Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Alkohol a przyrost tkanki tłuszczowej

Alkohol a przyrost tkanki tłuszczowej

Tadeusz Sowiński

Czy picie alkoholu przyczynia się do rozwoju nadwagi i otyłości? To w gruncie rzeczy dość trudne pytanie, bo badania w tej materii dostarczają sprzecznych danych. Również codzienne obserwacje nie ułatwiają wyciągnięcia jednoznacznych wniosków. Dlatego też warto temu zagadnieniu przyjrzeć się bliżej i zastanowić w jaki sposób etanol wpływa na kompozycję sylwetki.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Kaloryczność etanolu

Etanol będący składnikiem rozmaitych trunków posiada pewną wartość energetyczną i absolutnie nie jest ona niska, bo wynosi 7,1kcal / 1 gram. Oznacza to, że alkohol jest bardziej kaloryczny niż węglowodany i białko (ale mniej – niż tłuszcz). Postrzegając ten składnik jedynie przez pryzmat wartości energetycznej należy uznać, że potencjalnie może być „tuczący”. Niemniej jednak, wpływ etanolu na masę i skład ciała powinien być rozpatrywany w szerszym kontekście.

Dowód „wychudzonego pijaczka”

Ilekolwiek razy by nie wskazywać na kaloryczność alkoholu, zawsze znajdzie się osoba, która zada oczywiste pytanie: „czy widziałeś otyłego pijaka pod sklepem?”. Na tak podstępnie zadane pytanie większość osób odpowie – „nie”, bo faktycznie panowie zataczający się pod sklepami monopolowymi zazwyczaj nie mają problemu z nadmierną masą ciała, a nierzadko są po prostu wychudzeni, a tymczasem logika nakazuje sądzić, iż raczej spożywają sporą dawkę kalorii z etanolu. Wytłumaczenie tego „paradoksu” jest jednak dość oczywiste. Panowie spod sklepu niekoniecznie są szczupli, a raczej wyniszczeni. Głównym źródłem energii w ich „diecie” jest etanol. Czyli ten przykład nie odzwierciedla konsekwencji praktyk polegających na popijaniu pizzy piwem i przegryzaniu chipsami. Fakt jednak, że powyżej opisane porównanie trzeba odrzucić, o niczym jeszcze nie przesądza. Problem jest bowiem bardziej złożony.

Termogeneza poalkoholowa”

Nasz organizm uwalnia zawartą w żywności energię w postaci bądź to ATP bądź też – ciepła. Poszczególne makroskładniki różnią się między sobą tym, jak wygląda stosunek uwalnianej energii użytecznej i termicznej. Mówi się, że najbardziej termogennym składnikiem pokarmowym jest białko, gdyż z niego aż 25% energii rozpraszanej jest w postaci ciepła. To m.in. dlatego uważa się, że od białka trudno jest przytyć. Cóż, w tym miejscu warto podkreślić, iż etanol również jest bardzo termogennym składnikiem diety. Badania naukowe pokazują, że u osób nie będących alkoholikami i spożywających niskie i umiarkowane ilości etanolu, około 20% energii rozpraszanej jest w postaci ciepła. Co ciekawe, im większe dawki alkoholu spożywamy i im jest on bardziej skoncentrowany, tym termogeneza staje się silniejsza.

Czy to znaczy, ze od alkoholu nie można utyć?

Zanim popadniemy w hurraoptymizm i zaczniemy podbijać kalorie za pomocą drinków z palemką, trzeba mieć na uwadze, że znowuż – sytuacja jest bardziej skomplikowana. Co innego jest pić głównie alkohol, a co innego włączać go sobie w dawkach umiarkowanych do diety. Paradoksalnie łatwiej od niego utyć wtedy, gdy zachowujemy umiar. Proszę nie wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków i nie zwiększać dawek, bo skutki mogą być opłakane. Kiedy pijemy alkohol jako dodatek do spożywanych na co dzień posiłków, to chcąc nie chcąc zwiększamy podaż energii. Etanol sam w sobie nie jest odkładany raczej w postaci tkanki tłuszczowej. Mało tego – spalany jest preferencyjnie względem lipidów i glukozy.  

Warto mieć jednak na uwadze, że układ krwionośny do którego trafiają spożyte składniki odżywcze, nie pełni funkcji poczekalni i jeśli substratów energetycznych będzie w nim za dużo, to zostaną odłożone w postaci rezerwy, w tym również tłuszczowych. To oczywiście nie koniec, problemów jest więcej.



1 / 3 Następna strona