Dwa przyrządy treningowe – kompleksowy trening, mini wydatek

Bywa tak, że nie lubicie ćwiczyć w miejscach, w których przebywają tłumy – co się obecnie dzieje we wszystkich klubach fitness i na siłowniach. Wiadomo - wielkimi krokami zbliża się Sylwester, forma się sama nie zrobi ;-) A gdy do tego brakuje czasu na dojazd na trening, a trochę gotówki należałoby oszczędzić na świąteczne prezenty … Stajemy przed dylematem…

Przeczytaj koniecznie:

Rowerek czy Orbitrek? Trening w warunkach domowych

Ćwiczyć czy nie ćwiczyć?

Odpowiedzią was nie zaskoczymy. Wiadomo, że dzień bez treningu to dzień stracony! ;-) Podpowiemy jednak, jakie gadżety treningowe warto kupić, aby faktycznie były przydatne, a do tego nie kosztowały fortuny.

Piłka rehabilitacyjna/Swiss Ball/Stability Ball

Niepozornie wygląda tylko do momentu, w którym rozpoczynamy ćwiczenia. Doskonale rozwija zmysł równowagi, przeznaczona jest dla każdej grupy wiekowej (także dla osób starszych i kobiet w ciąży/po porodzie, przy rehabilitacji). Podczas treningu ze swiss ball zaangażowane są praktycznie wszystkie partie mięśniowe: klatka piersiowa, barki, plecy, brzuch, uda (m.dwugłowy, czworogłowy), pośladki, biceps oraz triceps.

Przykładowe ćwiczenia z użyciem piłki:

Należy pamiętać, by, kupując piłkę, dobrać jej rozmiar do wysokości ciała. Najczęściej można spotkać się z następującymi zaleceniami::

wzrost(cm) – średnica piłki(cm)

do 165 cm – 55 cm

do 175 cm – 65 cm

do 185 cm – 75 cm

powyżej 185 cm – 85 cm

Cena: ok. 40 – 120 zł

Gumy oporowe/taśmy rehabilitacyjne

Od dawna używane podczas zajęć fitness oraz oczywiście zabiegów rehabilitacyjnych, niestety niedocenione jeszcze na siłowniach, a szkoda! Dzięki temu, że do dyspozycji mamy różne długości taśm i zróżnicowane poziomy oporu (oznaczone kolorami), to możliwości ich wykorzystania podczas treningu są ogromne.

Są lekkie, małe, zawsze można je ze sobą zabrać. Stanowią świetną alternatywę dla standardowych „ciężarów”.

Przykładowe ćwiczenia z użyciem taśm rehabilitacyjnych:

Cena za 150 cm taśmy ( w zależności od poziomu oporu) to ok. 13-17 zł.

Więcej nie znaczy lepiej – wybieraj z głową

Czasami mam wrażenie, ze kobiety bardziej lubią kupować przyrządy treningowe, niż ich faktycznie używać. W zakamarkach niejednego domu znajdziecie upchnięte: hula hop, stepper, skakankę (ją akurat warto wygrzebać z tych czeluści), motylek (do ćwiczenia mięśni ud), różne dziwne wynalazki mające pomagać w treningu mięśni brzucha, a gdzieniegdzie trafi się rowerek lub bieżnia (służące jako dodatkowy wieszak) ;-).

Po części wynika to z tego, że nie do końca wiemy, jak ćwiczyć i ,gdy efekty się nie pojawiają, szybko wyrzucamy w kąt zbędny gadżet. Winny jest także słomiany zapał, bo chcemy wszystko teraz, zaraz, już i kupimy każdy sprzęt, jeżeli tylko producent „gwarantuje 100% satysfakcji”.

Tym razem podejdźmy do treningu z głową i zdecydujmy się na takie przyrządy treningowe, dzięki którym przeprowadzimy naprawdę skuteczny trening całego ciała. No i dodatkowo ich zakup nie poczyni spustoszenia w portfelu.