Picie piwa dobre dla kobiet

Piwo postrzegane jest jako typowy „męski trunek”, tymczasem nie da się ukryć, że sięgają po nie także kobiety. Nie ulega żadnej wątpliwości, że spożywanie dużych dawek alkoholu, w tym również o piwa, nie służy ani zdrowiu, ani sylwetce, okazuje się jednak, że okazjonalna konsumpcja wspomnianego napoju, może być nie tylko zupełnie nieszkodliwa, ale wręcz korzystna dla zdrowia… pań! Tak przynajmniej pokazują niedawno opublikowane dane.

Przeczytaj koniecznie:

Czy piwo tuczy?

Piwo to nie wino, ale…

Obiegowe przekonania głoszą, iż trunkiem pozbawionym typowych wad napojów wyskokowych jest wysokogatunkowe czerwone wino, zasobne z w związki fenolowe takie jak rezweratrol o właściwościach prozdrowotnych. Inne napoje alkoholowe, takie jak chociażby piwo  nie cieszą się już tak dobrą opinią, przynajmniej w kwestii wpływu na funkcjonowanie organizmu. Tymczasem okazuje się, że takie opinie są po prostu niesprawiedliwe. Wspomniany, złocisty napój również posiada podobne walory prozdrowotne, co związane jest z jednej strony z obecnością etanolu (tak, to nie jest pomyłka), a z drugiej – z wysoką zawartością przeciwutleniaczy i innych bioaktywnych składników z grupy polifenoli.

Czym są polifenole?

Polifenole to organiczne związki chemiczne naturalnie występujące w produktach pochodzenia roślinnego, w których pełnią istotne biologicznie funkcje, chroniąc przed atakiem bakterii, grzybów, a także owadów. Badania pokazują że z ich nietuzinkowych właściwości skorzystać możemy również my – ludzie o ile oczywiście dostarczy odpowiednią ich ilość wraz z pokarmem. Polifenole wykazują zdolność do neutralizowania wolnych rodników, wymiatają aktywne formy tlenu i azotu oraz wiążą kationy metali, mogące inicjować procesy wolnorodnikowe, a dodatkowo posiadają właściwości przeciwzapalne, przeciwagregacyjne i przeciwnowotworowe. Wszystko to sprawia, że stanowią one cenny składnik diety.

Polifenole w piwie

Chociaż rzadko się o tym wspomina, to piwo okazuje się być całkiem niezłym źródłem polifenoli i innych  związków o właściwościach antyoksydacyjnych. Jak pokazują badania wspomniany napój zawiera ich około 150-400 mg/l. Za najbardziej aktywne uważa się pochodzący ze słodu kwas ferulowy oraz zawarte w chmielu katechiny i ich pochodne. Substancje te potrafią m.in. zmniejszać podatność LDL na utlenianie, obniżając w ten sposób ryzyko rozwoju niektórych chorób układu krążenia. W ostatnich czasach prowadzone są badania dotyczące przeciwnowotworowych właściwości ksantohumolu i izoksantohumolu, które również występują są w piwie, póki co wstępne dane okazują się dość interesujące.

Ciekawe badanie

Ciekawe światło na wpływ konsumpcji piwa na zdrowie rzucają wyniki szwedzkiego studium „Kvinnostudien”, w ramach którego  naukowcy z Sahlgrenska Academy przez pięć dekad oceniali stan zdrowia niemal 1500 kobiet w wieku 38 – 60 lat (tyle ochotniczki miały na początku badania, pod koniec przedział wieku wynosił 70 – 92 lata). Badacze w swoich wnioskach stwierdzili, że u pań, które sięgają po piwo 1 -2 razy w tygodniu, ryzyko zawału jest o 30% niższe niż u kobiet, które piją go piwo codziennie lub też – uwaga – nie piją go w cale. Dla porównania warto dodać, ze panie, które miały słabość do wysokoprocentowych trunków częściej zapadały na choroby nowotworowe.

Wnioski

Wbrew pozorom wcale nie jest tak, że chcąc zachować zdrowie trzeba całkowicie wyeliminować alkohol ze swojej diety. Nie jest to pierwsze badanie, które pokazuje, ze umiarkowane dawki niskoprocentowych trunków mogą pozytywnie wpływać na niektóre parametry zdrowotne. Jest to jednak jedno z niewielu tak długoterminowych studiów, które koncentruje się na zdrowiu kobiet i odnosi się m.in. do konsumpcji piwa, dlatego też jest warte uwagi. Z drugiej strony należy pamiętać, że alkohol jest substancją wysokiego ryzyka, a przesadzenie z jego spożyciem może prowadzić do drastycznego obniżenie kondycji fizycznej i psychicznej.