Problem: zbyt masywne i nieestetyczne uda

Nadmiar tkanki tłuszczowej może być zlokalizowany w obrębie różnych partii ciała. W wypadku mężczyzn najczęściej jest to brzuch, a w przypadku kobiet – pośladki, biodra i uda. Jednak i panowie nierzadko borykają się z nadprogramowym tłuszczem zlokalizowanym w obrębie bioder i ud, co zaburza wyraźnie proporcje męskiej sylwetki. Niezależnie jednak od płci: nadmiar tkanki tłuszczowej jest z pewnością problemem estetycznym, zwłaszcza jeśli rozłożona jest ona nieproporcjonalnie.

Co istotne: o ile z nadmiarem tłuszczu przyczyniającym się do zwiększenia obwodu pasa walczy się stosunkowo łatwo (przynajmniej do pewnego jego poziomu, końcowe „wypalenie” ostatnich warstw z dolnej części brzucha to nie lada problem), o tyle pozbycie się go z okolic ud i pośladków jest dość trudne. Skąd taka rozbieżność?

Proces spalania i odkładania tłuszczu zapasowego w ustroju  „nadzorowany” jest przez określone hormony (np. insulinę, leptynę, glukagon, katecholaminy, kotryzol), na które wpływać możemy m.in. dietą i aktywnością fizyczną. Tak więc to czy będziemy tyć czy chudnąc zależy przede wszystkim od naszego trybu życia. Rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w organizmie również uzależnione jest od aktywność niektórych hormonów (np. testosteronu i progesteronu), z tym że poprzez czynniki żywieniowe czy trening trudno jest w istotny sposób na ich poziom wpłynąć. Tak więc o ile schudnąć czy przytyć jest „stosunkowo” łatwo, o tyle zmienić proporcje – już zdecydowanie trudniej. Zwłaszcza, że  wyżej wspomniane proporcje zdeterminowane są  w dużej mierze przez uwarunkowania genetyczne  (predyspozycje do „masywnych ud” dziedziczymy w po naszych rodzicach). Jak więc możemy poprawić estetykę ud?

Kluczowe zadanie odgrywać będzie tutaj trening, zarówno siłowy - kształtujący mięśnie, jak i aerobowy pomagający spalić tłuszcz. Warto wprowadzić periodyzację, w ramach której pewien okres poświęcamy na rozbudowę partii optycznie „mniejszych”(np. górnej połowy ciała), a przez pewien czas koncentrujemy się na „odchudzeniu” partii bardziej masywnych, w tym wypadku – ud. Można też starać się pogodzić oba procesy w tym samym okresie, ale jest to dość trudne. Nie tylko jednak sam trening ma tutaj znaczenie, ale i sposób odżywiania odgrywa bardzo istotną rolę. Co prawda trudno jest odżywiać się w taki sposób by schudnąć „miejscowo”, ale warto sobie uświadomić, że najczęściej dysproporcje w kompozycji sylwetki,  polegające na zbyt masywnym wyglądzie ud, są tym bardziej widoczne im więcej mamy tłuszczu w organizmie. Analogicznie przy niższym poziomie tkanki tłuszczowej proporcje ulegają polepszeniu. Stąd też niewątpliwie osoby chcące odchudzić uda powinny starć się utrzymać relatywnie niski poziom zatłuszczenia, a tutaj bardzo duże znaczenie odgrywa dieta.

Istotny wpływ może mieć także właściwie zaprojektowana suplementacja (uniwersalne w zastosowaniu spalacze tłuszczu czy inhibitory aromatazy polecane dla mężczyzn), oraz – często wskazane - odpowiednio dobrane zabiegi pielęgnacyjne pomagające pozbyć się cellulitu. W wypadku bardzo wyraźnych zaburzeń kompozycji sylwetki, kiedy uda są nieproporcjonalnie mocno rozbudowane i otłuszczone w stosunku do reszty ciała, warto udać się po skierowanie na badania poziomu hormonów. Zaburzenia hormonalne stanowią częstą przyczyną nieprawidłowego rozmieszczenia tkanki tłuszczowej w ciele. Źródłem problemu mogą być tez niektóre leki, w wypadku kobiet najczęściej są to źle dobrane tabletki antykoncepcyjne. W takim przypadku należy zasięgnąć opinii lekarskiej na temat możliwości wprowadzenia odpowiedniej korekty.

Reasumując: problem zbyt masywnych w stosunku do reszty ciała ud, związany zarówno z nagromadzeniem tkanki tłuszczowej, jak i podatnością tej partii na rozbudowę muskulatury jest problemem złożonym. Nie jesteśmy jednak w walce z nim bezsilni, za pomocą odpowiednich zabiegów treningowych, żywieniowych i suplementacyjnych można go bowiem skutecznie korygować. Wymaga to jednak czasu i sporych nakładów pracy.