Zgubne konsekwencje późnego śniadania…

W konwencjonalnej dietetyce istnieje taka zasada, która mówi, iż pierwszy posiłek należy skonsumować „niezwłocznie po przebudzeniu”. W innym wypadku grozi nam szereg negatywnych konsekwencji. Jakich? No i właśnie tutaj zaczynają się „schody”, bo nie wszystkie informacje dotyczące rzekomych negatywnych skutków wynikających z odwlekania śniadania w czasie mają rzetelne uzasadnienie. Tymczasem ustalenie choćby przybliżonych ram czasowych określających optymalny okres w którym należy zjeść pierwszy posiłek po przebudzeniu jest nadal aktualne.

 

Analiza nr 5: wilczy głód w późniejszych porach dnia

Czy opóźnianie w czasie momentu, w którym jemy śniadanie może powodować wzrost łaknienia? Cóż, wydaje się to bardzo prawdopodobne. Faktycznie jest bowiem tak, że im dłużej nie jemy, tym bardziej chce nam się jeść, ten fakt nie ulega żadnej wątpliwości. Czy to musi być problemem? Oczywiście, że nie, ale w pewnych sytuacjach taki stan rzeczy staje się jednak kłopotliwy i nie chodzi tu bynajmniej jedynie o dyskomfort związany z przedłużającą się pauzą w dowozie energii, a o fakt, że jeśli stajemy się mocno głodni, to mamy ochotę na produkty bardziej kaloryczne, mocniej przetworzone i bardzo wyraziste smakowo, najlepiej zasobne w cukier i tłuszcz oraz sól. Sięgając po takie produkty łatwo stracić kontrolę nad łaknieniem, co w efekcie będzie prowadzić do nasilonego odkładania tkanki tłuszczowej. I tu jest „pies pogrzebany”. Z drugiej strony, jednak opóźnienie spożycia śniadania o godzinę czy dwie nie koniecznie musi prowadzić do „wilczego głodu”. Nieraz po takim czasie od momentu przebudzenie dopiero jedzenie staje się komfortowe (wcześniej jest jedzeniem na siłę). Poza tym, jeśli dobrze zaplanujemy posiłek i odpowiednio go przygotujemy, (czyli mówiąc wprost: jeśli zabezpieczymy się przed sięganiem po kiepskie jakościowo pokarmy), to odpadnie problem z kontrolą łaknienia.

O której zatem zjeść śniadanie?

Wiemy już, że wiele z domniemanych negatywnych następstw wynikających z opóźniania momentu zjedzenia śniadania nie ma dobrego uzasadnienia. W tym momencie warto więc zadać sobie pytanie dotyczące tego, czy istnieje jakoś określona, najlepsza pora na skonsumowanie pierwszego posiłku w ciągu dnia? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie jest równie trudna co ustalenie idealnej pory obiadu lub kolacji. Nie da się określić uniwersalnego momentu, w którym najlepiej jest zjeść posiłek. Z definicji śniadanie spożywa się rano, obiad w godzinach około południowych lub popołudniowych, a kolację – wieczorem. Czy jednak istnieje przymus by pierwszy posiłek w ciągu dnia zjeść zaraz po przebudzeniu? Odpowiedź brzmi – nie. Podobnie jak nie ma zasadności założenie mówiące, iż kolację należy zjeść o godzinie 18:00. W praktyce śniadanie można skonsumować chociażby godzinę  lub dwie po wstaniu dopasowując jego porę do indywidualnych preferencji i możliwości.