Nie masz czasu na trening? Wydaje ci się!

„Nie mam czasu” – to jeden z podstawowych argumentów osoby, która – w teorii – bardzo ćwiczyć by chciała, jednak – co pokazuje praktyka – niezbyt jej się to udaje. Choć nie zawsze mamy wpływ na ilość obowiązków, różnego rodzaju codziennych zobowiązań, to z pewnością możemy skontrolować, czy rzeczywiście dobrze gospodarujemy własnym czasem, czy nie marnotrawimy go na błahe przyjemności, czy nie ucieka nam między palcami. Zakładając, że trening trwa około 60 minut – co stanowi 4% doby – to wygospodarowanie 2-3 godzin tygodniowo nie wydaje się być niewykonalne, prawda?

Przeczytaj koniecznie:

Chcę szybko chudnąc, co mam robić?

Sprawdź, jak wygląda twój dzień

Metoda będzie banalnie prosta. Weź kartkę, długopis i spisz wszystkie czynności, które musisz wykonać w ciągu doby. Uwzględnij czas na szkołę/pracę, sen, kursy, przejazd. Sprawdź, czy pomiędzy nimi nie masz żadnych „okienek”, przestojów, które mógłbyś wykorzystać właśnie na trening.

Wypisz także wszelkie inne aktywności, które mają miejsce, lecz są typowymi „złodziejami czasu”, np. nieustanne sprawdzanie, co się dzieje na portalach społecznościowych, oglądanie TV, codzienne wyjścia z kolegami/koleżankami. Policz, ile minut dziennie tracisz właśnie na nie… Prawdopodobnie u znacznej większości osób narzekających na niedobór czasu spokojnie zebrałoby się około 60 minut dziennie. U części znacznie więcej…

Nie szukaj rozwiązań idealnych - skup się na możliwych do zrealizowania!

Już teraz wiesz, jak wygląda twój dzień. Teraz musisz zadać sobie odrobinę trudu i dokonać dogłębnej analizy swoich wypisek. Jeżeli wynika z nich jasno, że praktycznie codziennie poświęcasz kilkadziesiąt minut na facebook`a, komputer czy też TV, to prawda być może jest brutalna, ale i bezsprzeczna: fakt, że nie “masz czasu na trening” to tylko nędzna wymówka i pospolite lenistwo.

Nie chcesz - znajdziesz wymówkę. Chcesz - znajdziesz sposób!

A co w przypadku, kiedy rozrywki masz rzeczywiście ograniczone do minimum? Rozwiązań jest kilka:

  • wykorzystaj przerwy pomiędzy zajęciami w szkole/przerwę obiadową - znajdź klub fitness w pobliżu szkoły/pracy (być może uczelnia/miejsce pracy dysponuje salą do ćwiczeń - sprawdź to!), nie trać czasu na dodatkowe przemieszczanie się.

  • wstań godzinę wcześniej i wykonaj trening - w domu lub klubie - przed szkołą/pracą. Wcześniejszy wyjazd potraktuj też jako szansę na uniknięcie korków  ;)

  • trenuj w domu wieczorami, po zakończeniu wszystkich zajęć

Odstaw ambicję i dążenie do perfekcji na drugi plan. Pozwól sobie na odpoczynek!

W okresie, kiedy rzeczywiście nie masz możliwości wygospodarowania nawet chwili czasu w ciągu dnia, i - co więcej - nie masz sił na nic, marzysz tylko o tym, by się w końcu porządnie wyspać, to po prostu odpuść sobie, odpocznij, pozwól swojemu ciału i psychice na zregenerowanie sił.