Najczęstsze przyczyny przejadania się

Jedzenie to nie tylko proces zaspokajania potrzeb fizjologicznych organizmu związanych z zapotrzebowaniem na składniki odżywcze. Z jedzeniem wiążą się rozmaite pozytywne emocje oraz odczuwanie przyjemności. Dlatego tak trudno jest Ci zachować umiar i poprzestać, gdy zaczniesz odczuwać pierwsze objawy sytości – zwłaszcza, gdy spożywasz wysoko przetworzoną żywność pełną tłuszczu, cukrów i soli. Oprócz chemicznego składu pokarmu istnieje jeszcze wiele innych czynników, które sprawiają, że jesz więcej niż powinieneś..

Przeczytaj koniecznie:

Przejadacze stresu i psychologia odżywiania

Zbyt szybko jesz

Pośpiech nie jest najlepszym przyjacielem szczupłej sylwetki. Konsumowanie posiłków w tempie błyskawicznym nie tylko, że zmniejsza doznania smakowe, ale także sprawia, iż sygnały o sytości docierają do mózgu z opóźnieniem. Dlatego też jesteś w stanie zjeść więcej, gdy jesz szybciej – narażając się jednocześnie na sensacje ze strony przewodu pokarmowego – wzdęcia czy niestrawności. Warto zatem poświęcić dłuższą chwilę czasu na staranne przeżuwanie pokarmu, wówczas istnieje mniejsze ryzyko przejedzenia się.

Planujesz zacząć się odchudzać „od poniedziałku”

Stereotypowe podejście do tematu pozbywania się tkanki tłuszczowej powoduje, że chcemy najeść się na zapas. „Smutna” konieczność wdrożenia zdrowych nawyków i żal za słodyczami czy ulubionymi pokarmami sprawia, że zaczynasz wpychać w siebie niezliczoną ilość batoników i ciasteczek, tak aby długo za nimi nie zatęsknić.Sam fakt, iż przecież zamierzasz zacząć zdrowo się odżywiać stanowić ma usprawiedliwienie, łagodzące nieco wyrzuty sumienia w związku z obżarstwem. Często jednak plany się zmieniają i zostają przedatowane na kolejny „następny poniedziałek”.  Warto zrewidować swoje podejście do tematu odchudzania i nieco zaktualizować wiedzę – pozbywanie się tkanki tłuszczowej nie wymaga jedzenie samych niesmacznych i jałowych potraw, a słodyczami – nie można najeść się na zapas, gdyż w ich wypadku apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Pijesz za dużo alkoholu

Spożywanie napojów alkoholowych może wiązać się z zaburzeniem samokontroli i wpływać negatywnie na wybory żywieniowe. Mało tego, regularne konsumowanie piwa czy drinków sprawia, że nie jesteś w stanie oszacować ilości pochłoniętego pożywienia, a sygnały dotyczące odczuwania głodu i sytości są błędnie odczytywane lub w ogóle ignorowane. U niektórych osób nawet niewielkie ilości etanolu mogą zwiększać łaknienie i utrudniać kontrolę ilości i jakości spożywanych pokarmów. Warto mieć to na uwadze.

Jesteś znudzony

Brak konstruktywnych zajęć w wolnych chwilach sprzyja bezmyślnemu podjadaniu, zwłaszcza jeżeli w ramach zabijania nudy zdecydujesz się pooglądać telewizję lub pobuszować w Internecie. Koncentrowanie uwagi na czynnościach innych niż jedzenie w jego trakcie, sprawia, iż masz trudności z oszacowaniem ilości jak i jakości pochłoniętych pokarmów. Alternatywą jest wyłączenie telewizora – zwłaszcza podczas konsumowania posiłku, a także konstruktywne i atrakcyjne zaplanowanie wolnego czasu – można udać się na spacer, przejażdżkę rowerową, iść na basen czy też udać się do klubu fitness. Dobrym rozwiązaniem jest także prozaiczne zaangażowanie się w obowiązki typowo domowe.

Jesteś zmęczony lub niewyspany

Niedostateczna ilość lub słaba jakość snu oraz stres negatywnie odbijają się na mechanizmach związanych z odczuwaniem głodu i sytości. Ogólne przemęczenie sprzyja podejmowaniu niewłaściwych wyborów żywieniowych, zwiększa apetyt na słodycze i w efekcie sprawia, że nie dość, że zjadasz więcej to jeszcze sięgasz bo gorsze, bardziej tuczące produkty żywnościowej. Warto zainwestować zatem w zdrowy i niczym nie zakłócony sen.