Skąd się bierze KAC?

Temat wpływu alkoholu na ludzki organizm stanowi przedmiot intensywnych badań naukowych od wielu lat. Oprócz długofalowych konsekwencji zdrowotnych związanych z konsumpcją etanolu dość intrygującym zagadnieniem jest także jego działanie doraźne obejmujące nie tylko przyjemny stan odurzenia, ale także jego późniejsze następstwa w postaci zespołu uciążliwych objawów zwanych obiegowo syndromem dnia poprzedniego. W niniejszym opracowaniu zajmiemy się właśnie tym zagadnieniem, próbując odpowiedzieć na pytanie skąd tak naprawdę bierze się kac?

Wchłanianie alkoholu

W celu zrozumienia istoty problemu związanego z syndromem dnia poprzedniego warto najpierw przybliżyć kwestię wchłaniania i przede wszystkim  metabolizmu alkoholu. Otóż każdy kto kiedykolwiek miał okazję spróbować jakiegokolwiek trunku wie, że na działanie etanolu nie trzeba długo czekać. Pierwszy „szum w głowie” pojawić się może już po kilku minutach od konsumpcji. Związane jest to z tym, iż alkohol bezpośrednio po spożyciu w szybkim tempie wchłaniany jest z przewodu pokarmowego. Proces wchłaniania odbywa się głównie w jelicie (ok. 70 – 80% z przyjętej dawki), ale pewne ilości etanolu pobierane są już w żołądku (ok. 20 – 30%), a nawet – w jamie ustnej przez błony śluzowe (< 5% - zjawisko podobno bardziej istotne przy piciu przez słomkę). Dzięki temu – efekt jest niemalże natychmiastowy.

Metabolizm alkoholu

Alkohol po wchłonięciu poddawany jest szeregowi przemian biochemicznych prowadzących do jego neutralizacji, gdyż sam w sobie stanowi – nie oszukujmy się – rodzaj trucizny dla naszego organizmu. Metabolizm etanolu zachodzi głównie w wątrobie (ok. 90% z przyjętej dawki), przy udziale wyspecjalizowanych enzymów, takich jak m.in. dehydrogenaza alkoholowa i dehydrogenaza aldehydowa. Pierwszy z wymienionych enzymów przemienia etanol w wysoce toksyczny aldehyd octowy, drugi - pozwala zneutralizować ten związek do octanu, który natomiast ulega utlenieniu do dwutlenku węgla i wody. Warto dodać, że przy okazji powstaje reaktywny nadtlenek wodoru... W przemiany alkoholu zaangażowane są także inne enzymy, ale procesu tego opisywać tutaj nie będziemy, warto jedynie sobie zapamiętać, że jego metabolizm jest zazwyczaj znacznie wolniejszy niż wchłanianie z przewodu pokarmowego i z tego powodu właśnie odczuwamy zarówno jego pożądane jak i niepożądane skutki i objawy.

Syndrom dnia poprzedniego – w poszukiwaniu przyczyny

Zazwyczaj pierwsze objawy związane z tzw. syndromem dnia poprzedniego pojawiają się już kilka godzin od spożycia ostatniego kieliszka alkoholu. Zazwyczaj jest to poranek lub południe, gdy próbujemy odespać całonocną imprezę). Dość charakterystycznymi dolegliwościami nierozerwalnie związanymi z kacem są: silne i trudne do zaspokojenia pragnienie, bóle i zawroty głowy, nadwrażliwość na hałas i światło, problemy z koncentracją uwagi i ogólny spadek kondycji psychicznej,  a niekiedy także mdłości i wymioty. Kiedy jednak chcielibyśmy wskazać bezpośredniego winowajcę naszych problemów, to okazałoby się, że jest nim nie sam etanol, a powstający z niego aldehyd octowy, (o którym wspominałem w poprzednich akapitach) oraz – uwaga – towarzyszący mu metanol. Zwłaszcza ten drugi związek wzbudza ostatnio sporo zainteresowania w śród naukowców, zgłębiających istotę i przyczyny syndromu dnia poprzedniego…

O metanolu słów kilka

Jak powszechnie wiadomo metanol jest silnie toksyczny i spożycie go w czystej postaci skończyć się może wyjątkowo bolesną śmiercią. Związek ten głównie za pośrednictwem swoich metabolitów takich jak kwas mrówkowy uszkadza bowiem komórki ciała, zwłaszcza komórki nerwowe, wątrobowe, nerkowe i sercowe. W efekcie czego układy i narządy przestają pracować prawidłowo, a po pewnym czasie pojawia się ich całkowita dysfunkcja. Zgodnie z jedną z teorii, kac to właśnie namiastka opisanego powyżej problemu. Oczywiście w trunkach sprzedawanych w sklepach obecny jest bardziej nam przyjazny etanol, a nie metanol. Badania jednak wskazują, że pewne ilości tego drugiego składnika występują w zasadzie we wszystkich napojach alkoholowych, przy czym jego zawartość w poszczególnych produktach może być różna. Stąd też prawdopodobnie wzięły się teorie mówiące, iż po niektórych trunkach kac jest o wiele większy niż po innych…

Ciekawe badanie

W dość intrygującym eksperymencie przeprowadzonym przez W. Jonesa z Instytutu Medycyny Sądowej Uniwersytetu w Linköpingu, w ramach którego podawał on uczestnikom różne gatunki alkoholu, okazało się, że te które zawierały największe stężenie metanolu wywoływały też najbardziej uciążliwego kaca. I tak oto osoby, którym zaserwowano spirytus doświadczyły jedynie niewielkiego bólu głowy, podobnie było w przypadku czystej wódki. Większe nasilenie objawów zanotowano w przypadku uczestników otrzymujących białe wino i whisky, najgorzej tolerowane okazały się natomiast: czerwone wino, rum i koniak. To właśnie trzy ostatnie trunki charakteryzowały się najgorszym stosunkiem etanolu do metanolu.  Tak więc, jeśli komuś wydaje się, ze alkohol to alkohol i nie ma znaczenia co się pije, to prawdopodobnie jest w błędzie.

„Metoda klina”

Powyżej przedstawiona obserwacja może w pewnym stopniu stanowić uzasadnienie dla popularnej praktyki polegającej na leczeniu kaca tzw. „metodą klina”. Otóż warto wiedzieć, że w przypadku zatrucia metanolem jedynym skutecznym lekiem  jest podanie etanolu (w zatruciach zazwyczaj stosuje się  100 ml metanolu 40%). Należy mieć też na uwadze, że alkohol metylowy metabolizowany jest znacznie mniej wydajnie niż etylowy, co oznacza, że następnego dnia po głębszej degustacji, borykać możemy się głównie z podtruwającymi nas pozostałościami metanolu. Biorąc pod uwagę „lecznicze właściwości etanolu” można zaryzykować stwierdzenie, iż wychylenie przysłowiowego „klina” może więc teoretycznie stanowić pewne rozwiązanie problemu. Z drugiej strony jednak pamiętać należy o tym, że ów „klin” również pewną drobną ilość metanolu zawiera… Tak więc być może tylko taki zabieg stanowi odwleczenie w czasie tego co nieuniknione…

Dlaczego tak mnie suszy skoro wczoraj tyle wypiłem…?

Kwestię silnego pragnienia związanego z poalkoholowym odwodnieniem rozpatrzyć można osobno. Okazuje się bowiem, że alkohol wpływać może na przysadkę mózgową zaburzając produkcję niektórych hormonów, w tym również tych uczestniczących w regulacji wodno-elektrolitowej organizmu. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której wydalanie wody z ustroju ulega znacznemu zwiększeniu, a wypijane płyny nie rekompensują tych strat. Rano więc budzimy się wyraźnie odwodnieni. Pojawia się uczucie suchości w ustach, silne pragnienie, a także – charakterystyczny ból głowy.

Podsumowanie

Chociaż nie ma jednej słusznej odpowiedzi na pytanie dotyczące tego skąd tak naprawdę bierze się kac, to wiadomo już dziś, że mechanizm powstawania tego nieprzyjemnego zespołu charakterystycznych objawów jest wielopłaszczyznowy. Warto wiedzieć jednak, że oprócz powstającego z etanolu aldehydu octowego, istotne  znaczenie dla nasilenia skutków ubocznych wynikających z konsumpcji alkoholu, posiada także zawarty w trunkach metanol. Wybór napojów zawierających go najmniej (a więc np. czystej wódki), może okazać się więc w kontekście omawianego tutaj zagadnienia korzystny.