Kwas erukowy w oleju rzepakowym – czy jest się czego obawiać?

Olej rzepakowy cieszy się sporym zainteresowaniem nie tylko ze względu na dość przystępną cenę, ale także z powodu dość uniwersalnego zastosowania (nadaje się tak do spożywania na surowo jak i do obróbki termicznej). Dodatkowym walorem jest dość korzystny skład tłuszczowy, a dokładnie wysoka zawartość kwasu oleinowego oraz obecność kwasu alfa linolenowego z rodziny omega 3. Olej rzepakowy ma jednak swoich przeciwników, którzy przekonują, iż jest on źródłem szkodliwej dla naszego zdrowia substancji. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu bliżej.

Przeczytaj koniecznie:

Kilka ciekawostek na temat oleju lnianego

Co siedzi w jedzeniu?

Produkty żywnościowe, które na co dzień spożywamy, oprócz tego, że dostarczają cennych dla naszego zdrowia składników, są często także źródłem związków o potencjalnie szkodliwym działaniu. Co istotne, nie wszystkie z owych substancji stanowią pozostałość zanieczyszczeń środowiskowych, nie wszystkie też dodawane są w procesie obróbki technologicznej, transportu czy przechowywania. Niektóre składniki tego typu naturalnie występują w surowcach zwierzęcych i roślinnych. Przykładem jest kwas erukowy obecny w rzepaku, którego obecność bywa wskazywana jako istotny mankament oleju rzepakowego. Czy jednak faktycznie jest się czego obawiać?

Kwas erukowy – co to takiego i dlaczego wzbudza kontrowersje?

Kwas erukowy to inaczej kwas cis-13-dekosenowy zawierający 22 atomy węgla i jedno wiązanie podwójne w pozycji omega 9. Jest on spotykany głównie w roślinach należących do rodziny Cruciferae , np. w rzepaku, a także w gorczycy. Problem polega na tym, iż w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach wykazano, że kwas erukowy wywołuje zaburzenia w gospodarce lipidowej oraz otłuszczenie mięśnia sercowego, a dodatkowo gromadzi się w tkance wątrobowej, a nawet – zaburza przebieg procesów wzrostowych. Wszystkie te dane sprawiły, że tłuszcz ten zaczęto postrzegać jako zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Kwas erukowy – inne spojrzenie

Warto mieć na uwadze, iż od lat 70. czyli czasów, w których opublikowane zostały najbardziej mrożące krew w żyłach badania dotyczące wpływu kwasu erukowego na zdrowie, pojawiło się wiele nowych ciekawych danych. Po pierwsze, okazało się, iż zwierzęta takie jak gryzonie inaczej metabolizują lipidy niż ludzie, przez co wyniki badań na nich prowadzone nie zawsze mają przełożenie na wpływ na zdrowie człowieka. Po drugie, opublikowano wyniki badań epidemiologicznych, w których nawet bardzo wysokie spożycie kwasu erukowego nie okazało się dla nas szkodliwe. Po trzecie, dzisiejsze oleje otrzymywane są z  rzepaku o obniżonej zawartości kwasu erukowego wynoszącej około 0.6%. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że niemal tego związku nie zawierają.

Wnioski

Używanie oleju rzepakowego, wbrew niektórym teoriom nie niesie za sobą zagrożenia wystąpienia negatywnych skutków zdrowotnych związanych z konsumpcją kwasu erukowego. Raz, że tłuszcz ten nie wydaje się być dla nas szkodliwy, a dwa – współczesne odmiany rzepaku praktycznie go nie zawierają.