Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Kobieta na siłowni – historia prawdziwa. Część I

Kobieta na siłowni – historia prawdziwa. Część I

PoTreningu

Jeszcze niespełna 2 lata temu, gdyby ktoś powiedział, że będę stałym bywalcem siłowni - serdecznie bym go wyśmiała. Moje wyobrażenie o tego typu miejscach było niemal od zawsze dość precyzyjne i zdecydowanie niepociągające: mnóstwo śmierdzących facetów w pocie czoła pracujących nad swoimi sylwetkami plus kobiety o szerokich plecach i mega umięśnionych nogach.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Zawsze uważałam, że to niestety nie moja estetyka, a poza tym trochę było mi szkoda kasy na "przyzwoite" dresy. Nie mniej jednak z delikatną zazdrością obserwowałam wysportowane dziewczyny o sprężystym chodzie i zgrabnych sylwetkach, podczas gdy moje własne ciało ulegało pod wpływem zjedzonych batoników subtelnym, aczkolwiek zauważalnym i mało korzystnym przemianom. Niby nic - jedna fałdka więcej tu i ówdzie, bardziej okrągła buzia i biodra. Jednocześnie jak każda normalna dziewczyna odchudzałam się przynajmniej kilka razy w roku - katując się dietami bardziej lub mniej, wierząc w cudowne pigułki, proszki, kremy i tym podobne wynalazki, które tak naprawdę ani o milimetr nie przybliżyły mnie do wymarzonej sylwetki.

Frustracja zaczęła narastać, pomysły się wyczerpały. Wizyta na siłowni była dla mnie w zasadzie ostatnią deską ratunku. Musiałam się przełamać i udawać sama przed sobą, że w cale mi to nie przeszkadza, że obok mnie ćwiczą wysportowani, ociekający potem i lekko (czasem nawet mocno) śmierdzący faceci, a ja trochę niczym słoń w składzie porcelany nie do końca wiem co ze sobą zrobić. Teraz sobie tak myślę, że warto było wybrać na początek siłownię tylko dla pań - wówczas może nie byłabym aż tak bardzo skrępowana. Jednak w moim przypadku zaważyło chyba przede wszystkim podejście praktyczne - siłownia koedukacyjna znajdowała się bliżej i jednocześnie karnet był tańszy. Po kilku tygodniach oswoiłam się z tym miejscem i zauważyłam, że generalnie stali bywalcy zajęci są obserwowaniem w ogromnych lustrach swoich sylwetek i ciężko pracujących mięśni i tak naprawdę nie zwracają uwagi na "nowych".  



W artykule mówimy o: Ladies Zdrowie