Jakie mięso dla aktywnej kobiety?

Nie ma żadnej wątpliwości co do tego, że można efektywnie rozwijać formę sportową i pracować nad sylwetką nawet całkowicie wykluczając mięso z diety. Z punktu widzenia optymalnego odżywienia organizmu aktywnej fizycznie kobiety – nie jest to jednak rozwiązanie optymalne. Dlaczego? Otóż mięso jest źródłem wielu cennych składników takich jak wysokojakościowe białko (zasobne we wszystkie niezbędne aminokwasy, w tym również – BCAA), witaminy z grupy B, cynk i żelazo. Mając ten fakt na uwadze, warto sięgnąć głębiej i zastanowić się, jaki rodzaj mięsa jest szczególnie pożądany w diecie kobiet. W tym celu trzeba dokonać przeglądu „oferty rynkowej” z uwzględnieniem zalet i wad dostępnych produktów.

Przeczytaj koniecznie:

Mięso będzie coraz droższe, ale i lepszej jakości


Drób

Drób jest najczęściej polecanym rodzajem mięsa. Jego rzekomą zaletą jest niska zawartość tłuszczu oraz kolor. Upowszechniło się bowiem przekonanie, że mięso czerwone szkodzi kondycji układu krążenia, a białe – nie. W praktyce sytuacja wygląda trochę inaczej. Zaletą drobiu jest to, iż niewiele kosztuje, jest łatwo dostępny i dostarcza pełnowartościowego białka (ok 20g na 100g). Za wadę jednak należy uznać niską wartość odżywczą na tle innych mięs. Drób dostarcza w zasadzie jedynie białka, witaminy PP i pirydoksyny. Innych cennych składników niemalże nie zawiera (mowa tutaj przede wszystkim o przecenianej piersi z kurczaka). Jak najbardziej, można go jeść, ale nie należy opierać na nim części białkowej diety. W menu powinny się również pojawić produkty proteinowe, takie jak chociażby jaja, ryby i inne rodzaje mięsa, o których napiszę więcej w dalszych częściach artykułu.

Wołowina

Wołowina bez dwóch zdań pod względem wartości odżywczej prezentuje się lepiej niż drób. Oprócz wysokojakościowego białka (ok 20g na 100g i wyższa zawartość cennej leucyny niż w drobiu) i sporej ilości witamin z grupy B, dostarcza także żelaza, czyli pierwiastka, którego bardzo często brakuje w diecie kobiet, zwłaszcza aktywnych (trening fizyczny może zwiększać zapotrzebowanie na żelazo). Odpowiednia podaż żelaza jest niezbędna dla zapewnienia właściwej dystrybucji tlenu do wszystkich tkanek i narządów. Średnio w 100g polędwicy wołowej zawarte są 3g tego składnika mineralnego. Wołowina to także znakomite źródło cynku. Dodatkowo – dostarcza też pewnej ilości deficytowej dla 90% populacji witaminy D. Niestety, ten rodzaj mięsą ma pewną wadę, a jest nim wysoka cena. Należy jednak mieć na uwadze, iż wartościowym elementem diety jest nie tylko kosztowna i chuda polędwica wołowa, ale także inne – tańsze elementy wołowej tuszy jak choćby udziec, antrykot czy rostbef.

Wieprzowina

Wieprzowina jest zdecydowanie najbardziej niedocenianym gatunkiem mięsa. Zwłaszcza panie “boją” się jej i wierzą, iż jest ona nie tylko mało wartościowa, ale także jej konsumpcja wywołuje choroby układu krążenia. Tego typu obawy są nieuzasadnione. Wieprzowina dostarcza zbliżonych ilości białka co drób i wołowina. Przeciętnie zawiera trochę więcej tłuszczu, nie musi być wadą. Tłuszcz jest przecież integralnym i ważnym elementem diety wszystkich ludzi, w tym również kobiet, a zwłaszcza – tych aktywnych fizycznie. Warto mieć na uwadze, że wbrew powszechnym przekonaniom kwasy nasycone wcale nie dominują w wieprzowinie, to kwasy jednonienasycone są dominującymi kwasami w tym mięsie – czyli te, które w dużych ilościach znajdziemy w jakże cenionej oliwie i w popularnym oleju rzepakowym. Mięso wieprzowe dostarcza też sporej dawki żelaza, cynku, witamin z grupy B. Jego dodatkową zaletą jest przystępna cena niekiedy niższa niż ceny drobiu!