Dwa rodzaje stresu – jeden lepszy, drugi gorszy

Od stresu nie da się uciec, jednak każdego z nas dotyka on inaczej. Z pewnością każdy zna kogoś, kto nigdy się nie poddaje, wydaje się niezwyciężony nawet w sytuacjach, które wydają się być bez wyjścia i kogoś, kto ulega destrukcji przy najmniejszych nawet stresorach. Tak to jest, że jedni lepiej znoszą stres, drudzy gorzej, a wynika to też z rodzaju stresu i tego, jak wpływa na nasze zdrowie.

Rodzaje stresu - silny stres

Ostry stres, jak sama nazwa wskazuje, pojawia się nagle i towarzyszy temu duży wstrząs. Przykładem ostrego stresu jest bycie ofiarą wypadku samochodowego podczas jazdy do pracy. Nawet, jeśli nie było obrażeń, to stres trzyma nas dłuższy czas - serce dudni, wzrasta ciśnienie krwi, mogą wystąpić obfite poty, uczucie paniki. Objawy te powstają  w wyniku reakcji na stan nakazujący ucieczkę lub walkę. We krwi znajdują się takie substancje, jak adrenalina, norepinefryna, które sprawiają, że nasze odczucia są silniejsze.

Na szczęście taki stres nie trwa długo, a o dziwo niektóre badania sugerują, że taki ostry, krótkotrwały stres może być korzystny. Dlaczego? Zmusza on organizm do szybkiej reakcji, szybkiego przystosowania się do sytuacji, przez co staje się silniejszy i bardziej odporny. Takie zjawisko ma nawet swoją nazwę - hormeza. Jest nawet takie powiedzenie „co cię nie zabije, to cię wzmocni” i właśnie tak to działa. Umiarkowany poziom stresu zwiększa na siebie tolerancję.

Rodzaje stresu - przewlekły stres

Przewlekły stres to coś zupełnie innego. To rodzaj stresu, który występuje przez cały czas, bez żadnej przerwy, bez szansy na odpoczynek. Niesie on za sobą niestety największe ryzyko problemów zdrowotnych. Badania wykazują, że ciągły stres wiąże się wzrostem markerów stanu zapalnego, a co za tym idzie z ryzykiem wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycą typu 2, chorobami autoimmunologicznymi, depresją, przyrostem masy ciała i nowotworami.

Nie ma wątpliwości, że taki chroniczny stres zagraża naszemu zdrowiu i życiu. Co ciekawe, objawy te mogą się ujawnić dużo później, nawet po paru latach. Ostatnie badania przeprowadzone przez naukowców z Kliniki Mayo wykazały, że dzieci, które były zastraszane w dzieciństwie były bardziej narażone na choroby serca i cukrzycę w życiu dorosłym. Jak widać, bardzo ważne jest uczenie się radzenia sobie ze stresem jak najwcześniej.

Czy stres może przynosić korzyści?

I tak i nie. Jak wyżej zostało wspomniane, zależy to od rodzaju stresu i czasu jego trwania. Jeżeli dany stresor występuje w naszym życiu chronicznie, to w konsekwencji przyniesie negatywne skutki. Jeśli z kolei organizm poddawany jest stresorom sporadycznie, wówczas może mieć z tego korzyści.

Niski i krótkotrwały kontakt ze stresorami może wywołać pozytywne reakcje. Przykładem może tutaj być trening interwałowy o wysokiej intensywności. Z założenia jest krótki, ale mocny zatem organizm poddany zostaje stresorowi przez krótki czas i taką „sesję” może potraktować, jak umiejętność uodparniania się. 

Kluczem jest tutaj właśnie czas trwania stresu i jego natężenie. Treningi to kontrolowany i pozytywny stresor w niewielkiej dawce, ale jeśli weźmiemy się za ultramaraton wówczas przekroczymy próg i nasz „pozytywny” stresor zmieni swój sposób oddziaływania na nas. Oczywiście nie znaczy to, że jeśli narażeni jesteśmy na długotrwały stres to nie ma dla nas ratunku. Trzeba mieć świadomość tego, że taka sytuacja niesie za sobą ryzyko utraty zdrowia i należy znaleźć sposób na przeciwdziałanie temu. To mogą być różne formy relaksu - od jogi, medytacji aż po inne czynności, które dla nas samych są odprężające.