Junk food i kondycja psychiczna

Słodycze, hamburgery, frytki czy pizza często postrzegane są przez wiele osób, jako sposób na poprawę nastroju. W praktyce jednak okazuje się, że wpływ tego typu produktów na kondycję psychiczną jest zgoła odmienny. Regularne ich spożywanie niestety powodować może pogorszenie samopoczucia, a w niektórych wypadkach – zwiększać ryzyko rozwoju depresji!

Przeczytaj koniecznie:

Dziewięć niezdrowych nawyków, przez które tyjesz!

Pomiędzy teorią i praktyką…

Nie ulega wątpliwości, że konsumpcja przesyconych cukrami i tłuszczami produktów jest źródłem prawdziwej frajdy. Każdy chyba doświadczył przyjemnego uczucia odprężenia, które pojawia się zaraz po zjedzeniu czekolady, hamburgera, kawałka ciasta czy porcji pizzy. Stan ten jest wyraźnie odczuwalny i nie da się zaprzeczyć jego istnieniu. Skąd więc pomysł, że słodkości i dania serwowane w barach szybkiej obsługi negatywnie wpływają na kondycję psychiczną? Cóż, żeby wyjaśnić tę zależność trzeba posłużyć się pewną metaforą.

Słodkie i tłuste narkotyki

Wpływ dań typu fast food i wyrobów cukierniczych na kondycję psychiczną można porównać do oddziaływania jakie wywierają narkotyki. W końcu przecież po zażyciu środków odurzających mało kto czuje się źle, większość osób doświadcza stanu przyjemnego pobudzenia lub rozluźnienia, czy jednak świadczy to niezbicie, iż przyjmowanie np. amfetaminy czy kokainy jest zdrowe dla psychiki? Oczywiście odpowiedź brzmi: nie! Podobnie wygląda sytuacja w przypadku wspomnianych tutaj pokarmów klasyfikowanych jako „junk food”. Ich konsumpcja także dla psychiki zdrowa nie jest, pomimo iż daje uczucie chwilowego odprężenia.

Wyniki badań

Omawiane tutaj zagadnienie doczekało się weryfikacji w badaniach naukowych. Szczególnie interesujące okazują się w tej materii wyniki studium przeprowadzonego przez zespól ekspertów z Centrum Nauk o Zdrowiu, Katedry Nauk Klinicznych Uniwersytetu Las Palmas de Gran Canaria. Celem autorów było określenie korelacji pomiędzy częstotliwością występowania depresji a sposobem odżywiania, czy też dokładniej – preferencjami żywieniowymi. Okazało się, że zaburzenia nastroju zdecydowanie częściej dotykają osób, które zadeklarowały, iż regularnie stołują się w barach szybkiej obsługi.

Podobne obserwacje poczynili naukowcy z Zakładu Epidemiologii i Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Maryland w Baltimore, którzy podobnie jak wcześniej wspomniani badacze zaobserwowali, iż kobiety, które mają słabość do produktów niskojakościowych zwanych „junk food”  statystycznie częściej borykają się ze stanami depresyjnymi. To jednak nie wszystko. Istnieje spora ilość danych wskazujących, że to co jemy wpływa na to jak się czujemy, jaki mamy nastrój i jak radzimy sobie z wyzwaniami dnia codziennego. Mechanizmy powyższych zależności, (a tych jest co najmniej kilka), opiszę jednak w kolejnym artykule.

Podsumowanie

Dane obserwacyjne wskazują, że wysoko przetworzona żywność, a już zwłaszcza słodycze i dania serwowane w barach szybkiej obsługi mogą negatywnie wpływać na kondycję psychiczną sprzyjając zaburzeniom nastroju. Chwilowe uczucie odprężenia następujące po konsumpcji tego typu pokarmów jest złudne i w pewnym stopniu przypomina efekt osiągany po spożyciu narkotyków. Warto mieć te aspekty na uwadze.