Niedoceniony jak śledź

Śledź kojarzony jest często po prostu z zakąską do napojów wyskokowych i mało kto traktuje tę rybę jako wartościowy element diety. Tymczasem śledź, podobnie jak cieszący się dobrą sławą łosoś, dorsz czy popularny wśród sportowców tuńczyk, jest rybą morską i podobnie jak one zawiera wiele cennych dla naszego zdrowia i często deficytowych składników odżywczych.

Na szczególną uwagę zasługuje wysoka zawartość kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 (eikozapentaenowego i dokozaheksaenowego), które korzystnie oddziałują na nasz układ krążenia i przemianę materii, a także spora dawka witaminy B12, niezbędnej dla prawidłowego przebiegu wielu procesów metabolicznych, sprawnej pracy układu nerwowego i krwiotwórczego. Śledź jest także znakomitym źródłem dobrze przyswajalnego wapnia i magnezu oraz pełnowartościowego białka.

Jak więc widać, śledzie warto uwzględniać w diecie. Zwłaszcza osoby, które nie spożywają mięsa czy nabiału i tym samym narażone są na niedobory żelaza, witaminy B 12 i wapnia powinny uczynić z tych ryb obowiązkową pozycję w swoim menu. Śledzie dostarczają też wysokich dawek selenu, pierwiastka o silnym potencjale antyoksydacyjnym i przeciwnowotworowym. Spożycie zaledwie 100 g ryby zaspokaja 100% dziennego zapotrzebowania na ten składnik pokarmowy. Ze względu na wysoką zawartość selenu, a także pewien udział cynku i witamin z grupy B śledzie polecane są często w prasie kobiecej jako pokarm korzystnie wpływający na cerę.

Śledzie mogą być spożywane na wiele sposobów. Wbrew wielu obawom marynowane w occie ryby wcale nie są wcale niezdrowe. Wręcz przeciwnie, stanowić mogą one zdecydowanie lepszą opcję niż rozmaite sałatki śledziowe wzbogacone niezbyt zdrowymi dodatkami, czy dla tak popularne wśród sportowców tuńczyków z puszki.

Z pewnością warto uważać na ryby zaprawione ciężkimi sosami majonezowymi i śmietanowymi oraz zaprawami tłuszczowymi z niezliczoną ilością wypełniaczy, które sprawiają, że całkowita masa ryby stanowi kilkanaście procent masy produktu. Odradzam także smażenie. Raz, że ten typ obróbki termicznej sam w sobie jest już niewskazany, to do tego jeszcze wysoka temperatura może doprowadzić do utlenienia cennych kwasów tłuszczowych omega 3 i zaprzepaszczenie ich prozdrowotnego potencjału.