Videoinstruktor – tani, ale czy dobry?

Wieczny niedoczas, brak środków finansowych na karnet, niechęć do ćwiczeń grupowych, obawa przed ośmieszeniem się – powodów sprawiających, że nie mamy ochoty ćwiczyć w fitness klubie, jest wiele. Część z osób próbuje znaleźć alternatywną formę treningu i decyduje się na aktywność fizyczną „przed telewizorem”, czyli na ćwiczenia z instrukcjami od „videoinstruktora”.

Przeczytaj koniecznie:

Wyposażamy domową siłownię, za niewielkie pieniądze

Brazylijskie pośladki, smukłe uda, kratka na brzuchu w 30 dni – w sieci znajdziesz tysiące filmików z ćwiczeniami, część z nich o niezwykle kuszących tytułach. Nie daj się zwieść obietnicom. Sprawdź najpierw wartość merytoryczną tych produkcji.

Na co należy zwrócić uwagę?

  • instruktor musi dokładnie omawiać wykonywane ćwiczenia zwracając uwagę na najbardziej popularne błędy,

  • prowadzący sam powinien wykonywać ćwiczenia wg swoich wskazówek, hiperpoprawnie,

  • wybieraj filmy z treningiem całego ciała (zaangażowane wszystkie duże partie mięśniowe) szczególną uwagę przywiązując do tego, czy proponowany trening został rozpoczęty rozgrzewką oraz a zakończony stretchingiem,

  • pamiętaj, że nie da się schudnąć z wybranej części ciała. Wybierając ćwiczenia angażujące tylko nogi lub sam brzuch nie sprawisz, że tkanka tłuszczowa „spadnie” z nich w pierwszej kolejności.


Nawet, gdy uda się znaleźć ćwiczenia prowadzone przez kompetentnego instruktora, to nadal czyha kilka niebezpieczeństw:

 

  • brak dopasowania do twojej kondycji/koordynacji/umiejętności czy też poziomu zaawansowania,

  • pomimo dokładnych wskazówek (zwłaszcza, gdy jesteś osobą początkującą) nie jesteś w stanie wykonać poprawnie niektórych ćwiczeń, choć może wydawać ci się inaczej. Brak bieżącej kontroli zwiększa ryzyko kontuzji,

  • brak czucia mięśniowego sprawia (u osób poczatkujących), że często ćwiczenia wykonywane są niedokładnie, co z kolei wpływa na brak efektów i zniechęcenie,

  • nie mając nad sobą przysłowiowego „bata” dużo łatwiej jest odpuścić, zrezygnować z ćwiczeń, które sprawiają trudność. A przecież chodzi również o to, by przełamywać własne słabości.

Aby ta forma trenowania nie przyniosła kontuzji i rozczarowań:

  • staraj się ćwiczyć przed lustrem, będziesz miał możliwość kontrolowania techniki,

  • nagrywaj swoje sesje treningowe, przypatrując się z “boku” szybciej dostrzeżesz błędy. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale na pewno pomocne,

  • wykup kilka zajęć/konsultacje z trenerem personalnym. Choć np. wypady, przysiady czy też brzuszki wydają się być niezmiernie proste, to okazuje się, że ogromna większość osób wykonuje je niepoprawnie!


Najbardziej wartościowe dla …

  • dla osób świadomych swojego ciała, z wypracowanym czuciem mięśniowym, zaawansowanych. Mogą znaleźć dla siebie nowe ćwiczenia, są w stanie wyłapać błędy telewizyjnych instruktorów, którzy niestety często zamiast poprawnie ćwiczyć, tylko dobrze wyglądają.

  • dla dysponujących małą ilość gotówki – lepiej poćwiczyć przed TV niż siedzieć na kanapie :-)

Wiele osób sięga po ćwiczenia z videoinstruktażem wychodząc z założenia, że skoro to jest „to samo, co na zajęciach fitness w klubie”, to po co przepłacać. Nic bardziej mylnego. Efektywność takiego treningu jest zdecydowanie mniejsza niż prowadzonego przez trenera na żywo, gdzie porady, uwagi i wskazówki są podawane na bieżąco, a obserwacja ćwiczącego pozwala na dostosowanie treningu do aktualnej formy i dyspozycji. Tego instruktor na ekranie telewizora nie zrobi :-) Także, jeśli tylko macie wybór, nie ograniczajcie się do „ćwiczeń przed telewizorem”.