Jedzenie a migrenowe bóle głowy

Mówi się, że "od przybytku głowa nie boli", jak się jednak okazuje, są od tej reguły pewne wyjątki. Nadmiar niektórych pokarmów w diecie może zwiększać ryzyko wystąpienia migreny. Tak przynajmniej wskazuje pewne przesłanki biochemiczne i obserwacje. Temat jest złożony ale i - niezmiernie ciekawy, zwłaszcza dla osób, którym często "głowa pęka"...

Przeczytaj koniecznie:

Migrena "na tłusto"

 

Odwodnienie

Wspomniane już przed chwilą odwodnienie to kolejny czynnik mogący wywołać migrenę lub niemigrenowy ból głowy. Jak nieprzyjemne jest to doświadczenie przekonał się każdy komu na urodzinach szwagra, weselu kolegi czy "spotkania po latach", w przypływie entuzjazmu i beztroski lub z innych pobudek zdarzyło się spożyć zbyt dużo alkoholu. "Ołowiany berecik", który od rana zgniata czaszkę to dolegliwość powiązana m.in. z odwodnieniem.

Składniki pokarmowe chroniące przed migreną

Oprócz czynników żywieniowych będących "wyzwalaczami" migreny są też i takie, które zmniejszają ryzyko pojawienia się tej dolegliwości. Zaliczyć tutaj można m.in.:

  • koenzym Q10,
  • ryboflawinę (czyli witaminę B2),
  • magnez,
  • potas,
  • kwasy omega-3,
  • imbir (a dokładnie zawarte w nim gingerole).

Obecność wymienionych powyżej składników w diecie może być dobrym pomysłem w przypadku osób cierpiących na migreny.

W profilaktyce i wspomaganiu walki z migreną pomocne mogą okazać się także zioła takie jak lepiężnik różowy (Petasites hybridus) i wrotycz maruna (Tanacetum parthenium). Ta ostatnia roślina swoje antymigrenowe właściwości potwierdziła w podwójnie zaślepionych, randomizowanych badaniach z udziałem ochotników cierpiących na migrenowe bóle głowy. Warto się nią zainteresować, bo referencje ma całkiem niezłe.

Podsumowanie

Osoby cierpiące na migrenowe bóle głowy powinny zwrócić uwagę na swoją dietę, gdyż może być ona powiązana z tego typu dolegliwościami. Odpowiedni dobór pokarmów, napojów i ziół stanowić może niedocenianą cięgle broń przeciwko tej jakże uciążliwej przypadłości.