Kuchenna waga – ułatwia czy komplikuje życie?

Na temat kuchennej wagi krążą sprzeczne opinie. Z jednej strony istnieją wyraźne powody ku temu by uważać, że jest to niezmiernie przydatny gadżet pozwalający realizować założenia planu żywieniowego i umożliwiający przejęcie kontroli nad ilością spożywanej żywności, z drugiej jednak pojawiają się głosy, iż permanentne ważenie „każdego kawałka chleba” powoduje, że stosunek do jedzenia staje się nieprawidłowy. Jak jest naprawdę?

Przeczytaj koniecznie:

Waga łazienkowa – instrukcja obsługi

Dieta, czyli ilość, jakość, częstotliwość

Cokolwiek by nie mówić, jakkolwiek by się nie upierać, że najważniejsza jest jakość spożywanej żywności, w praktyce i tak czynnikiem kluczowym jest ilość. Oznacza to, że liczy się nie tylko to co jemy, ale także – ile tego jemy. Bazując dokładnie na tych samych pokarmach można bądź to zwiększać masę ciała bądź też wywoływać jego redukcję. Najbardziej dokładną i zarazem uniwersalną miarą elementu ilościowego diety nie są sztuki, łokcie, czy kubiki, a jest – gramatura. To właśnie w odniesieniu do masy poszczególnych pokarmów oblicza się wartość odżywczą. Tak więc, obojętnie czy chcemy tylko „liczyć kalorie”, czy też zagłębiać się w rozkład makroskładników, wiedza dotycząca tego „ile waży jabłko, a ile bułka” okazuje się niezmiernie przydatna. To jest bez wątpienia uzasadnienie dla używania kuchennej wagi, która jest urządzeniem dokładniejszym niż „oko”.

Wady kuchennej wagi

Waga kuchenna ma jedną główną wadę – „wszędzie się wtrąca”. Używanie wspomnianego urządzenia jest dla wielu osób problematyczne bo wydłuża czas potrzebny na przygotowanie posiłku. I to jest najczęstszy argument przeciwko kuchennej wadze. Niekiedy pojawiają się też głosy, że gadżet ten sprzyja rozwojowi negatywnego stosunku do jedzenia. Czy tak jest w istocie? Cóż, ważenie wszystkiego co do grama o odcinanie skórek od chleba gdy kromka waży 43g zamiast ustalonych 40g na dłuższą metę nie jest zdrowe. Czy jednak winę za ten fakt ponosi akurat kuchenna waga? Raczej jest to wątpliwe. Nad prawidłowym stosunkiem do jedzenia warto po prostu pracować weryfikując czy w tym co robimy nie ma przesady. Ostatnią wadą wagi kuchennej jest jej auto-kalibracja. Tego typu urządzenia nie są zbyt dokładne i mają skłonność do samo-tarowania. Jeśli np. chcielibyśmy odmierzyć 10g oliwy i położymy na wadze miskę z sałatką wlewając po kropelce wspomniany tłuszcz, to może się okazać, że waga przez długi czas będzie pokazywać „zero”, albo też finalnie wynik na ekraniku będzie po prostu zaniżony.

Miary domowe VS waga

Zdaniem niektórych osób, alternatywą dla wagi są tzw. „miary domowe”, czyli łyżki, miski, szklanki garście, etc. Cóż, faktycznie można bazować na tego typu przelicznikach, ale trzeba mieć na uwadze, że są one bardzo niedokładne. Czym innym jest bowiem garść odmierzona dłonią mężczyzny,a czym innym – kobiety. Łyżki i szklanki także mogą mieć różną wielkość i objętość. Czy to znaczy, że tego typu miary są bezużyteczne? Oczywiście nie – nawet warto je stosować, ale najpierw dobrze jest wykonać kalibrację przy pomocy... wagi kuchennej! Jak to zrobić? To proste, wystarczy zważyć domowe naczynia napełniając je produktami codziennego użytku, które będą za ich pomocą odmierzane. W ten sposób możemy np. sprawdzić czy łyżka oliwy to 7 czy może 12g…

Podsumowanie

Waga kuchenna to przydatne urządzenie, jeśli chcemy mieć kontrolę nad ilością spożywanej żywności. Pierwsze dni jej używania mogą wydać się uciążliwe, ale po kilku kolejnych sytuacja się zmienia, raz że przyzwyczajamy się do wspomnianego urządzenia, a dwa – nabywamy „miary w oku”. Wagę kuchenną użyć można też do ustalenia indywidualnych miar domowych takich jak szklanki, garście, łyżki i im podobne.