Czy suplementy w płynie działają lepiej niż kapsułki i tabletki?

Przekonanie dotyczące tego, że formy płynne suplementów lepiej się przyswajają oraz działają szybciej i efektywniej jest dość powszechne. Z resztą sami producenci nierzadko próbują utwierdzić nas w takim przekonaniu, a wtórują im sprzedawcy w sklepach sportowych i doradcy na internetowych forach. Czy jednak taka sama dawka tego samego związku zależnie od formy podania może działać inaczej? Czy stosowanie płynnych postaci suplementów przekłada się w jakiś sposób na ich skuteczność?

Przeczytaj koniecznie:

Czy tabletki na odchudzanie są bezpieczne?

Flagowym przykładem substancji, która rzekomo lepiej działa w postaci płynnej niż w formie tabletek jest l-karnityna (podobnie sytuacja wygląda w przypadku HMB). Przekonanie, iż wypicie preparatu ją zawierającego jest zabiegiem o wiele skuteczniejszym niż zażycie kapsułki zdążyło dość dobrze ugruntować się w świadomości wielu konsumentów. Zastanówmy się jednak przez chwilę i odpowiedzmy sobie na pytanie na czym tak naprawdę ta wyidealizowana różnica miałaby polegać? Na szybkości wchłaniania?

Faktycznie płynna postać preparatu wydaje się już formą docelową, a kapsułki czy tabletki po spożyciu muszą najpierw ulec rozpuszczeniu czy to w naszym żołądku, czy dalej – w świetle jelita. Tak naprawdę jednak w przypadku dobrze rozpuszczalnych w wodzie substancji podanie ich w formie kapsułek nie stanowi tutaj żadnego problemu. Otoczka żelatynowa dosłownie znika w kilkanaście sekund po kontakcie z sokami żołądkowymi. Jeśli preparat ma formę tabletki, zająć to może maksymalnie kilka minut.

Cóż, pewnie dla niektórych osób czas ma duże znaczenie i jeśli tylko istnieje szansa, że substancje aktywne przyswoją się szybciej – to jest to ważki argument na rzecz form płynnych suplementów. W istocie rzeczy jednak, jest to skupianie się na kwestiach mało istotnych, które tak naprawdę nie mają znaczenia dla ogólnie pojętego progresu, rozwoju zdolności wysiłkowych, spalania tłuszczu, regeneracji czy innych priorytetów stawianych przed sobą przez osoby aktywne fizycznie. To są szczegóły wyolbrzymiane niekiedy na potrzeby marketingu…

W przypadku płynnych form suplementów pojawia się także pewien problem, otóż nieraz w zalecanej przez producenta dawce jest mniej substancji czynnej, niż w suplementach w postaci kapsułek, tabletek czy proszku. Oczywiście nie jest  to regułą, ale przykładowo zależność tę zauważyć można w przypadku preparatów aminokwasowych, gdzie koncentraty płynne nieraz w dziennej dawce zawierają dziesięciokrotnie mniejsze ilości składników docelowych, niż kapsułkowe odpowiedniki tej samej firmy. W domyśle płyn ma działać lepiej, ale jak już wspomniałem – nie jest to prawda.

Warto także zdać sobie sprawę z tego, że płynne formy suplementów często zawierają rozmaite dodatki, które niekoniecznie są pożądanymi elementami diety. Warto tutaj wymieć choćby konserwanty takie jak kwas sorbowy czy benzoesan sodu, a także sztuczne barwniki, aromaty, substancje słodzące, stabilizatory i inne związki, których zapewne  żaden z czytelników tego artykułu świadomie do diety by nie włączył.

Czy więc oznacza to, że płynne formy preparatów nie są godne uwagi? Cóż, nie ma reguły, istnieją bowiem zarówno interesujące propozycje na rynku, jak i środki zupełnie nieciekawe, zdecydowanie niewarte swojej ceny. O jednym należy po prostu pamiętać: płyn niekoniecznie musi być lepszy (silniej działający, szybciej czy lepiej przyswajalny) niż proszek, tabletki i kapsułki.