Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Budowa masy w 	czasie letnich upałów – czy to faktycznie chybiony pomysł?

Budowa masy w czasie letnich upałów – czy to faktycznie chybiony pomysł?

Tadeusz Sowiński

Utarł się taki pogląd, zgodnie z którym najlepszy czas na budowę muskulatury to okres jesienno-zimowy, ewentualnie wczesna wiosna. Później natomiast, wraz ze wzrostem temperatury należy nastawiać się raczej na redukcję, bo – jak mówią obiegowe przekonania – raz, że w „sezonie plażowym” dobrze większe wrażenie robi „rzeźba” niż „masa”, a dwa – latem przecież mięśni zbudować się nie da... Warto się zastanowić skąd wzięły się tego typu założenia i przy okazji spróbować odpowiedzieć na pytanie – czy mają one uzasadnienie?

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

 

Wakacyjny tryb “relaksu”

Omówiony powyżej wpływ temperatury na łaknienie to nie jedyny problem komplikujący budowę masy w okresie letnich upałów. Innym problematycznym czynnikiem może być “wakacyjny tryb funkcjonowania”. Otóż w przypadku wielu osób lato to czas, w którym “dobowy rytm obowiązków” wygląda zgoła inaczej. Częściej w tym czasie wyjeżdżamy (za miasto, w góry, nad morze, za granicę), chętniej sięgamy po alkohol i prowadzimy bardziej rozrywkowy tryb życia. Wszystko to utrudnia realizację założeń diety i treningu. Znowuż jednak nie są to problemy nie do przeskoczenia.

Rozwiązanie problemu

Przede wszystkim należy odrzucić niezdrowe podejście wedle zasady „wszystko albo nic”, które polega na tym, że uważamy, iż skoro nie jestem w stanie ćwiczyć cztery razy w tygodniu i jeść pierś z kurczaka z ryżem pięć razy w ciągu dnia to w ogóle nie ma sensu zabierać się za pracę nad zwiększeniem muskulatury… Fakty są takie, że nawet jeśli nie wykorzystamy w pełni posiadanych możliwości ze względu na piątkowy wypad na dyskotekę, to więcej zyskamy robiąc “coś” niż nie robiąc “nic”. Innymi słowy – jeśli nie da się zrobić czterech treningów tygodniu – można wykonać trzy lub dwa, zawsze to więcej niż – zero. Podobnie wygląda sprawa z dietą. Jeśli nie możemy zjeść samodzielnie przygotowanego posiłku, można zamówić jakieś danie w restauracji, ale warto przy tym postarać się by była to w miarę możliwości potrawa zbliżona składem do tej zaplanowanej w naszej diecie, a nie hot-dog czy frytki z ketchupem.

Podsumowanie

Lato to czas, w którym trudniej buduje się masę mięśniową. Związane jest to z jednej strony z wpływem wysokiej temperatury na łaknienie, a z drugiej – z “wakacyjnym trybem życia”. W okresie letnim na więcej sobie pozwalamy i mniej od siebie wymagamy. Powyższe okoliczności nie stanowią jednak problemów nie do przeskoczenia. Przy odrobinie wysiłku i dobrej organizacji śmiało można dobić formę nawet na wakacyjnym wyjeździe – o ile oczywiście uznajemy to za słuszne i sensowne.



 



Poprzednia strona 2 / 2