. pozbycie się zapasów słodyczy z kuchennych zakamarków).

Podsumowanie

Nad intuicją żywieniową warto pracować, weryfikując swoje wyobrażenia z rzeczywistością. W tym celu warto poszerzać swoją wiedzę i kontrolować zawartość talerza, choćby poprzez okresowe prowadzenie dziennika żywieniowego.