„Oczyszczająca terapia chlorofilem” – czy to się sprawdza?

W ostatnich tygodniach otrzymałem sporo pytań na temat „wiosennych kuracji oczyszczających”, w tym sporo próśb o opinię dotyczącą „detoksykacji chlorofilem”. Po zapoznaniu się z treścią sponsorowanych opracowań i po przejrzeniu kilku opracowań fachowych uznałem, że zagadnienie to jest na tyle aktualne i zarazem ciekawe, że warto poświęcić mu osobny artykuł na łamach portalu potreningu.pl.

Przeczytaj koniecznie:

„Oczyszczanie organizmu” – hit czy kit?

Skąd pomysł na „wiosenny detoks”?

Wiosna to czas gdy przyroda budzi się do życia, aura za oknem zmienia się na przyjemną i optymistyczną, a my odczuwamy rosnącą potrzebę zrzucenia „zimowego balastu”, mającego postać nie tylko kurtek, swetrów i kozaków, ale również zgromadzonego przez ostatnie miesiące tłuszczu zapasowego i… toksyn. Czym są owe toksyny i dlaczego gromadzimy je właśnie zimą? Tego nikt nie wie, mimo to jednak powszechne przekonanie dotyczące konieczności usunięcia ich z ustroju jest dość sprawnie podsycane przez producentów suplementów diety oferujących rozmaite, niekiedy całkiem pomysłowe kuracje oczyszczające.

Można się wręcz spotkać z teorią, że kumulujące się w organizmie przez zimę toksyny odpowiadają za przyrost niechcianej masy ciała, „zaburzając prawidłowy cykl komórkowy” (to jest fraza zaczerpnięta z jednego z komercyjnych opracowań). Usunięcie trucizn z ustroju, jest więc lansowane jako zabieg konieczny do tego, by organizm mógł pozbywać się zgromadzonego tłuszczu. Pojawia się więc pytanie: jak usunąć toksyny? To proste, wystarczy łyknąć kapsułkę. Producenci suplementów diety zadbali o to byśmy mieli w czym wybierać.

„Oczyszczająca terapia chlorofilem”

Preparaty zawierające chlorofil reklamowane są jako środki wspomagające naturalne mechanizmy odtruwające organizm, pomagające oczyścić krew, wątrobę, płuca, przewód pokarmowy. Z racji pewnych podobieństw w budowie pomiędzy chlorofilem i hemoglobiną, niektórzy producenci  (bądź też sprzedawcy) sugerują wręcz, iż spożywanie suplementów zawierających ten składnik wspomaga transport tlenu w organizmie, poprawiając wydolność  fizyczną i funkcjonowanie układu nerwowego! Oprócz tego możemy także przeczytać o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwnowotworowym, regulującym prace serca. Czy to wszystko prawda? Cóż, można niestety mieć co do tego pewne wątpliwości…

Podejmując się rozważań na temat prozdrowotnych i oczyszczających właściwości chlorofilu, warto zacząć od zdefiniowania czym w istocie jest ten związek. Otóż chlorofil to po prostu naturalny barwnik występujący w roślinach, algach, glonach i odpowiadający za ich zieloną barwę. Z punktu widzenia żywienia człowieka może być traktowany co najwyżej jako organiczne źródło magnezu. Brak natomiast danych dotyczących jakiś szczególnych walorów prozdrowotnych tego związku. Istnieją jedynie nieliczne badania przeprowadzone na szczurach, które wskazują, że spożycie warzyw zasobnych w chlorofil może zmniejszać niekorzystny wpływ niektórych szkodliwych substancji na stan nabłonka jelitowego. I w tym miejscu prozdrowotne walory chlorofilu się kończą, przynajmniej jeśli chodzi o fakty naukowe.

Wszelkie teorie głoszące, iż chlorofil posiada właściwości oczyszczające organizm z toksyn mają charakter daleko posuniętej spekulacji. Nawet jeśli jednak uznalibyśmy, że jest w nich ziarnko prawdy, (w końcu mówimy o źródle cennego dla nas magnezu) to i tak nie uzasadniają one stosowania bardzo kosztownych niekiedy suplementów zawierających ten związek. Dlaczego? To proste! Chlorofil obficie występuje w przyrodzie, a jego źródłem są liściaste warzywa zielone, takie jak chociażby szpinak, różne rodzaje sałat, nać selera, pietruszki, szczypior i inne. Pokarmowe źródła chlorofilu nie są ani trudno dostępne, ani drogie.

Wnioski

Oczyszczająca terapia chlorofilem to niestety kolejny marketingowy wymysł mający na celu wyłudzić pieniądze od pragnących zachować zdrowie na lata konsumentów. Brakuje badań naukowych potwierdzających zdecydowaną większość rzekomych korzyści wynikających ze stosowania tego typu środków. Zamiast kolorowych pigułek lepiej jest zainwestować w świeże warzywa i owoce, gdyż to one są źródłem cennych dla naszego zdrowia substancji, takich jak polifenole, antocyjany i chlorofile.