Sezon grillowy - jak nie przytyć?

O ile w sezonie jesienno - zimowym praca nad estetyką sylwetki bywa trudna ze względu na święta i niesprzyjającą aurę pogodową, o tyle sezon wiosenno- letni obfituje w liczne spotkania na świeżym powietrzu, którym towarzyszą dania z grilla i nie tylko. Systemów grillowania i spożywania posiłków w ogrodzie czy na działce jest całkiem sporo, w niniejszym artykule podpowiem jak wypracować swój własny sposób biesiadowania na świeżym powietrzu – tak by nie ryzykować pogorszeniem estetyki sylwetki.

Przeczytaj koniecznie:

Czy grillowanie jest zdrowe?

Po pierwsze: nie samą kiełbasą i browarem człowiek żyje…

Nie ma się co oszukiwać, że okazjonalne zjedzenie kiełbasy z grilla doprowadzi naszą sportową prezencję do stanu bliskiego rozpaczy. To nie jest prawdą. Z drugiej strony warto mieć na uwadze, że regularne (1-2 razy w tygodniu) zajadanie się kiepskiej jakości wędlinami, popijanymi litrami piwa prędzej czy później sprawi, iż forma, na którą pracowaliśmy miesiącami, ulegnie istotnemu pogorszeniu. Zresztą nie tylko forma sportowa, ale i kondycja zdrowotna. Dlatego warto zrewidować swoje podejście do grillowania i zacząć to robić w sposób bardziej świadomy. Relaks relaksem, ale całkowitego poluzowania żywieniowych ograniczeń, wystrzegałbym się jak ognia – szczególnie pośród osób, które są w trakcie albo na początku swoich zmagań o lepszy wygląd. Nasuwa się zatem pytanie: co zamiast kiełbasy i piwka, lejącego się bez ograniczeń? Obawiam się, iż niektóre osoby nigdy nie znajdą satysfakcjonującego zamiennika – warto jednak popracować nad swoim podejściem i pomyśleć o uwzględnieniu mięsa, warzyw i ograniczeniu ilości spożywanego alkoholu do minimum.

Po drugie: celebruj każdy kęs

Być może niektórym osobom wyda się to banalne, ale tempo spożywania posiłków oraz staranne przeżuwanie każdego kęsa może przynieść wymierne korzyści.  Pomaga ograniczyć ilość spożywanego jedzenia, unikać przejadania a także minimalizuje ryzyko powstawania dyskomfortu w przewodzie pokarmowym. Dodatkowo warto mieć na uwadze, że podczas konsumowania posiłków na świeżym powietrzu, pośród wielu osób – znajomych i nieznajomych, łatwo utracić kontrolę nad ilością spożywanego jedzenia. Skoncentrowani na rozmowie, podskubujemy to i tamto, nie mając tak naprawdę pojęcia ile pochłaniamy dodatkowych kilokalorii. Dlatego też warto doskonalić umiejętność uważnego jedzenia – niezależnie od tego jak zajmujący i zabawni nasi rozmówcy są.

Po trzecie: zwracaj uwagę na napoje

Warto pamiętać nie tylko o ilości i jakości spożywanego jedzenia, ale również podchodzić z pewnym rozmysłem do wypijanych płynów. Warto zrezygnować z wszelkich soków, kompotów, słodzonych napoi gazowanych. A co z alkoholem? No cóż tutaj należy zachować szczególną ostrożność – alkohol to nie tylko źródło dodatkowej energii – to także wyłącznik samokontroli, zmieniający priorytety i poluzowujący podejście nie tylko jedzenia (jego ilości i jakości), ale również do życiowych priorytetów, zwłaszcza tych długoterminowych – większe znaczenie ma tu i teraz. Z tego względu wskazane jest mocne ograniczenie ilości pochłanianego alkoholu – paniom szczególnie odradzam przesłodzone drinki i słodkie wina.

Podsumowanie

Grillowanie, czyli tak naprawdę towarzyskie spotkanie na świeżym powietrzu połączone z konsumowaniem przygotowanego jedzenia oraz spożywaniem różnego typu napoi, nie musi negatywnie wpływać na estetykę sylwetki. Warunek jest taki, że należy położyć nacisk na mechanizmy samokontroli i doskonalić umiejętność dokonywania optymalnych żywieniowych wyborów, a także przygotowywania wartościowych posiłków.