Czy to prawda, że należy wypijać osiem szklanek wody dziennie?

Zasada „ośmiu szklanek” dość mocno zakorzeniła się w mediach i w obiegowym przeświadczeniu na temat zapotrzebowania na płyny. Równowartość ośmiu szklanek wody (czyli – aż dwa litry), to podobno pułap wyjściowy pozwalający zaspokoić zapotrzebowanie na płyny u osoby o przeciętnej aktywności fizycznej. Innymi słowy, nawet jeśli cały dzień siedzimy za biurkiem i klikamy w klawiaturę, to i tak musimy wypić dwa litry wody by organizm nie był odwodniony. Czy zalecenie to jednak ma jakieś uzasadnienie?

Przeczytaj koniecznie:

Woda źródlana „kałużanka”…

Problematyka ustalania zapotrzebowania na płyny

Określenie osobniczego zapotrzebowania na płyny nie jest kwestią prostą, wymogi ustrojowe są bowiem uzależnione jod bardzo wielu czynników takich, jak:

  • masa i skład ciała,
  • wiek,
  • wysiłek fizyczny,
  • obciążenie stresem,
  • temperatura otoczenia,
  • ilościowy i jakościowy skład diety,
  • stan fizjologiczny.
  •  

Oficjalne zalecenia

Zgodnie z obowiązującym stanem wiedzy przyjmuje się, iż należy spożywać około 1ml wody na każdą dostarczoną z pokarmem (lub też spaloną w ciągu dnia) kalorię. Istnieje też przelicznik, wg którego należy starać się dostarczyć 30 – 40ml wody na każdy kilogram masy ciała. Założenia te dotyczą jednak osób dorosłych o przeciętnej aktywności fizycznej, przeciętnej masie ciała i diecie mieszanej z przewagą węglowodanów. W przypadku sportowców i osób aktywnych fizycznie potrzeby organizmu wyraźnie wzrastają. W niektórych, skrajnych okolicznościach (intensywny wysiłek przeprowadzany w upale) straty płynów mogą sięgać nawet 2,5 - 3l na godzinę!

Osiem szklanek wody dziennie?

Mając na uwadze powyżej wspomniane okoliczności łatwo dojść do wniosku, iż zalecenie zgodnie, z którym należy wypijać osiem szklanek wody dziennie nie jest zbyt wygórowane, mało tego – może okazać się niewystarczające. Cóż, w praktyce trzeba wziąć pod uwagę jeszcze kilka ważnych aspektów bo nie bazować na grubym nieporozumieniu. Otóż po pierwsze warto pamiętać o tym, że kiedy mówimy o kwestii nawodnienia to powinniśmy mieć na uwadze całkowitą podaż płynów a nie tylko wody. Do dziennej puli ośmiu szklanek trzeba wliczyć więc także soki, napoje kolorowe (jak ktoś takowe pija), herbatę, a nawet kawę oraz wodę ukrytą w pokarmach (przykładowo, owoce to około 70 – 90% wody, która także nawadnia organizm). Po drugie, nasz organizm może prawidłowo funkcjonować przy wahaniach w dowozie płynów, a kwestia realnego zapotrzebowania jest kwestią osobniczą. Niektórym osobom przy podobnej aktywności i podobnych parametrach antropometrycznych potrzeba będzie trzech litrów płynów, a inne zadowolą się połową tej ilości bez ryzyka odwodnienia (znaczenie może mieć tutaj ubiór, temperatura otoczenia, poziom stresu, spożycie soli, błonnika, białka, etc.).

Wnioski

Zalecenie mówiące, iż powinniśmy wypijać osiem szklanek wody dziennie nie wywodzi się z badań naukowych. Dla niektórych osób picie takiej ilości wody może być niepotrzebnym komplikowaniem sobie życia (mowa tu o jednostkach o przeciętnej aktywności, które spożywają sporą ilość płynów z pokarmem i innymi napojami), a dla sportowców trenujących wyczynowo tego typu dawki są zdecydowanie niewystarczające. W praktyce dnia codziennego należy bazować na pragnieniu, a dokładniejsze wyliczenia w spożyciu płynów dobrze jest formułować na okres okołowysiłkowy.