Owady i larwy źródłem białka w diecie

Pomysł jedzenia owadów jest dla wielu z nas minimum obrzydliwy. Natomiast spory procent ludzi już od dawna jada potrawy przyrządzone na bazie owadów czy larw. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) uważa, że jedzenie takich bezkręgowców to nasza przyszłość. Zatem jakie owady można konsumować bez ryzyka? Czy istnieją ciekawe przepisy z nimi w roli głównej? Co zawierają w sobie? Na te oraz inne pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym artykule.

Legalizacja konsumpcji bezkręgowców

Oficjalnie i legalnie dopiero od 1 stycznia 2018 roku w całej Unii Europejskiej można sprzedawać owady oraz larwy w sklepach spożywczych, a także sklepach ze zdrową żywnością. Od nowego roku możemy poczęstować się ciekawą przekąską, którą stanowić mogą, np.: batony proteinowe ze świerszczy.

Wielu sprzedawców walczyło o to, aby uświadomić społeczeństwo, że owady są bardzo dobrym i całkowicie naturalnym substytutem białka, między innymi dla sztucznych suplementów.

Skąd pomysł na owady i larwy?

Przede wszystkim są całkowicie naturalnym pożywieniem. Ich hodowla jest bardzo prosta w utrzymaniu i przede wszystkim ekologiczna. Natomiast hodując bydło oraz trzodę chlewną produkuje się niesamowite ilości gazów cieplarnianych, czego efektem może być globalne ocieplenie. Dlatego też w przypadku hodowli bezkręgowców zdaniem ekologów energia, którą zużywałby producent będzie o co najmniej 10 razy mniejsza w porównaniu do producenta mięsa tradycyjnego. Warto również nadmienić, iż w hodowlach bydła używane są sterydy oraz hormony, co nie niesie żadnej korzyści dla konsumenta, a jedynie ujmuje na jakości. Nie można pominąć faktu, że hodowla bezkręgowców zajmuje o wiele mniej powierzchni, a także energii - co też jest bardzo istotne.

Spożywanie stawonogów jest zdrowe i niesie za sobą wiele korzyści, nie tylko zdrowotnych, są również mile widziane w przypadku diet redukcyjnych, gdyż zawierają niewiele kalorii. Są bogate w wysokiej jakości białko, niewiele tłuszczy oraz węglowodanów. Ponadto spotkać można w nich cynk, wapń, magnez czy żelazo - składniki mineralne, które są niezbędne do poprawnego funkcjonowania naszego organizmu, a także witaminy z grupy B oraz kwasy Omega-3 i Omega-6. Owady zawierają też chitynę, którą, ze względu między innymi na właściwości pobudzające nasz układ trawienia, coraz częściej polecana jest przez dietetyków.

Amerykanin Pat Crowley wprowadził na rynek między innymi batony ze świerszczy. Jego zdaniem dzięki takiemu postępowaniu cała populacja jest w stanie zapobiec problemom związanym z zasobami wodnymi, gdyż hodowla zwierząt pochłania, aż 70% wody, dlatego też i on zaleca wprowadzenie do diety bezkręgowców, gdyż ich utrzymanie, w porównaniu do utrzymania bydła, nie zużywa tak dużo wody.

Wielkie zdziwienie Polaków

W Polsce, ale nie tylko, ludzie mają problem z uznaniem, iż owady oraz larwy są wartościowym produktem spożywczym, nie tylko pod względem zawartości pełnowartościowego białka, ale także patrząc pod względem ekologii, gdyż nasza kultura jest raczej daleka od spożywania tego typu produktów. Są dla wielu z nas obrzydliwe i sama myśl o zjedzeniu ich wprawia o dreszcze, natomiast np.: w Afryce od dawien dawna spożywcza się przynajmniej 250 odmian robaków w przeróżnych formach. W południowo-zachodniej Azji owady są bardzo istotnym elementem diety. W Tajlandii na bazarze dostaniemy robaki w przeróżnych kolorach, które spożyć można na wiele różnych sposobów. Zdaniem naukowców, owady mogą być doskonałym zamiennikiem mięsa.

Które owady oraz larwy możemy ze smakiem konsumować?

Badania nad jadalnymi owadami osiągnęły spore zainteresowanie już na przełomie XIX oraz XX wieku. Jak dotąd na świecie zaklasyfikowano około 2000 gatunków bezkręgowców, które z powodzeniem mogą być ciekawym elementem naszej diety. Można je spożywać bez żadnego ryzyka o swoje zdrowie czy też samopoczucie.

Do swojego menu możemy dołożyć, np.:

  • koniki polne,    
  • mrówki,    
  • pszczoły,    
  • świerszcze,    
  • larwy jedwabnika,    
  • termity,    
  • gąsienice,    
  • drewnojady,    
  • larwy chrząszcza,    
  • karaluchy,    
  • wodne pluskwiaki.

Oczywiście istnieje wiele więcej gatunków bezkręgowców, które może zjadać, natomiast zanim włączymy je do diety, należałoby się nieco zagłębić w ich temat i je poznać. Przede wszystkim – aby ochronić swoje zdrowie, gdyż są i takie gatunki, które mogą być zagrożeniem dla naszego zdrowia, a także życia.

Obecnie na rynku jest kilka książek, które opisują jakie owady smakują najlepiej, a także jak możemy je wykorzystać w naszej kuchni.

Warto nadmienić, iż w Europie funkcjonuje już kilka restauracji, które serwują dania z insektów, są one na razie dość mało popularne, ale z miesiąca na miesiąc – klientów przybywa.

W Polsce jest jedna restauracja – w stolicy, która w swojej ofercie ma dania, gdzie spotkać można np.: szaszłyki z szarańczą, czy też larwy mącznika z serem camembertem. Na życzenie klienta larwy mogą być żywe.

Jak widać, nasze społeczeństwo się rozwija, coraz więcej ludzi chce dbać o dobro nie tylko swoje, ale całej Ziemi.

Być może to rzeczywiście bardzo dobry pomysł, aby w naszym menu obok tradycyjnych składników spożywczych, gościły owady?

Owadzi biznes

Abyśmy mogli zajadać się owadami i larwami, ktoś musi je najpierw wyhodować. Tworzyć powinno się coraz więcej wyspecjalizowanych działów gospodarki, które zajmowałby się hodowlą, skupem, a także magazynowaniem i przetwórstwem, a w końcu dystrybucją bezkręgowców. Pierwszy taki ośrodek powstał w stolicy Laosu. Jego twórcami byli specjaliści z FAO, zaś kucharzami Tajlandczycy. Ośrodek ten założony został dlatego, że większa część Azjatów nie toleruje laktozy oraz ma niedobory wapnia. Warto nadmienić, iż zjedzenie około 4 sztuk dorodnej szarańczy zaspakaja zapotrzebowanie naszego organizmu na wapń. W Holandii od pewnego czasu działa już kilka takich hodowli szarańczy czy też larw mącznika. Dostarczając dzięki temu owady do restauracji oraz sklepów, które nie stronią od nowości i chętnie się w nie zaopatrują.

Aby takie ośrodki mogły tworzyć się na szerszą skalę – potrzebny jest popyt na owady.

Wykorzystanie owadów w naszej kuchni

Wbrew pozorom kuchnia, w której goszczą owady, nie należy do najprostszych. W odróżnieniu od naszych tradycyjnych składników, którymi posługujemy się na co dzień, surowe owady mają dość mało wyczuwalny smak, dlatego też należy je odpowiednio przyrządzić. Istnieją również gatunki, które posiadają określany smak, tylko wtedy, gdy są odpowiednio karmione.

Drewnojady na ostro

Składniki:

  • 250 g drewnojadów,    
  • 1-2 papryczki chili,    
  • świeża bazylia,    
  • pieprz świeżo mielony,    
  • sól,
  • 10 g oleju kokosowego    
  • ząbek czosnku,    
  • sok z połowy limonki.

Przygotowanie:

Na głębokiej patelni rozpuszczamy olej, dodajemy do niego pokrojoną drobno papryczkę chili oraz przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Wrzucamy drewnojady, doprawiamy solą oraz świeżo zmielonym pieprzem. Całość mieszamy, aby smaki się połączyły. Smażymy około 3-5minut.

Przekładamy na talerz, skrapiamy sokiem z limonki, posypujemy posiekaną bazylią i w razie potrzeby doprawiamy.

Smacznego!

Podsumowanie

Skoro ponad 2 miliardy ludzi na całym świecie uważa bezkręgowce za bardzo smaczny przysmak, a ekolodzy jednogłośnie twierdzą, iż dzięki zwiększonej ilości spożywania owadów oraz larw mamy możliwość uratować naszą planetę, to może warto byłoby się przełamać i kiedyś ich spróbować? Homary, małże i ostrygi też kiedyś nas odpychały, a dziś są elementem wykwintnej kuchni. Dlaczego nie miałoby tak być również z owadami? Do nowości trzeba się przekonać, dlatego warto zagłębić się w przepisy, które znajdziemy w książkach dla owadożerców i je przetestować, być może któreś z tych dań przypadnie nam do gustu i będzie stałym elementem naszego menu.