Czy ryby są zdrowe?

Za całą pewnością można powiedzieć, że ryby, zwłaszcza ryby morskie nie stanowią istotnego elementu naszego jadłospisu. Na święta zjemy karpia, ewentualnie na wakacjach w Łebie czy Międzyzdrojach panierowanego dorsza z frytkami, czasem przytrafi się śledź marynowany, czy tuńczyk sałatkowy z puszki. Summa summarum przeciętny Polak zjada w ciągu roku około 6kg ryb. Tymczasem przeciętny Europejczyk zjada ich niemal cztery razy więcej. Jesteśmy więc daleko w tyle.

Dlaczego tak istotne jest by jeść ryby? Mięso ryb morskich dostarcza wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega3 takich jak eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA). W zasadzie to ryby stanowią niemalże jedynie źródło tych drogocennych dla naszego zdrowia związków. Jedyną alternatywą są mało ciekawe kulinarnie algi , no i suplementy. Lista korzyści ze spożywania odpowiedniej ilości w/w kwasów tłuszczowych jest wyjątkowo długa i obejmuje zarówno profilaktykę chorób takich jak miażdżyca, nadciśnienie czy nowotwory, jak i przyspieszać może redukcję tkanki tłuszczowej, wspomagać kondycję fizyczną i psychiczną. Zwiększenie spożycia ryb morskich za sprawą obecnych w nich tłuszczy EPA i DHA korzystnie więc wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie.
Jest jednak druga strona medalu. Mięso ryb morskich, zwłaszcza tych drapieżnych takich jak choćby dorsz, zawierać może zanieczyszczenia niebezpieczne dla naszego zdrowia. Nazwy takie jak: rtęć, dioksyny czy polichlorowane bifenyle już same w sobie brzmią groźnie, a gdy przyjrzeć się ich wpływowi na nasz organizm, apetyt na grillowanego łososia szybko może opuścić.
Tak więc zostajemy z pytaniem „jeść czy nie jeść" słonowodne przysmaki? Publikacja naukowa autorstwa naukowców z Laboratorium Channing Harvard Medical School rozwiewa wszelkie wątpliwości. Dariush Mozaffarian i Eric Rimm w swojej metaanalizie (podsumowaniu badań i prac naukowych wielu innych naukowców) uznali, że korzyści wnikające ze spożywania ryb morskich przewyższają zdecydowanie ewentualne ryzyko związane z większą podażą zawartych w ich mięsie zanieczyszczeń. Włączenie do diety dwóch porcji ryby tygodniowo zmniejsza ryzyko przedwczesnego zgonu spowodowanego chorobą wieńcową o 36%, a także zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci z innych przyczyn zdrowotnych o 17%, ma także korzystny wpływ na wiele parametrów fizjologicznych. Czy więc jeść ryby? Owszem, ale z umiarem.