Ile muszę ważyć, by dobrze wyglądać?

Jako dietetyk często spotykam się z zapytaniami dotyczącymi idealnej masy ciała, przy czym z wątpliwościami tego typu borykają się zarówno osoby z nadwagą, niedowagą jak i prawidłową masą ciała. Chociaż istnieją specjalne wskaźniki pozwalające ocenić, jaki wynik na wadze stanowi optimum dla danego wzrostu, wieku i płci to w istocie rzeczy kwestia ta ma charakter wysoce indywidualny.

BMI i należna masa ciała

Na podstawie badań statystycznych dla osób o określonych: wzroście, płci, wieku, ustalić można pewien zakres prawidłowej masy ciała. W przypadku dzieci i młodzieży używa się tzw. siatek centylowych. W odniesieniu do osób dorosłych najczęściej stosuje się wskaźnika Queteleta, czyli popularne BMI (z ang. Body Mass Indeks). Jest to stosunek masy ciała wyrażonej w kilogramach do kwadratu wzrostu wyrażonego w metrach, a za wartości odpowiednie uznaje się takie, które mieszczą się w przedziale od 18,5 do 25 kg/m2. W przypadku gdy BMI jest wyższe – mówimy o nadwadze lub otyłości, a gdy niższe – o niedożywieniu. Oczywiście łatwo stwierdzić, że jest to sposób dalece uproszczony.

Istnieją także inne metody pozwalające obliczyć jaka masa ciała jest dla nas optymalna, jak choćby wzór Broca, wskaźnik Broca-Bmngscha, wzór Bernharda. W praktyce dość często stosuje się wzór Lorentza, zgodnie z którym należna masa ciała u kobiet obliczamy w następujący sposób:

NMC = wzrost – 100 – (wzrost – 150)/ 2,

czyli dla kobiety mierzącej 170cm wzrostu należna masa ciała wynosi 60kg. Należna masa ciała w przypadku mężczyzn obliczana jest podobnie:

NMC = wzrost – 100 – (wzrost – 150)/ 4,

Zgodnie z powyższym wzorem dla mężczyzny mierzącego 186cm wzrostu należna masa ciała wynosi 77kg.

Liczby to nie wszystko

Jak łatwo się domyślić, powyżej przedstawione metody nie są idealne. W praktyce bowiem estetyka sylwetki zależy nie tylko od relacji masy ciała do wzrostu, ale także od proporcji tkanki tłuszczowej do tkanki mięśniowej. Jest to kwestia niezmiernie istotna, a często pomijana przez osoby odchudzające się, dążące do osiągnięcia „idealnej sylwetki”. Nawet ważąc stosunkowo niewiele (dolny zakres BMI), można wyglądać nieestetycznie w przypadku nadmiaru tłuszczu, któremu towarzyszy niedostatecznie rozwinięta tkanka mięśniowa. Analogicznie też można ważyć stosunkowo dużo, a prezentować się atrakcyjnie i proporcjonalnie (co łatwo zaobserwować w przypadku sportowców i sportsmenek, choćby trenujących fitness). Liczby niestety nierzadko kłamią, a pogoń za nimi okazuje się w praktyce zgubna. Wiele osób stosując mocno restrykcyjne programy odchudzające pozbywa się tkanki mięśniowej i chociaż „gubi wagę”, to nie doprowadza do poprawy swojego wyglądu. Jest to zjawisko niezwykle częste, śmiało można powiedzieć – że dotyka zdecydowaną większość odchudzających się osób.

Optymalna masa ciała w praktyce

Ustalenie optymalnej masy ciała ma charakter wysoce indywidualny i nie może być rozpatrywane w oderwaniu od poziomu tkanki tłuszczowej czy od wypracowanej muskulatury. Należy także pamiętać, że kwestia ogólnie pojętej estetyki również ma charakter osobniczy – różnimy się gustami i co dla jednej osoby jest kwintesencją piękna, dla innej okazać się może mało atrakcyjne, przykładem tego mogą być sylwetki kulturystyczne, które wzbudzają nierzadko skrajne emocje. Biorąc pod uwagę obowiązujące powszechnie w świecie zachodnim trendy, uznać należy, że nadmiar tkanki tłuszczowej z pewnością nie jest „ostatnim krzykiem mody”, więc warto dbać o to, by nigdy nie zaburzał kompozycji sylwetki, a to ile będziemy przy tym ważyć, poza skrajnymi przypadkami – nie ma determinującego znaczenia.