Schudłam a wyglądam gorzej, jak to możliwe?

Bardzo często wydaje nam się, że po utracie nadmiernej masy ciała nasza sylwetka nabierze pożądanej smukłości i sprężystości. Niestety paradoksalnie zdarza się tak, że po utracie zaplanowanej liczby kilogramów wcale nie wyglądamy korzystniej. Zagubione proporcje ciała, nadmiar wiszącej skóry, ziemista cera, cienie pod oczami, to tylko wybrane z wielu możliwych konsekwencji niektórych praktyk żywieniowych. Jak to się dzieje, że odchudzająca dieta zamiast czynić nas atrakcyjniejszymi, sprawia że wyglądamy i czujemy się gorzej? W jaki sposób odchudzać się by nie doświadczać takich niepożądanych skutków?

Co nagle to…

Pośpiech nie sprzyja odchudzaniu, przynajmniej jeśli pod tym pojęciem rozumiemy estetyczne wyszczuplenie sylwetki, a nie wyniszczenie organizmu. Podstawowym powodem, dla których diety odchudzające nie przynoszą oczekiwanego efektu jest wprowadzenie zbyt daleko posuniętych restrykcji. Za mała podaż składników energetycznych i białka skutkuje spalaniem tkanki mięśniowej, co wiąże się z zaburzeniem kompozycji sylwetki, utratą pożądanej sprężystości. Niedobory ważnych kwasów tłuszczowych oraz witaminy E, A i niektórych z grupy B doprowadzają do pogorszenia wyglądu cery, nadmierną utratą wilgoci przez skórę, pojawianiem się zmarszczek. Braki magnezu i witaminy B6 negatywnie wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego, przez co czujemy się po prostu podle. I tak oto kuracja odchudzająca doprowadza do zdrowotnej degrengolady, co w oczywisty sposób przekłada się na nasz wygląd…

Efekt jo-jo

Problemem, którego doświadcza wiele odchudzających się osób jest nie tylko fakt, iż szybka utrata kilogramów nie doprowadza do pożądanych zmian w wyglądzie, ale także to, iż utracone kilogramy błyskawicznie wracają. Nawet pomimo prób ograniczenia spożycia pokarmu waga z dnia na dzień pokazuje więcej, co jest źródłem frustracji, a frustrację niestety często mamy w zwyczaju rozładowywać jedzeniem… I im większa presję próbujemy wywrzeć na własnym organizmie, tym bardziej zaczyna się on buntować.

Winna jest kolorowa prasa i opowieści znajomych

Powiedzmy sobie szczerze: nie wszystko to co piszą w kolorowej prasie to szczere złoto, podobnie jak opowieści znajomych z pracy na temat cudownych efektów związanych ze stosowaniem egzotycznych diet. Niestety mamy skłonność do zawierzania teoriom, które korespondują z naszymi oczekiwaniami. I tym samym, nawet jeśli systematycznie rok w rok przekonujemy się na własnej skórze, że nie istnieje coś takiego jak szybkie i zarazem zdrowe odchudzanie, to jak tylko pojawia się nowa, rewolucyjna dieta mająca rzekomo przynosić spektakularne efekty jesteśmy skłonni uwierzyć i wypróbować ją na sobie. Tymczasem każde kolejne nieudane odchudzanie, każda nagła strata pięciu kilogramów, która przecież i tak kończy się efektem jo-jo, to dodatkowa blizna na zdrowiu i na przemianie materii. Efekt? Coraz większe problemy ze zgubieniem nadprogramowych kilogramów.

Wnioski

Proces odchudzania i praca nad estetyką sylwetki powinny być odpowiednio ukierunkowane z uwzględnieniem nie tylko obranego celu, ale również potrzeb organizmu. Połączenie indywidualnie dopasowanej diety z właściwie dopasowanym treningiem stanowią jedyny skuteczny sposób walki z nadprogramowymi kilogramami. Samodzielne zmagania z dietą należy rozpocząć przede wszystkim od zwrócenia uwagi na jakość spożywanej żywności, co winno być poprzedzone lekturą materiałów źródłowych lub rozmową ze specjalistą. Optymalnym rozwiązaniem jest zasięgnięcie porady wykwalifikowanego dietetyka i doświadczonego trenera, którzy opracują strategię walki z nadprogramowymi kilogramami w połączeniu z modelowaniem sylwetki.