Sen i jego magiczna moc

W czasach, w których każdemu się dokądś śpieszy sen wydaje się być czymś niemalże zbędnym. W końcu przesypiamy przecież znaczną część swojego życia. Przy napiętym harmonogramie dnia obejmującym nie tylko obowiązki zawodowe i rodzinne, ale także regularne treningi i czas na choćby okazjonalną rozrywkę, pojawia się pokusa by „wydłużyć” dobę skracając czas snu. Niestety takie podejście okazać się może szkodliwe zarówno dla zdrowia, jak i dla sylwetki. Odpowiednio długi i głęboki sen niesie bowiem za sobą szereg pozytywnych konsekwencji. Oto często pomijane, a zarazem niezwykle ważne walory snu.

Większa wydajność w pracy

Zarywając noce by zrealizować służbowe obowiązki możemy co prawda chwilowo zadziałać na swoją korzyść, lecz w dłuższej perspektywie takie działanie okazuje się zgubne. W stanie niewyspania nasz mózg funkcjonuje gorzej, pogarsza się pamięć i zdolność koncentracji uwagi. W efekcie potrzebujemy więcej czasu na wykonanie zaplanowanych zadań, zależność ta uwypukla się tym mocniej im bardziej wymagające są nasze zawodowe obowiązki. Paradoksalnie więc, nie dosypiając – tracimy na wydajności. Analogicznie, śpiąc minimum 7 godzin możemy z większą łatwością i w krótszym czasie sprostać codziennym wyzwaniom zyskując czas i… spokój.

Wyższa odporność na stres

W stanie niedoboru snu nasza podatność na działanie czynników stresowych ulega zwiększeniu, a zarazem – odporność na przeciążenia układu nerwowego spada. Stąd już krótka droga do nerwicy, a niektóre badania pokazują, że nawet – do depresji. Ten aspekt ma bardzo duże znaczenie, a często bywa pomijany przy omawianiu czynników środowiskowych, wpływających na kondycję psychiczną i mogących chronić przed wystąpieniem zaburzeń nastroju. Wysypiając się dajemy sobie szansę na lepsze radzenie sobie z wyzwaniami dnia codziennego, również tymi niespodziewanymi, stresogennymi, wymagającymi maksymalnej mobilizacji.

Lepsze samopoczucie

Stan niewyspania sam w sobie wiąże się z pewnym dyskomfortem. Hektolitry wypijanej kawy i napojów energetycznych stanowić mogą co najwyżej doraźne rozwiązanie problemu (choć i tak jest to dość wątpliwe). Na dłuższą metę kompensowanie niedoborów snu kofeiną kończy się rozdrażnieniem, wypaleniem i przemęczeniem. Jeśli stan ten się utrwali to niestety nie wystarczy odsypianie w weekend… Sen wpływa na poziom ważnych dla naszej kondycji psychicznej neuroprzekaźników. Gdy zapewnimy sobie odpowiednią jego dawkę, to po prostu czujemy się lepiej, mamy więcej siły, energii, motywacji do działania.

Szybsza regeneracja potreningowa

Osoby aktywne fizycznie, zwłaszcza sportowcy chcący poprawić swoje wyniki, szczególnie dotkliwie doświadczyć mogą skutków niedoboru snu zwłaszcza, gdy są one chroniczne. Niedobory snu powodują, że zarówno układ nerwowy jak i mięśnie słabiej się regenerują, a proces syntezy białek ulega zaburzeniu. Efektem tego może być zatrzymanie postępów, a nawet regres i zwiększone ryzyko kontuzji. Źródłem problemów może być nie tylko jednorazowe zarwanie nocy, ale także drobne, ale powtarzające się „niedospania”. Dla odmiany poświęcanie odpowiedniej ilości czasu na sen i dbanie o właściwe dla niego warunki sprzyja poprawie ogólnie pojętej formy sportowej.

Estetyczny wygląd

Po zarwanej nocy zazwyczaj wyglądamy po prostu gorzej. Jednorazowy epizod (a dokładnie jego skutki), można oczywiście zniwelować jeśli w kolejnych dniach poświęcimy odpowiednią ilość czasu na spanie. W innym wypadku konsekwencje się utrwalą. Będziemy wyglądać starzej i… po prostu gorzej. Skóra straci na jędrności, uwypuklą się jej niedoskonałości. Śpiąc 7 – 8 godzin poprawiamy kondycję skóry, ale też wpływamy na aktywność wielu hormonów, których prawidłowe działanie powiązane jest z dobrą kondycją fizyczną (i psychiczną).