Dorosłym łatwo uznać, że największe problemy zaczynają się dopiero po wejściu w dorosłość. Rachunki, praca, kredyty czy utrzymanie rodziny wydają się poważniejsze niż sprawdzian albo ocena na koniec semestru. Badanie American Psychological Association pokazało jednak, że dzieci i nastolatki mogą przeżywać stres znacznie mocniej, niż dostrzegają ich rodzice. Szczególnie często martwią się szkołą oraz sytuacją finansową swojej rodziny.
Rodzice nie zawsze widzą skalę stresu
W badaniu uczestniczyło 1206 osób w wieku 8–17 lat. Aż 45% nastolatków w wieku 13–17 lat deklarowało, że martwi się bardziej niż rok wcześniej. Tymczasem tylko 28% rodziców uważało, że poziom stresu ich nastoletniego dziecka wzrósł.
Podobną różnicę zauważono wśród młodszych dzieci. Wzrost zmartwień deklarowało 26% badanych w wieku 8–12 lat, podczas gdy dostrzegało go tylko 17% rodziców.
Jeszcze większą różnicę widać przy wysokim nasileniu stresu. Tylko 2–5% rodziców oceniało stres dziecka jako skrajnie wysoki. Jednocześnie 14% młodszych dzieci i 28% nastolatków twierdziło, że martwi się dużo lub bardzo dużo.
To ważny sygnał: spokojne zachowanie dziecka nie musi oznaczać, że nie odczuwa ono dużego napięcia.
Szkoła jest jednym z głównych powodów
Jednym z wyraźnych źródeł stresu okazała się nauka. 44% młodych uczestników martwiło się tym, czy dobrze poradzi sobie w szkole, podczas gdy taki problem u swojego dziecka dostrzegało 34% rodziców.
Oceny, egzaminy, zaległości czy oczekiwania dotyczące wyników mogą z perspektywy dorosłego wydawać się przejściowymi problemami. Dla młodej osoby szkoła stanowi jednak dużą część codziennego życia. To tam spędza wiele godzin, jest oceniana i porównuje swoje wyniki z innymi.
Dlatego stwierdzenie „to tylko szkoła” niekoniecznie pomaga. Dla ucznia właśnie szkoła może być w danym momencie jednym z najważniejszych źródeł napięcia.
Dzieci martwią się również pieniędzmi rodziców
Jeszcze ciekawsza była różnica dotycząca sytuacji finansowej rodziny. 30% młodych osób wskazało problemy finansowe w domu jako powód zmartwień, ale tylko 18% rodziców sądziło, że pieniądze stresują ich dzieci.
Dziecko nie musi płacić rachunków, żeby zauważać problemy finansowe. Może słyszeć rozmowy rodziców, widzieć ograniczanie wydatków albo odczuwać napięcie panujące w domu. Badanie pokazuje, że sprawy uznawane za „problemy dorosłych” mogą zajmować również młodszych członków rodziny.
Stres może być widoczny w ciele
Różnice między odpowiedziami rodziców i dzieci dotyczyły również objawów fizycznych. Problemy ze snem zgłaszało 39% dzieci w wieku 8–12 lat oraz 49% nastolatków, podczas gdy dostrzegało je tylko 13% rodziców.
Bóle głowy zgłaszało 30% młodszych dzieci i 42% nastolatków, wobec 13% wskazań rodziców. Z kolei jedzenie za dużo lub za mało deklarowało odpowiednio 27% i 39% młodych uczestników, podczas gdy taki problem zauważało 8% rodziców.
Nie oznacza to, że każdy ból głowy czy gorsza noc wynikają ze stresu. Pokazuje jednak, że napięcie może współwystępować ze zmianami snu, apetytu czy samopoczucia fizycznego.
Najprostsze pytanie może być najważniejsze
Najciekawszy wniosek z tego badania nie wymaga skomplikowanej psychologii. Rodzic nie zawsze jest w stanie prawidłowo ocenić poziom stresu dziecka wyłącznie na podstawie obserwacji.
Dlatego zamiast zakładać, że „wszystko jest dobrze”, warto zwyczajnie pytać. Co ostatnio najbardziej Cię stresuje? Czy szkoła zaczyna Cię przytłaczać? Czy martwisz się czymś, o czym jeszcze nie rozmawialiśmy?
Nie chodzi o usuwanie z życia młodej osoby każdego stresu. Ważniejsze jest stworzenie przestrzeni, w której może o nim powiedzieć i otrzymać wsparcie. Jeżeli stres jest długotrwały, bardzo nasilony albo wyraźnie utrudnia sen, naukę i codzienne funkcjonowanie, warto poszukać pomocy odpowiedniego specjalisty.
Źródła:
Dorosłym łatwo uznać, że największe problemy zaczynają się dopiero po wejściu w dorosłość. Rachunki, praca, kredyty czy utrzymanie rodziny wydają się poważniejsze niż sprawdzian albo ocena na koniec semestru. Badanie American Psychological Association pokazało jednak, że dzieci i nastolatki mogą przeżywać stres znacznie mocniej, niż dostrzegają ich rodzice. Szczególnie często martwią się szkołą oraz sytuacją finansową swojej rodziny.
Treści prezentowane na naszej stronie mają charakter edukacyjny i informacyjny. Dokładamy wszelkich starań, aby były one merytorycznie poprawne. Pamiętaj jednak, że nie zastąpią one indywidualnej konsultacji ze specjalistą, która jest dostosowana do Twojej konkretnej sytuacji.