Odchudzam się racjonalnie, a analizator pokazuje, że straciłem mięśnie!

Dawno już minęły te czasy, w których tempo odchudzania sprawdzane było jedynie przy pomocy pomiarów masy ciała i zmian w obwodach ciała. Można powiedzieć – a szkoda, gdyż w praktyce często właśnie połączenie tych dwóch pomiarów z oceną wizualną dawało najbardziej miarodajne wyniki. Dziś natomiast spopularyzowaniu uległy analizatory składu ciała wykorzystujące metodę impedancji bioelektrycznej. Ich użycie jest łatwe, proste i przyjemne, ale niestety często daje zaskakujące, a niekiedy wręcz deprymujące wartości. Może się bowiem okazać, że w toku dobrze prowadzonej redukcji, urządzenie wykazuje, że ubywa nam mięśni a nie tłuszczu. W niniejszym opracowaniu wyjaśnię skąd biorą się takie wyniki.

Przeczytaj koniecznie:

Wskaźnik BMI, kto nie powinien się nim przejmować?


Wzrost spożycia tłuszczu

W drugim z wymienionych wypadkach, czyli przy zwiększeniu udziału tłuszczu w diecie (co ma niekiedy miejsce – przy gwałtownych cięciach w spożyciu węglowodanów), dochodzi do sytuacji jeszcze bardziej irytującej. Analizator może pokazać zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej co powiązane jest z istotnym wzrostem zawartości triacylogliceroli wewnątrzmięśniowych. Obecność wspomnianych lipidów nie jest powodem do niepokoju, ale analizator składu ciała ma z tym pewien problem gdyż tkanka mięśniowa bardziej wysycona lipidami inaczej przewodzi impulsy elektryczne. No i wynik znów okazuje się zaburzony.

Odstawienie kreatyny

Trzecia z przedstawionych okoliczności dotyczy mechanizmów podobnych do tych, które występują w przypadku zmniejszenia ilości węglowodanów. Kreatyna jest substancją osmotycznie czynną i wiąże wodę w komórkach mięśniowych. Odstawienie jej w trakcie redukcji skutkuje zaburzeniem pomiarów podczas badania przy zastosowaniu metody BIA. Proces co prawda jest bardziej stopniowy niż w przypadku „węgli”, ale wcale nie sprawia to, iż deprymuje w mniejszym stopniu. Z tygodnia na tydzień przez okres około miesiąca notujemy bowiem, że beztłuszczowa masa ciała się pomniejsza (mimo, że suchej tkanki mięśniowej wcale ubywać nie musi).

Zastosowanie diuretyków

Ostatni z wymienionych czynników także powiązany jest z ruchem wody w organizmie i jej ubytkiem z ustroju. Nawet lekkie diuretyki takie jak kofeina, mniszek lekarski, wyciąg z pietruszki czy pokrzywy mogą w pewnym stopniu wpływać na uzyskiwane podczas pomiarów z użyciem analizatorów składu ciała wyniki. Niekiedy wystarczy kilka dawek tego typu środków i efekt jest drastyczny – podczas badania okazuje się, że straciliśmy np. 1kg beztłuszczowej masy ciała w jedną dobę!

Wnioski

Chociaż analizatory składu ciała mogą być pomocne w monitowaniu przebiegu pracy nad sylwetką, to należy traktować uzyskiwane za ich pomocą wyniki z przymrużeniem oka. Nie są to bowiem urządzenia bardzo dokładne, istnieje bowiem wiele czynników, które mogą sprawić, że wynik pomiaru będzie mocno chybiony.