Intensywny wysiłek fizyczny zaburza wyniki prób wątrobowych

Dbałość o zdrowie nie sprowadza się jedynie do odpowiedniego sposobu odżywiania, dbania o regularną aktywność fizyczną oraz unikania nikotyny, narkotyków i nadmiernych dawek alkoholu, ale sprowadza się również do regularnego wykonywania badań kontrolnych pozwalających ocenić kondycję wielu układów i narządów.

Przeczytaj koniecznie:

Tryb życia a zdrowie wątroby

Niestety w przypadku osób aktywnych fizycznie okazać może się, że wykonanie ciężkiego treningu w niedługim czasie przed niektórymi rodzajami badań doprowadzi do zafałszowania wyników i wyciągnięcia błędnych wniosków, być może nawet do zdiagnozowania choroby, której w istocie rzeczy – nie ma. Niestety zapominają o tym nie tylko sportowcy, ale  również – lekarze! Zależność takową znakomicie ilustruje przykład „prób wątrobowych”.

Próby wątrobowe – co to takiego?

„Próby wątrobowe” obejmują komplet badań pomocnych w rozpoznawaniu i różnicowaniu chorób wątroby. Wykorzystuje się je w diagnostyce zarówno ostrych jak i przewlekłych zaburzeń pracy tego narządu, takich jak różne rodzaje żółtaczki, a także marskości, nowotworów czy też stłuszczenia wątroby oraz innych mniej lub bardziej poważnych dysfunkcji układu pokarmowego. W ramach „prób wątrobowych”  oznacza się przede wszystkim poziom enzymów wewnątrzkomórkowych hepatocytów takich jak aminotransferaza asparaginianowa (AspAT) oraz aminotransferaza alaninowa (AlAT). Oprócz tego oznacza się także enzymy związane z nabłonkiem dróg żółciowych takich jak gamma-glutamylotransferaza (GGTP), fosfataza zasadowa (ALP),  a także dodatkowo poziom bilirubiny całkowitej.

Zawyżone próby wątrobowe nie muszą oznaczać choroby

Przekroczenie wartości referencyjnych dla poszczególnych, wymienionych w poprzednim akapicie parametrów jest wyraźnym sygnałem, że wątroba (lub ewentualnie inny narząd takie jak trzustka) nie pracuje prawidłowo. Niewielkie odchylenia od norm zazwyczaj nie świadczą o poważnych problemach, ale znaczne ich przekroczenie sugeruje niestety istnienie choroby wymagającej leczenia.  Niekiedy jednak może się okazać, że zaburzenie wyników badań ma bardzo błahą przyczynę zupełnie niezwiązaną z pogorszeniem stanu zdrowia. Winnym całego nieporozumienia w takich sytuacjach jest wysiłek fizyczny, a już zwłaszcza  – ciężki trening siłowy wykonany na wieczór, dzień przed porannym badaniem. Skutkiem tego może nieprawidłowy wynik prób wątrobowych, a zwłaszcza poziom aminotransferazy asparaginianowej, który w takiej sytuacji wzrosnąć może nawet trzykrotnie dając wynik wskazujący poważny problem natury zdrowotnej!

Czy więc trening szkodzi wątrobie?

Wydawać by się mogło, że skoro wysiłek fizyczny powoduje wzrost poziomu wybranych wskaźników sugerujących zaburzenie pracy wątroby, to świadczy to dobitnie, że trening stanowi obciążenie dla tego narządu. W istocie rzeczy tak nie jest. Aminotransferaza asparaginianowa należy do enzymów przenoszących grupy aminowe z aminokwasów na α-ketokwasy i obecna jest nie tylko w wątrobie ale również w nerkach, erytrocytach sercu i w mięśniach szkieletowych. Mikro-uszkodzenia mięśni będące skutkiem ciężkiego treningu z obciążeniem doprowadzają do nasilonego uwalniania tego enzymu co daje wzrost jego poziomu we krwi, dokładnie tak samo jak to dzieje się w przypadku uszkodzenia komórek wątroby. Niestety lekarze i diagności często o tym zapominają co prowadzi niekiedy do niesłusznej diagnozy, niepotrzebnego stresu, niepotrzebnych wydatków związanych z zakupem farmaceutyków.

Wnioski

Wysiłek fizyczny, a już zwłaszcza ciężki trening siłowy wykonany w przeddzień badania prób wątrobowych może zafałszować wyniki. W celu uniknięcia niepotrzebnych nieporozumień badania prób wątrobowych warto jest wykonywać najwcześniej dwie doby po ciężkim treningu. W innym wypadku uzyskany wynik może być po prostu nieprawidłowy.