Świąteczny kompot z suszonych śliwek? Tak, ale bez dodatku cukru!

Kompot z suszonych śliwek nierozerwalnie kojarzy się ze atmosferą bożonarodzeniowych świąt. Napój ten choć niezwykle aromatyczny i smaczny, ma jednak pewną wadę – w tradycyjnym wydaniu zazwyczaj stanowi dość obfite źródło cukru, a tego jak wiadomo, zwłaszcza w czasie świąt spożywamy zbyt dużo. Stąd też warto pomyśleć o tym by śliwkowy kompot pozbawić tego niechlubnego dodatku. Jak to zrobić nie ujmując mu kulinarnych walorów?

Przeczytaj koniecznie:

Jak bardzo zaszkodzi mi świąteczne obżarstwo?

Kompot z suszonych śliwek w wydaniu tradycyjnym

Kompot z suszonych śliwek to integralny składnik tradycyjnego, wigilijnego menu. W konwencjonalnym wydaniu przygotowuje się go ze składników takich jak suszone śliwki, cukier, cynamon, skórka pomarańczowa, goździki oraz  - jak łatwo się domyślić – woda. Z wymienionych komponentów tylko jeden wydaje się być elementem niepożądanym w tym zestawieniu, a mianowicie sacharoza czyli stołowy cukier. Okazuje się jednak, że składnik ten nie jest obowiązkową pozycją w recepturze śliwkowego kompotu. Śmiało można obyć się bez niego. Jak tego dokonać? Otóż sposoby są co najmniej dwa.

  • Opcja pierwsza: eliminacja

Najprostszym i najbardziej oczywistym rozwiązaniem w przypadku chęci uczynienia śliwkowego kompotu bardziej dietetycznym jest po prostu rezygnacja z dodatku cukru. Czy napój nie straci na walorach smakowych? Cóż, odpowiedź brzmi: „to zależy”. Kluczowe znaczenie mają tutaj nasze przyzwyczajenia kulinarne. Osoby, które na co dzień nie słodzą i nie zajadają się słodkościami, mają zazwyczaj na tyle wrażliwe receptory smakowe, iż brak cukru w wigilijnym kompocie nie będzie im przeszkadzał. Zwłaszcza, że wrażenia smakowe i uczucie „słodkości” potęgowane jest przez związki zawarte w cynamonie i goździkach. W przypadku jednostek odżywiających się na co dzień niezdrowo, gustujących w przesłodzonych pokarmach, kubki smakowe są „przytępione” i potrzebują silnych bodźców by wychwycić przyjemny, słodki smak. W takich wypadkach brak cukru może być odczuwalny. Na szczęście i w tym wypadku istnieje proste rozwiązanie.

  • Opcja druga: słodzik zamiast cukru

Kiedy ze względu na upodobania kulinarne rezygnacja z cukru nie wchodzi w grę, można uciec się do triku polegającego na zastąpieniu tego niechlubnego dodatku, bezkaloryczną – czy to syntetyczną czy też naturalną substancją słodzącą. Mowa oczywiście o popularnych słodzikach takich jak aspartam, cyklaminian sodu, sacharoza, acesulfam potasu czy roślinnego pochodzenia – stewia. Warto wiedzieć, iż obiegowe opinie na temat szkodliwości wymienionych związków nie mają tak naprawdę potwierdzenia w wynikach badań naukowych, które wskazują, że dopuszczone do obrotu środki słodzące są bezpieczne. W zamian, warto wiedzieć iż istnieje spora ilość badań wskazujących na szkodliwość wysokiej konsumpcji sacharozy, do której przyczynia się wybitnie przyjmowanie słodzonych nią płynów.

Szybki przepis na zakończenie

Do przygotowania „dietetycznego” kompotu potrzebne będą następujące składniki:

- 200 - 250 g suszonych śliwek,

- kawałek laski cynamonu,

- kawałek sparzonej uprzednio skórki pomarańczowej,

- kawałek sparzonej skórki cytrynowej, kilka goździków,

- 1,5 litra wody,

Sposób przygotowania:

Śliwki należy wypłukać i zalać na kilka godzin 500ml zimnej wody, tak aby zmiękły. Następnie po namoczeniu należy owoce wraz z wodą przelać do większego naczynia i dopełnić tak by ilość samego płynu wynosiła około 1,5 litra. Kolejnym krokiem jest dodanie przypraw takich jak cynamon, skórka z pomarańczy, skórka z cytryny, goździki. Wszystkie składniki należy gotować około 30 – 40 minut. Po ugotowaniu kompot należy schłodzić. W międzyczasie, w razie potrzeby można dodać słodzik w dawce zależnej od upodobań smakowych.

Podsumowanie

Zazwyczaj potrawy wigilijne przygotowujemy bazując na „domowej, tradycyjnej recepturze” lub posiłkując się przepisami z książek kucharskich i informacjami wyczytanymi w zasobach internetowych. Bożonarodzeniowe dania bardzo często jednak stanowią dość obfite źródło składników, które przyczyniają się do przyrostu niechcianej tkanki tłuszczowej. Efektem tego zazwyczaj święta odbijają piętno na naszej tuszy. Tak wcale być nie musi. Skład wigilijnych potraw można delikatnie zmodyfikować tak by były one bardziej przyjazne dla sylwetki. W jak prosty sposób można tego dokonać – pokazuje przykład kompotu z suszonych śliwek.