Problem „zbyt restrykcyjnej” diety odchudzającej

Walka z nadmiarem tkanki tłuszczowej zazwyczaj wiąże się z pewnymi poświęceniami, które z jednej strony dotyczą aktywności fizycznej, a z drugiej – sposobu odżywiania. Chociaż są jednostki, które chciałyby schudnąć bez żadnych wyrzeczeń, to większość osób zdaje sobie sprawę z tego, że jest to niemożliwe i że odmiana sylwetki wymaga ciężkiej pracy. Nierzadko jednak zdarza się, iż wprowadzane obostrzenia są przesadnie daleko posunięte, co nie tylko niekorzystnie odbija się na homeostazie organizmu, ale samo w sobie utrudnia efektywną redukcję tłuszczu. Warto poświęcić trochę uwagi temu zagadnieniu i spróbować odpowiedzieć na pytanie dotyczące tego, w którym momencie dieta staje się zbyt restrykcyjna i do czego dokładnie stan ten prowadzi.

Przeczytaj koniecznie:

Czy tłuszcz jest zły?

Co to znaczy, że dieta jest zbyt restrykcyjna

Granica pomiędzy uzasadnioną i racjonalną, a zbyt daleko posuniętą restrykcją jest płynna. Niemniej jednak istnieje i manifestuje się skrajnie odmiennymi skutkami. Dieta redukcyjna zbilansowana w odpowiedni sposób  charakteryzuje się oczywiście pewną restrykcją energetyczną, ale jest ona zazwyczaj subtelna i nie prowokuje „oporu” ze strony organizmu, a dokładnie – mechanizmów odpowiedzialnych za kontrolę funkcjonowania gospodarki energetycznej. Towarzyszą jej natomiast niezbyt spektakularne, ale za to konsekwentne postępy. W przypadku zbyt daleko posuniętych obostrzeń efekty bywają odwrotne. Zazwyczaj już po kilku dniach zauważalnych postępów pojawia się wyraźne spowolnienie progresu, obniżenie  samopoczucia, osłabienie lub rozdrażnienie i gwałtowne zwiększenie łaknienia, które niekiedy przybiera trudne do pohamowania formy.

W odniesieniu do skutków różnice są więc diametralne. Niestety mało kto potrafi w porę rozpoznać czy dieta nie jest przesadnie restrykcyjna, przez co w praktyce wiele osób stara się na siłę wdrożyć i utrzymać jej założenia, co oczywiście nie udaje się i prowadzi do spadku motywacji i zniechęcenia.

Jak rozpoznać, że dieta jest zbyt restrykcyjna

Chociaż reakcja organizmu na zmianę nawyków żywieniowych może być naprawdę różna, to są jednak takie objawy, których występowanie dość jasno wskazuje na to, iż stosowana właśnie dieta nie jest zbyt dobrze dopasowana do potrzeb ustrojowych. Warto zwrócić na nie uwagę i w przypadku, w którym się pojawia (zwłaszcza „w pakiecie”) zatrzymać się na chwilę przy założeniach żywieniowego planu i wziąć pod uwagę możliwość jego modyfikacji.  Oto lista najbardziej typowych symptomów:
 

  • Uczucie permanentnego głodu

Oczywiście wprowadzenie deficytu kalorycznego rzadko kiedy wiąże się ze zwiększeniem uczucia sytości po posiłkach (choć może się tak zdarzyć i praktyka pokazuje – że zdarza się u niektórych osób, o ile dieta jest odpowiednio zbilansowana), to jednak nie powinno być tak, że odchudzaniu towarzyszy uczucie permanentnego głodu. Raz, że świadczy to o tym, że kalorii w diecie jest po prostu za mało (lub jest ona źle zbilansowana pod względem spożycia poszczególnych makro i mikroskładników), a dwa – założeń takiego menu nie sposób trzymać się w praktyce dłużej niż 2 lub 3 dni. Potem musi przyjść kompensacja… Ma ona zazwyczaj postać nielimitowanego łakomstwa, które prowadzi do efektu jo-jo i jest źródłem frustracji.
 

  • Uczucie niechęci lub wręcz obrzydzenia do spożywanych posiłków

Niektórym osobom wydaje się, że jedyna skuteczna dieta to taka, która składa się z ryżu, suchej piersi z kurczaka, brokułów, owsianki i chudego twarogu. Istnieją jednostki, męczące się tygodniami spożywaniem codziennie tych samych, niesmacznych posiłków,  doprowadzając w końcu do sytuacji w której konsumpcja staje się udręką. Tak oczywiście być nie może. Jedzenie musi być źródłem choćby minimalnej przyjemności i satysfakcji, a przynajmniej – nie powinno stanowić źródła stresu, gdyż jego nadmiar może sam w sobie hamować efektywność redukcji, doprowadzając do nasilonej sekrecji kortyzolu – stresowego hormonu, który ewidentnie komplikuje prace nad zmianą kompozycji sylwetki.