Dlaczego jestem gruby?

Nasze społeczeństwo jest coraz grubsze. Polskie dzieci należą do najszybciej tyjących w całej Europie. Z badań Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że ponad 20% uczniów szkół podstawowych i gimnazjów ma nadwagę lub jest otyłych. W latach 70. poprzedniego wieku nadmierną masę ciała miało w Polsce mniej niż 10 proc. uczniów.

Przeczytaj koniecznie:

Epidemia nadwagi i otyłości

Tyją wszyscy, dzieci, nastolatkowie i dorośli. Pod względem problemu otyłości doganiamy Grecję i Wielką Brytanię. Otyłość jest główną przyczyną takich chorób przewlekłych jak cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, zaburzenia hormonalne, zwyrodnienia układu kostno-stawowego.

Skąd bierze się problem i jak z nim walczyć?

Głównym powodem plagi otyłości jest zmiana stylu życia, w tym szczególnie ograniczenie aktywności fizycznej i spożywanie zbyt dużej ilości wysokokalorycznych i wysoko przetworzonych produktów. Polskie dzieci i młodzież są coraz mniej aktywne fizycznie i nieprawidłowo się odżywiają

To, jak odżywiamy się sami i jak w konsekwencji odżywiamy nasze dzieci, wiąże się ściśle z pędem życia. Na pierwszym miejscu stawiamy pracę, żyjemy w stresie, jemy szybko. Brakuje nam chęci i chwili na aktywne spędzanie wolnego czasu.

Zamiast domowego obiadu zjedzonego przy stole z rodziną, pochłaniamy w pędzie burgera, frytki lub gotową kanapkę. Często popijamy słodkim napojem.

Dzieci i młodzież zamiast spędzać czas na podwórku, jeździć na rowerze, grać w kosza czy „nogę”, spędzają całe dnie siedząc. Przed telewizorem, przed komputerem, z tabletem, z komórką, z PlayStation.

Tak spędzany wolny czas sprzyja tyciu. Brak ruchu połączony z regularnym spożywaniem chipsów, batoników i słodkich napojów to przepis na katastrofę naszego społeczeństwa.

Produkty te są wysoko przetworzone i wysoko kaloryczne. Dostarczają bardzo dużo cukru, soli i tłuszczy trans.

Przykładowo wypijając w ciągu dnia 2 szklanki coli i szklankę napoju wieloowocowego dostarczymy sobie 320 kcal, a w tym aż 80g węglowodanów, z czego większość to cukier.

Jeśli tego samego dnia w ramach drugiego śniadania zjemy wafelka toffi, a wieczorem siedząc przed telewizorem pochrupiemy słone paluszki i chipsy, dostarczymy sobie kolejne 650 kcal, a w tym 83g węglowodanów i 31,5g tłuszczy.