Czy pot to łzy tłuszczu?

W powszechnej opinii przyjęło się uważać, że im bardziej się spocimy w czasie treningu, tym lepiej. Ilość wylanego potu miałaby rzekomo świadczyć o intensywności treningu i ilości spalonego w czasie ćwiczeń tłuszczu. Jak jest naprawdę?

Przeczytaj koniecznie:

Schudnij szybko i skutecznie. 7 kroków w drodze do celu

W związku z powyższym przekonaniem obserwujemy ludzi ćwiczących w dresach, specjalnych pasach, czy strojach neoprenowych. Ponad to panuje przekonanie, że jeśli pot kapie nam kolokwialnie mówiąc po tyłku, oznacza to, że trening możemy zaliczyć do udanych. Jeśli po treningu nie dyszmy, a kark i koszulka jest sucha, myślimy, że coś poszło nie tak.

Skąd wzięło się takie przekonanie?

Teoria zakładająca, że nadmierne pocenie się powoduje przyspieszoną utratę tkanki tłuszczowej jest znana dawna. Oczywiście to fakt nie do zaprzeczenia - pocenie się powoduje utratę wagi. Waga ta nie pochodzi z tłuszczu.

Podczas ćwiczeń lub innej formy aktywności fizycznej podnoszącej temperaturę ciała, doprowadzającej do tego, że pocimy się, ponosimy utratę wody, która może równać się lub nawet przekroczyć 1 litr na godzinę. Jeden litr wody waży 1 kilogram, więc utrata takiej wagi w ciągu treningu jest możliwa.

Ilość potu wydzielana w czasie treningu zależy w głównej mierze od panujących warunków atmosferycznych – przede wszystkim temperatury i wilgotności powietrza. Im cieplej tym bardziej się pocimy. Ilość potu może zależeć od naszego samopoczucia, indywidualnych predyspozycji, przeziębienia, osłabienia organizmu, a u kobiet również fazy cyklu menstruacyjnego,

Utrata wagi uzyskana w ten sposób wiąże się z odwodnieniem. Nie jest to stan równowagi dla naszego organizmu. Jeśli po treningu zaczniemy się nawadniać, pijąc wodę i inne napoje, nasza waga wróci do normy.

Pewien stopień odwodnienia w czasie treningu jest normalny. Nie powinniśmy jednak dopuszczać do nadmiernego odwodnienia ciała.

Z tego też powodu należy pamiętać o przyjmowaniu płynów w czasie ćwiczeń, zwłaszcza gdy trwają one godzinę i dłużej oraz gdy odbywają się przy wysokiej temperaturze.

To, że na treningu wylaliśmy litry potu nie świadczy o tym, że przyniesie on wymierne korzyści. Ilość wylanego potu nie ma żadnego związku z ilością spalonych w czasie treningu kalorii.

Jeśli od ilości potu zależałoby powodzenie redukcji tkanki tłuszczowej, wystarczyłoby zamienić siłownię i bieganie na wizyty na saunie.

Strategie zbijania wagi poprzez wypocenie się są przydatne w niektórych sportach. Wiążą się jednak jedynie z chwilowym zbiciem wagi. Korzystają z nich przykładowo zawodnicy sztuk walki by zmieścić się w określonej kategorii wagowej, czy kulturyści w celu lepszej ekspozycji mięśni.

Reasumując, utrata wody wiąże się jedynie z chwilowym spadkiem wagi. Jeśli zależy nam na redukcji wagi ciała i tkanki tłuszczowej powinniśmy skupić się na diecie wspartej odpowiednio dobrana aktywnością fizyczną.