Zmieniaj złe nawyki żywieniowe latem

Chociaż wydawać by się mogło, że okres wakacyjnych wyjazdów nie sprzyja zbytnio zdrowemu odżywianiu, to tak naprawdę okazuje się, że jest to tylko kwestia podejścia. Przez większą część roku do wymówek tłumacząc powielanie ciągle tych samych błędów żywieniowych należą: pośpiech, natłok obowiązków (szkolnych, zawodowych, domowych) oraz towarzyszący im stres. W okresie letnim natomiast dochodzi do poluzowania harmonogramu i pojawia się dodatkowa ilość wolnego czasu i uwagi, które można odpowiednio zagospodarować. Wystarczy tylko… chcieć.

Koniec z wymówkami

Zanim przejdziemy do kwestii praktycznych, dotyczących bezpośrednio tego jak zmieniać nawyki żywieniowe warto zatrzymać się na chwilę przy kwestii podejścia, które ma kluczowe znaczenie dla efektywności podejmowanych działań. Otóż warto zdać sobie sprawę, że winę za to, iż do tej pory nie udało się zadbać w sposób odpowiedni o kwestię zdrowego odżywiania ponosi skłonność do wymyślania rozmaitych wymówek, mających stanowić usprawiedliwienie dla powielanych zaniedbań. Uświadomienie sobie istoty problemu jest niezwykle ważne, wręcz niezbędne dla przełamania impasu. Jeśli czegoś naprawdę chcemy, to zamiast szukać powodów by nie podejmować prowadzących do tego działań, należy powiedzieć sobie, że teraz właśnie nastał idealny moment na to by w sposób bezstresowy wprowadzić modyfikacje (bo tak właśnie jest). Zmiana nawyków żywieniowych to nie tylko inwestycja w estetyczną sylwetkę ale także w zdrowie i lepsze samopoczucie.

Dlaczego właśnie lato?

Lato kojarzy się raczej z wypoczynkiem i atmosferą pobłażania  i „popuszczania pasa” niż z hartowaniem charakteru i wprowadzaniem jakiś restrykcji. Cóż, jeśli upierać będziemy się przy takiej definicji, to wiele nie zdziałamy. Korzystniej jest jednak zwrócić uwagę na to jakie perspektywy daje ta pora roku. Otóż latem zazwyczaj mamy mniej obowiązków i więcej czasu na relaks. Zamiast cały ten czas beztrosko marnotrawić można pewną, drobną choćby jego część odpowiednio spożytkować, starając się uporządkować wstępnie kwestię sposobu odżywiania. Dodatkowa ilość wolnego czasu to jednak nie jedyna okoliczność sprzyjająca. Ważna znaczenie ma także wysoka dostępność świeżych, sezonowych owoców i warzyw, przy udziale których można bilansować smaczne i zdrowe posiłki. Z truskawek, malin, jagód, nektarynek, brzoskwiń można przygotować pyszne i odżywcze koktajle, musy i polewy. Z udziałem warzyw: lekkie sałatki, zupy – kremy, dania mięsno-warzywne i wiele innych. W zasadzie o żadnej innej porze roku wybór świeżych i zdrowych pokarmów nie jest tak obfity. Warto z tego skorzystać.

Metoda małych kroków

Zmiana nawyków żywieniowych może, ale absolutnie nie musi przebiegać w sposób nagły i raptowny. Chociaż nie ma co działać w ślimaczym tempie ani też przesadnie się ociągać z wprowadzeniem pierwszych zmian, to nie oznacza to, iż trzeba od razu wywracać życie do góry nogami. Korzystniej jest wybrać metodę „drobnych kroków”, sukcesywnie realizując kolejne postanowienia i ciesząc się z konsekwentnego postępu.  Taka metoda sprawdza się lepiej niż totalna rewolucja, która powoduje, że po okresie kilkudniowego „zajarania” entuzjazm wypala się i następuje powrót „dawnego ja” z dawnymi przywarami. Zastosowanie strategii „drobnych kroków” w praktyce nie zawsze jest sprawą prostą, wymaga bowiem najpierw wybrania priorytetów i ustalenia odpowiedniej strategii działania, ale przy odpowiednim podejściu sprawdza się znakomicie i umożliwia bezustanny rozwój.

Zmiana nawyków żywieniowych w praktyce

Chcąc wprowadzić trwałe zmiany w swoim dotychczasowym sposobie odżywiania dobrze jest najpierw skrupulatnie przeanalizować dotychczasowe zwyczaje żywieniowe i zastanowić się nad tym, które w pierwszej kolejności wymagają korekty. Przykładowo, nawyk zjadania dwóch paczek ciastek przed snem pilniej powinien doczekać się zmiany niż nawyk łączenia ogórka z pomidorem. Należy zaczynać od kwestii najbardziej istotnych, czyli takich które najbardziej odciskają się na zdrowiu i sylwetce. Nie należy też przesadzać z ilością wprowadzanych na raz zmian. Najlepiej wybrać sobie jedno, dwa, góra trzy zadania i dopiero gdy uda się je wykonać i wstępnie utrwalić – wprowadzać można kolejne modyfikacje. Włączenie trybu „wielozadaniowości”, choć wydaje się optymalnym sposobem na uzyskanie szybkich efektów, to w praktyce  raczej utrudnia niż ułatwia realizację obranych celów.

Więcej informacji na temat tego jak zabrać się za zmianę sposobu odżywiania można znaleźć w poniższych artykułach:

http://potreningu.pl/diety/artykuly/290/jak-zabrac-sie-za-ukladanie-diety

http://potreningu.pl/articles/3074/zacznij-od-prostych-rozwiazan


http://potreningu.pl/articles/1346/stereotypy-na-temat-zdrowego-odzywiania

A co jeśli mi się nie uda?

Lęk przed porażką jest jednym z głównych hamulców, które powstrzymują nas przed podejmowaniem działań. Tymczasem to zaniechanie i bezczynność stanowią emanację największej przegranej. Porażki w trakcie podejmowania działań są czymś naturalnym i należy wliczyć je w cenę finalnego sukcesu. Potknięcia zdarzały się zawsze i zawsze będą się zdarzać. Należy potraktować je jednak jako źródło informacji na temat tego co trzeba jeszcze zmienić, co trzeba poprawić. Jeśli okaże się, że po dwóch tygodniach starań nagle pojawią się w nielimitowanych ilościach: lody, pizza, piwo i orzeszki – trudno, świat się nie zawali. Takie potknięcie przecież nie resetuje dotychczasowych dokonań. Trzeba podnieść się, otrzepać i iść dalej ustaloną drogą, próbując sobie odpowiedzieć na pytanie, co zrobić by takie epizody się nie zdarzały, albo – jeśli mają się zdarzać (bo i pizza, i lody, i piwo, i orzeszki –są dla ludzi), to jak uzyskać nad nimi kontrolę. To jest do zrobienia. Trzeba tylko cały czas działać i nie dać się złamać.

Podsumowanie

Lato to idealna pora na to by zacząć działać i zmieniać złe nawyki żywieniowe na lepsze. Nie trzeba tego robić nagle, pośpiesznie, raptownie, można – w swoim tempie, ale warto działać. Wakacyjna atmosfera pomoże podejść do kwestii diety w sposób bezstresowy, a dodatkową porcję wolnego czasu będzie można konstruktywnie zagospodarować inwestując w swoje zdrowie i w poprawę estetyki sylwetki.