Obalamy mity na temat bananów

Banany należą do jednych z najchętniej kupowanych owoców, z ich spożyciem wiąże się jednak wiele kontrowersji i sprzecznych poglądów, niektóre uznać przy tym należy nie tylko za nieprawdziwe, ale wręcz - kuriozalne. Warto zrewidować obiegowe teorie i odrzucić raz na zawsze te, które nie mają pokrycia w faktach, zwłaszcza jeśli niesłusznie zniechęcają do spożywania tych jakże smacznych i zarazem pożywnych owoców.

Przeczytaj koniecznie:

Diety okiem dietetyka: Dieta bananowa

Mit pierwszy – banany są wysokokaloryczne więc tuczą i nie wolno ich jeść podczas odchudzania

Banany bez wątpienia należą do bardziej kalorycznych owoców, 100g części jadalnych (jeden mały banan) to około 100kcal. Dla porównania taka sama ilość mandarynek dostarcza zaledwie 40kcal, a 100g niskoenergetycznych truskawek niespełna 30kcal. Mimo to jednak gęstość energetyczna bananów jest zdecydowanie niższa niż tak często polecanego razowego pieczywa (ok. 230 kcal na 100g) czy brązowego ryżu (320kcal). Tak więc jeśli tuczące właściwości bananów miałyby wynikać z ich kaloryczności, to tak naprawdę trudno uznać ją za wysoką na tle choćby wspomnianych przed chwilą pełnoziarnistych produktów zbożowych.

Mit drugi: banany to skoncentrowane źródło fruktozy, wiec należy ich unikać

Faktycznie banany podobnie jak inne owoce zawierają fruktozę, która w ostatnich czasach cieszy się złą sławą, badania naukowe wskazują, że jej nadmiar w sposób bardziej niekorzystny odbija się na naszym zdrowiu i sylwetce niż nadmiar glukozy. Tyle, że po pierwsze należy powiedzieć, iż mówimy tutaj wyraźnie o nadmiarze, a nie samej obecnością fruktozy w diecie, a po drugie banany to owoce charakteryzujące się przewagą glukozy nad fruktozą. Warto też dodać, że w mniej dojrzałej postaci owoce te zawierają także skrobię. Tak więc unikanie bananów w obawie przed  przedawkowaniem fruktozy wynika ze zbyt daleko posuniętej ostrożności. Wystarczy zachować umiar w ich spożyciu.

Mit trzeci: w końcówkach bananów mieszkają groźne lamblie i należy je odcinać i wyrzucać

Trudno powiedzieć skąd wzięło się przekonanie, zgodnie z którym końcówki miąższu bananów są niejadalne ze względu na obecne w nich „żyjątka”, ale jedno jest pewne – nie ma ono uzasadnienia. Chociaż pasożyt nazywany lamblią  (Giardia lamblia) istnieje naprawdę i nie jest wymysłem z komiksu, a co więcej – może okazać się zagrożeniem dla człowieka, to usuwanie i wyrzucenia końcówek bananów nie jest skutecznym sposobem na uniknięcie zakażenia. Cykl rozwojowy lamblii wyklucza po prostu możliwość zagnieżdżenia się wewnątrz bananów.

Mit czwarty: banany poprawiają nastrój, bo zawierają serotoninę

Serotonina jest hormonem tkankowym i zarazem ważnym neuroprzekaźnikiem wpływającym m.in. na nasz nastrój i działającym relaksująco.  Związek ten oprócz tego że produkowany jest w naszym mózgu znaleźć można również w produktach żywnościowych. Obiegowe teorie głoszą, że obfitym jej źródłem są tytułowe banany, dzięki czemu ich konsumpcja pozytywnie wpływa na nasz nastrój. Stwierdzenie to jest tylko po części prawdziwe. Owoce te owszem, owy neuroprzekaźnik zawierają, tyle, że serotonina podana drogą pokarmową nie wywołuje efektu fizjologicznego. Tak więc „antydepresyjne” właściwości bananów są mocno przeceniane, choć z drugiej strony należy pamiętać, że spożycie porcji węglowodanów (których dobrym źródłem są właśnie banany), może powodować poprawę nastroju.