W jakich klapkach na siłownię?

Klapki są wygodne, przewiewne, a przy okazji także tanie, stąd też pewna część bywalców siłowni traktuje je jako rodzaj obuwia sportowego i mając je na stopach wykonuje niekiedy ciężkie treningi. Niestety takie praktyki nie tylko narażają na śmieszność i wytykanie palcami, ale mogą nieść za sobą kilka innych negatywnych konsekwencji. Chcesz wiedzieć, dlaczego nie powinieneś trenować w klapach? Zapraszam do lektury niniejszego artykułu.

Przeczytaj koniecznie:

W co się ubrać na siłownię? Poradnik dla Pań

Produkujesz nieprzyjemne zapachy i raczysz nimi innych

Doskonale rozumiem, że nic nie służy tak stopom jak dobra wentylacja, nie należy jednak ich wietrzenia dokonywać kosztem komfortu innych bywalców siłowni. Niestety tworzywo z jakiego wykonane są zazwyczaj klapki w połączeniu z potem skutkuje wydzielaniem charakterystycznego nieprzyjemnego zapachu. Oczywiście mycie stóp i klapków przed wejściem na siłownię w dużym stopniu niweluje ten problem, jednak po pierwsze, mało który posiadacz „Kubotów” dokonuje przedtreningowych ablucji, po drugie nawet przy zachowaniu najbardziej wyśrubowanych standardów sanitarnych może okazać się, że w trakcie treningu  i tak po pewnym czasie klapki zaczną „chlupać” i wydzielać nieprzyjemny zapach…

Zwiększasz ryzyko kontuzji

Entuzjaści klapek przekonuję, że zapewniają one nie tylko poczucie komfortu, ale i stabilność  nie mniejszą niż obuwie sportowe. W praktyce jednak takie opinie wydaję się być trochę zbyt optymistyczne. O ile wyciskania na ławce czy uginania z hantlami śmiało można wykonać  w klapach, o tyle zrobienie serii wykroków okazuje się być po prostu trudne i… niebezpieczne.  Dodatkowo klapki zwiększają ryzyko otarć i innych uszkodzeń naskórka. Zahaczenie o leżący na podłodze ciężarek również może być niezwykle nieprzyjemnym doświadczeniem jeśli na stopach masz tylko klapki. Pewnie, że sportowe obuwie to nie glany i nie ma co wymyślać, iż wytrzyma wszystko i ochroni nawet przed trzęsieniem ziemi, ale prawda jest taka, że wybierając dobre buty zamiast klapków inwestujesz w pewien sposób we własne bezpieczeństwo.

Wyglądasz… komicznie

Daleki jestem od nabijania się z innych z powodu ich wyglądu czy stroju, ale jako baczny obserwator zauważyłem już niejednokrotnie, że osoby ćwiczące na siłowni w klapkach, często nie są traktowane poważnie, a niejednokrotnie stanowią przedmiot żartów. Oczywiście można się upierać, że prawdziwi twardziele nie przejmują się tym co myślą o nich inni i ćwiczyć sobie również w jeansach i swetrze, jednak świadomość, iż budzi się śmieszność zazwyczaj nie jest specjalnie komfortowa. I wbrew pozorom nie chodzi o to by lansować się w pozłacanych adidasach, tylko o dopasowanie stroju do okoliczności. Siłownia, to miejsce gdzie się trenuje, wypadałoby więc ubrać strój sportowy, dotyczy to spodni, koszulki oraz – obuwia. Klapki niestety nie spełniają tej definicji.

Podsumowanie

Wnioski chyba nasuwają się same, ale dla pewności jeszcze raz podkreślę: jeśli jesteś fanem „Kubotów” i im podobnych wynalazków, to oczywiście możesz chodzić w nich po domu, czy wynieść śmieci latem, ale nie ubieraj ich na siłownię. Nie dość, że możesz stać się obiektem żartów, to ma dodatek zwiększasz ryzyko kontuzji i – uprzykrzasz życie innym.