Suszone kontra świeże owoce

Spekulacji w tej sprawie jest wiele, jak we wszystkim - znajdą się przeciwnicy, jak i sprzymierzeńcy. Wielu z nas omija suszone owoce szerokim łukiem, ale znaczna część sięga po nie codziennie. Czy należy bać się suszonych owoców? Jakie wybierać? Czy świeże owoce ujmują swoim suszonym braciom?

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego warto jeść owoce?

Suszone owoce - niebezpieczną przekąską?

Suszone owoce to dobry sposób na urozmaicenie posiłku. Dodane do placków, twarogu czy owsianki nadadzą takiemu posiłkowi nowego smaku oraz wyglądu.
Jednak mocnym minusem suszonych owoców jest ich mała objętość, w mig możemy zjeść np. 100g suszonych daktyli, co odpowiada około 277kcal, a w tym aż 75g węglowodanów. Świeże owoce zaś dostarczają zazwyczaj około 50-60 kcal na około 100g produktu, więc jesteśmy w stanie skonsumować takich owoców w postaci suszonej znacznie więcej i też szybciej podbijemy nasz bilans energetyczny.
Kolejnym mocnym minusem jest ich częste dosładzane, a do produkcji co poniektórych stosuje się także olej, tak jest w przypadku np. suszonej żurawiny. Cukier, jak wiadomo, ma właściwości konserwujące w wysokich stężeniach, ale często jest też dodawany do owoców, by poprawić ich smak, szczególnie do owoców, które z natury są raczej kwaśne.
Zatem suszone owoce nie powinny być wybierane na przekąskę, bo nie zauważając, możemy zjeść ich więcej niż powinniśmy i zamierzaliśmy.
Sądzę, że doskonale sprawdzą się np. po treningu, jako szybka przegryzka i dostarczenie na szybko porcji węglowodanów. Dodane zaś do głównych posiłków sprawdzą się doskonale.
Nie należy ich unikać i całkowicie eliminować z diety, natomiast należy kontrolować ich zjadaną ilość.

Niedoceniane właściwości

Warto jednak zauważyć, że suszone owoce mają wiele cennych właściwości. Zawierają tak samo sporo witamin i minerałów co świeże. Owoce suszone zawierają witaminy A, C, ale wiele witamin, np. witamina B1, przepadają po dodaniu do nich konserwantów.
Ponadto suszone owoce zawierają więcej błonnika niż ich świeże odpowiedniki.
Bogate są też w potas, magnez, mangan, żelazo oraz miedź. Zawierają też spore ilości przeciwutleniaczy, a niektóre z suszonych owoców posiadają ich podobne ilości, co świeże.
Trzeba przyznać, że są bardzo bogate w węglowodany, dania z ich dodatkiem szybko dostarczą nam potrzebnej energii. Są swoistym antidotum, gdy nagle stajemy się bez sił i energii.
Biorąc pod uwagę właściwości odżywcze suszonych owoców, a także możliwość ich długotrwałego przechowywania oraz łatwość ich przewożenia, ponadto całoroczną dostępność, suszone owoce są jak najbardziej mile widziane dla osób aktywnych i nie tylko.

Suszone? Które wybierać?

W sklepach mamy wiele dostępnych zamienników świeżych owoców. Warto na pewno rozejrzeć się za takimi, które w składzie nie zawierają konserwantów – poleżą w szafkach krócej, ale będą zdecydowanie zdrowsze. Ponadto wybierajmy te bez dodatku cukru, ale też bez oleju, który niestety często jest do nich dodawany.
Na półkach sklepowych znajdziemy wiele rodzajów suszonych owoców, najczęściej wybierane i znane nam to: rodzynki, morele, żurawina, figi, jabłka, gruszki, daktyle, jagody, śliwki, maliny, banany oraz pigwa, ale ta wybierana jest rzadziej.

Nieprzemijająca moda na świeże owoce

Świeże owoce to nieodłączny element diety, wykorzystywane od wieków pod różnymi postaciami i w różnych zestawieniach. Odgrywają one bardzo ważną rolę w naszym żywieniu. Zawierają, podobnie jak suszone, wiele cennych właściwości, witamin i minerałów.
Warto dodać, że zawierają ponad 80% wody, stąd ich niska kaloryczność. Zaspokajają nasze pragnienie i wykazują działanie moczopędne. Owoce są kopalnią antyoksydantów, takich jak witamina A, E, flawonoidy. Zatem świeże owoce, bądź soki z nich wykonane, powinny znaleźć się każdego dnia w naszej diecie, by dostarczyć nie tylko energii, ale też cennych właściwości.

Podsumowanie

Nie wykluczajmy ani jednych, ani drugich z diety. Zarówno świeże owoce, jak i suszone są wartościowym składnikiem, które dodane do codziennej diety dostarczą nam wielu potrzebnych witamin i minerałów.
Jeśli nie mamy możliwości zjedzenia świeżego owocu, warto wspomóc się jego zamiennikiem, który z łatwością przechowamy i spożyjemy nawet w trasie. Suszone dodawajmy raczej do posiłków, zamiast sięgać po nie jako przekąskę, łatwiej wtedy kontrolować ich ilość.
Zachęcam do dodawania suszonych owoców do diety, bez wykluczenia świeżych.
Ważne, by w diecie panowało urozmaicenie.