Przewartościowane 	brokuły

Brokuły należą do pokarmów stanowiących integralny element "fitnessowego menu". Chyba nie ma innego warzywa, po które większość entuzjastów aktywności fizycznej i zdrowego trybu życia sięgało by częściej. Tymczasem nie tylko nie ma żadnych logicznych powodów by traktować brokuły ze szczególnym namaszczeniem, to na dodatek sytuacja, w której stanowią jedyne uwzględniane w diecie warzywo i sytuacja w której jadane są codziennie może wcale nie sprzyjać zdrowiu i sylwetce.

Przeczytaj koniecznie:

Brokuły, a nowotwory


Co zatem zrobić?

Oczywiście nie ma żadnych powodów ku temu by brokuły wykluczać z menu – to dość wartościowy składnik diety. Nie należy po prostu jadać ich codziennie. W zamian dobrze jest włączyć do menu także inne warzywa takie jak choćby:

  • jarmuż,
  • różne rodzaje sałat,
  • pomidory,
  • dynia,
  • pasternak,
  • karczoch,
  • brukiew,
  • por,
  • rzepa,
  • kapusty różnego rodzaju, (w tym również kiszone)
  • kalafior,
  • ogórek,
  • skorzonera,
  • fasolka szparagowa,
  • szpinak,
  • burak,
  • soczewica,
  • batat,
  • i wiele, wiele innych.

Kilka słów na zakończenie

Warto wiedzieć, że jeśli chodzi o obecność substancji takich jak goitrogeny, brokuł nie jest żadnym wyjątkiem. Substancje te obecne są jeszcze w kapustach różnego typu, w kalafiorze czy rzodkwi. Inne związki antyodżywcze, takie jak chociażby kwas szczawiowy zawarte są w szpinaku, czy szczawiu, jeszcze inne – w strączkach. Substancje te jednak stanowią dla nas problem dopiero wtedy gdy spożywajmy ich bardzo dużo, do czego łatwo doprowadzić poprzez zbytnią monotonię w jadłospisie. Dlatego też należy urozmaicać menu. Do warzyw zalicza się łącznie około 250 gatunków roślin. Mało kto tymczasem jest w stanie wymienić "z marszu" więcej niż 10. To o czymś świadczy. Dlatego też zachęcam by przełamać rutynę i nie rezygnując z korzyści wynikających z konsumpcji brokułów włączyć także inne pokarmy roślinnego pochodzenia do codziennej diety.