Preferencje pokarmowe i smakowe – zaskakujące ciekawostki ze świata nauki

Jedzenie to jedna z największych życiowych przyjemności, z której nie warto rezygnować nawet podczas stosowania diet ukierunkowanych na redukcję zbędnych kilogramów. Nie oznacza to jednak, że można przejadać się frytkami, pizzą czy słodyczami, co oczywiście nie wyklucza możliwości czerpania satysfakcji z konsumowania zdrowych i wartościowych posiłków. Możemy bowiem świadomie kreować własne upodobania kulinarne i dokonywać wyborów przyjaznych zdrowiu i sylwetce, nie cierpiąc przy tym katuszy. Istnieje wiele ciekawych zależności, prawidłowości i sztuczek związanych z preferencjami smakowymi – oto kilka z nich.

Przeczytaj koniecznie:

Żeńskie hormony płciowe biorą udział w kontroli apetytu

Predyspozycje genetyczne

Genami działającymi na naszą niekorzyść zwykliśmy zazwyczaj usprawiedliwiać wiele własnych błędów i nieprawidłowo ukształtowanych nawyków. Tak jest również w przypadku upodobań kulinarnych. Choć “ewolucyjnie” człowiek skłania się do smaku słodkiego, a jest ostrożny względem goryczy i smaku kwaśnego, to mimo wszystko specjaliści  twierdzą, iż czynniki genetyczne odgrywają zadziwiająco niewielką rolę w kształtowaniu preferencji smakowych. Słabość względem słodyczy, fast foodów i innych przetworzonych produktów żywnościowych ma przede wszystkim charakter wyuczony. Co ciekawe, awersja do wielu pokarmów zostaje ukształtowana w dzieciństwie, w tym czasie można również rozbudzić przesadne upodobanie do smaku słodkiego.

Dzieci nie lubią zdrowych produktów żywnościowych

Eksperyment przeprowadzony na przedszkolakach przez naukowców z uniwersytetu w Chicago, wskazał na pewną ciekawą zależność. Otóż dzieci rezygnują ze świeżych i nieprzetworzonych produktów żywnościowych w sytuacji, gdy dowiadują się, że są one zdrowe. Zachęta w stylu „jedz brokuły, bo są zdrowe” albo „dzięki temu urośniesz i będziesz mądry” w większości przypadków odnosi skutek odwrotny do zamierzonego. Dla dzieci „zdrowotność” pokarmu jest kojarzona jednoznacznie z czymś niesmacznym i mało atrakcyjnym. Dlatego rodzice nakłaniając swoje maluchy do jedzenia warzyw, powinni wyłącznie podkreślać walory smakowe albo po prostu nic nie mówić…

Cena ma znaczenie?

Naukowcy z uniwersytetu w Nowym Jorku współpracowali przez pewien okres czasu w włoską firmą cateringową, oferująca posiłki w formie bufetu,  aby określić czy cena jaką konsument płaci za posiłek wpływa na jego smakowitość, a także na samopoczucie zaraz po jego spożyciu. I cóż się okazało? Klienci, którzy zapłacili za swój obiad dwukrotnie więcej, znacznie lepiej ocenili jego walory smakowe. Natomiast osoby płacące za dokładnie ten sam posiłek połowę mniej, były znacznie mniej usatysfakcjonowane. Co ciekawe częściej uskarżały się na kiepskie samopoczucie po jego spożyciu, a także na obecność wyrzutów sumienia. Jak więc widać cena może stanowić czynnik kształtujący wybory żywieniowe. Warto zwrócić uwagę, iż wartość danego produktu często oceniana jest przez pryzmat ceny, co niestety nie zawsze jest słuszne…

Czy można polubić znienawidzone pokarmy?

Zbyt często uprzedzenia z dzieciństwa sprawiają, iż wiele wartościowych produktów żywnościowych jest na stałe wyeliminowana z menu. Doświadczenia naukowców pokazują, że nawet najbardziej uparte dziecko można nauczyć lubić „znienawidzone” brokuły czy wątróbkę. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość. Średnio wystarczy 15-krotna ekspozycja na dany produkt żywnościowy, aby dziecko się do niego przekonało. Tymczasem rodzice zniechęcają się zazwyczaj znacznie wcześniej. Podobne mechanizmy adaptacji do niektórych smaków występują u ludzi dorosłych. Kubki smakowe można w pewnym stopniu „wytrenować”, przemycając nielubiane składniki żywności do ulubionych potraw.

Podsumowanie

Nie jesteśmy skazani na jedzenie niezdrowych pokarmów – zasobnych w rafinowane cukry i niezdrowe tłuszcze, tylko i wyłącznie dlatego, iż tak ukształtowała nas „matka natura”. Jak przekonują naukowcy, jemy nie tylko to co lubimy, ale lubimy to co jemy. Warto zatem poszerzać swoje preferencje pokarmowe, sięgać po rozmaite produkty żywnościowe a nie tylko powielać przez lata utrwalone, nie zawsze zdrowe nawyki i preferencje kulinarne.